Nasz korespondent: bilet do szczęścia

Krzysztof Kawa z Brazylii
Krzysztof Kawa - kierownik działu sport "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego". Specjalny wysłannik Polskapresse na Mundial w Brazylii.
Krzysztof Kawa - kierownik działu sport "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego". Specjalny wysłannik Polskapresse na Mundial w Brazylii.
Dopadła mnie na Copacabanie ankieterka z ministerstwa turystyki Brazylii. Chciała dowiedzieć się, jak po dwóch tygodniach pobytu postrzegam jej kraj.

Pytań było ze czterdzieści, z odpowiedzi wyszło, że wszystko mi się tu podoba. Plaże, miasta, ludzie, drogi, klimat, nocne życie, samoloty, nawet uliczne protesty mnie nie odstraszają.

Z rozpędu powiedziałem, że nie mam nic przeciwko brazylijskim dworcom autobusowym. Dziewczyna zawiesiła długopis w powietrzu i rzuciła mi podejrzliwe spojrzenie. "Ale niech pan odpowiada szczerze" - powiedziała z wyrzutem. Rzeczywiście, przesadziłem. Dworce mają kiepskie. Brakuje poczekalni, autobusy ledwie mieszczą się obok siebie na stanowiskach, a w panującym chaosie podróżni z trudem znajdują właściwy pojazd.

W czasie mundialu uśmiechem losu jest już sam zakup biletu. Po meczach w Belo Horizonte to wręcz zakrawa na wyczyn. Raz, że nie wystarcza miejsc dla wszystkich chętnych, choć nawet w nocy autobusy do Rio de Janeiro odjeżdżają dosłownie co minutę, dwa, że dyskwalifikujący jest brak dokumentu tożsamości.

Jednemu z zagranicznych dziennikarzy, który zapomniał z hotelu paszportu, jakimś cudem udało się przekonać kasjerkę na dworcu, by sprzedała mu bilet po okazaniu mundialowej akredytacji wydanej przez FIFA.

Facet ruszył więc zadowolony do autobusu. Zadowolony, bo nie wiedział, że dopiero przed wejściem do pojazdu następuje prawdziwa kontrola. Dokonywana przez pana i władcę, czyli kierowcę. A ten uparł się, że bez dokumentu nikogo nie wpuści i już. Reporter z biletem w ręku prosił, błagał, dyskusja trwała ze dwadzieścia minut.

Było pół godziny po czasie odjazdu, ale czekaliśmy posłusznie na miejscach i nikt nie śmiał się odezwać. Wreszcie okazało się, że nad panem i władcą są jednak jacyś przełożeni. Wyczerpany bitwą, ale szczęśliwy dziennikarz zajął swoje miejsce i ruszyliśmy w drogę.

Ciekawe, jakimi słowami wyrazi swoje wrażenia z pobytu w Brazylii, jeśli natknie się na niego ankieterka z ministerstwa turystyki.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3