Najważniejsze są kolory kasków

Marek Bluj
W meczu z beniaminkiem z Zielonej Góry nie brakowało ostrej jazdy. Najważniejsze, że góra byli nasi.
W meczu z beniaminkiem z Zielonej Góry nie brakowało ostrej jazdy. Najważniejsze, że góra byli nasi. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Z Hamillem wygrałem o grubość opony. Na torze nie patrzę na nazwiska, tylko na kolory kasków... - uśmiecha się Marcin Leś, junior rzeszowskiej Marmy

Marcin w niedzielnym spotkaniu z zielonogórskim beniaminkiem (55:34) spisywał się nadspodziewanie dobrze. No może poza pierwszym wyścigiem, w którym dal się trochę "wykolegować" Grzegorzowi Zengocie.

- Jestem zadowolony. Mój motocykl spisywał się bardzo dobrze, za co dziękuję majstrowi Ryszardowi Pieli, który tak świetnie go przygotował - mówi "Lesiu".

- Fajnie, że wygrałem z Billym Hamillem, bo to znana na żużlowych torach firma. Najbardziej cieszę się jednak z sukcesu naszej drużyny, podkreślał zdobywca 7 punktów w ekipie gospodarzy, młodszy od "kowboja" o 16 lat.

Fajny facet Scott

- Bardzo cieszy postawa Marcina oraz skuteczna jazda pary Rafał Dobrucki - Maciej Kuciapa. To będzie niezwykle ważna formacja w naszej drużynie - komentuje Jacek Ziółkowski, menedżer Marmy.

- Ładnie wkomponował się w nasz zespół Scott Nicholls. I nie chodzi mi bynajmniej o widowiskową i skuteczną jazdę, ale o bardzo dobre przygotowanie do zawodów i zespołową jazdę.

- Ta drużyna, ten klub naprawdę mi się podobają. Na pewno warto jechać dla niej i kibiców na pełny gaz. Na pewno tak pojadę w kolejnych meczach - deklarował "Hot Scott".

Olimpijski spokój

Okazja, aby niezawodny Nicki Pedersen, waleczny Scott i ich partnerzy udowodnili - po raz zresztą kolejny - że jeźdźcy z nich pierwsza klasa nadarzy się już w te niedzielę we Wrocławiu. Rzeszowianie zmierzą się na Stadionie Olimpijskim z Atlasem.

- Pojedziemy o jak najlepszy wynik. Dla Nickiego i Scotta zawody te będą ważne także z tego powodu, że trzy tygodnie później na wrocławskim torze ścigać się będą w turnieju Grand Prix - tłumaczy Ziółkowski.

Mówimy Wrocław, ale myślimy Tarnów. 29 kwietnia na torze przy ul. Hetmańskiej derby: Marma - Unia Tarnów. Ten mecz już wzbudza ogromne emocje.

- Dla mnie najważniejszy jest najbliższy mecz, czyli z Atlasem. O Unii będziemy myśleć po Atlasie - tonuje emocje Ziółkowski. - Czy przeciwko rywalowi z Tarnowa wystartuje już Davey Watt? Szanse oceniam na 40-50 procent.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie