Najszybszy kurier rowerowy w Rzeszowie

    Najszybszy kurier rowerowy w Rzeszowie

    Agnieszka I. Skowron

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    - Rowerem mogę na terenie miasta przesyłkę dostarczyć szybciej niż samochodem - mówi Grzegorz Mazur, kurier rowerowy - właściciel jednoosobowej firmy

    - Rowerem mogę na terenie miasta przesyłkę dostarczyć szybciej niż samochodem - mówi Grzegorz Mazur, kurier rowerowy - właściciel jednoosobowej firmy kurierskiej. ©Fot. Krzysztof Kapica

    Zawód kuriera rowerowego wymaga szybkości, umiejętnego przemieszczania się w korkach, zdecydowania i przede wszystkim punktualności. Kurier codziennie ma do przejechania od 50 do 100 km.
    - Rowerem mogę na terenie miasta przesyłkę dostarczyć szybciej niż samochodem - mówi Grzegorz Mazur, kurier rowerowy - właściciel jednoosobowej firmy

    - Rowerem mogę na terenie miasta przesyłkę dostarczyć szybciej niż samochodem - mówi Grzegorz Mazur, kurier rowerowy - właściciel jednoosobowej firmy kurierskiej. ©Fot. Krzysztof Kapica

    - Aby wykonywać zawód kuriera rowerowego, trzeba dobrze znać miasto, wszelkie skróty i boczne drogi. Nie zawsze jednak warto się nimi poruszać, szczególnie w zimie. Podstawową zasadą w mojej pracy jest to, że trzeba wybrać drogę najszybszą, a nie najkrótszą. Do tego dochodzi punktualność. Wielu klientów wymaga ode mnie, żeby przesyłka była dostarczona co do minuty - mówi Grzegorz Mazur, właściciel firmy SzybkiRower.pl

    Podstawą pracy jest niezawodny sprzęt. Kurierzy na ogół korzystają z rowerów szosowych bądź tzw. singli, które nie mają przerzutek.

    - Zimą, jeżdżę na rowerze górskim, który lepiej sobie radzi na zaśnieżonych drogach. Na wiosnę planuję przesiąść się na rower składany według mojego projektu. Będzie to nietypowa hybryda szosówki i singla, rower przeznaczony specjalnie do kurierowania - dodaje nasz rozmówca.

    Odpowiednio dobrany strój

    Zimą przede wszystkim należy dobrze zabezpieczyć dłonie i stopy. Służą do tego rękawice narciarskie i ochraniacze na buty. Nie należy zapominać o ciepłej czapce i kurtce wiatroodpornej. W lecie zaś wystarczą spodenki kolarskie, koszulka i buty kolarskie, które jak się okazuje, przypina się w trakcie jazdy do pedała roweru.

    Na plecach kuriera zobaczyć można specjalnie wykonany, duży, nieprzemakalny plecak, robiony specjalnie do tego zawodu. Każdy kurier powinien wozić w nim zapasową dętkę i pompkę. W zimie zaś obowiązkowo trzeba mieć ze sobą światła, żeby być widocznym na drodze.

    Zawód z pasją

    Pomysł na własną firmę zrodził się z pasji.

    - Nie dość, że jestem pasjonatem roweru, to jeszcze czerpię z tego korzyści finansowe. Od kilku lat biorę udział w wyścigach. Największe moje osiągnięcie to ukończenie Maratonu Rowerowego Dookoła Polski. Okrążyłem nasz kraj w 9 i pół dnia. Przejechałem wtedy 3130 km. Oprócz tego ukończyłem maraton 750 km w 24 godziny. Rocznie przejeżdżam kilkanaście tysięcy kilometrów - mówi Grzegorz Mazur.

    - Zawsze chciałem zarabiać robiąc to, co lubię. Moja firma działa od września minionego roku. Rozwożę przesyłki na terenie Rzeszowa. W miarę przybywania klientów planuję zatrudnić kolejnych kurierów, żeby usprawnić oferowane usługi. Nie zamieniłbym się z kimś, kto pracuje np. w biurze. Lubię ruch i nowe wyzwania. Praca kuriera pasuje do mojego stylu życia i w pewnym sensie daje mi wolność.

    Kolejnym wyzwaniem, którego się podejmę to wystartowanie w czerwcowych mistrzostwach świata kurierów rowerowych organizowanych w Warszawie.

    Dziennie ok. 10 zleceń

    - Najczęściej przewożę małe paczki i dokumenty. Zdarzały się oczywiście przesyłki nietypowe jak dostarczenie kwiatów, zapomnianych kluczy czy kupno strun do gitary. Średnio dziennie mam ok. 10 zleceń. Dzięki moim usługom klienci oszczędzają dużo czasu, gdyż w nagłej sprawie zamiast wychodzić z biura "dzwonią po rower", który w ruchu miejskim jest dużo szybszy od samochodu.

    Specjalista od transportu rowerowego pokwapił się o ocenę miejskich ścieżek rowerowych.

    - Na co dzień zauważam bardzo wielu rowerzystów, niestety miasto nie oferuje nam odpowiedniej infrastruktury rowerowej. Większość ścieżek zrobiona jest z kostki brukowej zamiast z asfaltu lub innej, równej nawierzchni. Nie są one połączone w żadną sieć, są źle zaprojektowane i wykonane.

    Za mało także stojaków na rowery, zwłaszcza w kształcie litery U, które uniemożliwiają łatwą kradzież sprzętu - podsumowuje właściciel firmy SzybkiRower.pl

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (8)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (8) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo