Natalia z Rzeszowa o mózgu wie wszystko. Zajęła drugie miejsce na świecie w międzynarodowym konkursie Brain Bee

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
Archiwum prywatne Natalii Koc
Natalia Koc z imponującym wynikiem 99,4 pkt (na 100 możliwych), zajęła drugie miejsce na świecie w międzynarodowym konkursie neurobiologicznym Brain Bee. Wyprzedziła ją tylko reprezentantka Chin.

Przygoda Natalii z biologią zaczęła się w szkole średniej.

- Chciałam poznać tę biologię trochę więcej, niż to, co o niej dowiadujemy się na lekcjach - wspomina absolwentka II LO w Rzeszowie.

Zaczęła brać udział w konkursach naukowych. Pewnego dnia usłyszała o konkursie neurobiologicznym Brain Bee dla uczniów szkół średnich.

- To mnie zaciekawiło. Kupiłam wymagany w konkursie podręcznik i zaczęłam go czytać - opowiada. - Pierwszy raz wystartowałam w drugiej klasie liceum. Nie oczekiwałam niczego wielkiego, a okazało się, że dostałam się do następnego etapu w Krakowie.

Zdobyła pierwsze miejsce ex aequo w konkursie ogólnopolskim, ale spadła na drugie.

- Tylko jedna osoba z kraju może jechać na etap międzynarodowy. Miałam taką samą liczbę punktów z innym uczestnikiem, więc zorganizowali nam dogrywkę. Nie udało się - wspomina Natalia.

CZYTAJ TEŻ: 19-letni Janek Fornal z Rzeszowa to matematyczny geniusz

Rzeszowianka nie poddała się. W tym roku we wrześniu, wraz z koordynatorką konkursu w Polsce, poleciała do Korei.

- W samolocie poznałam miłą Koreankę, która dała mi swój numer w razie, gdybym sobie nie poradziła w Korei. Ludzie tam są chętni, żeby pomagać. Także jurorzy - profesorowie z Korei na naszym konkursie. To nie tak, że baliśmy się do nich odezwać - czuliśmy, że oni się cieszą, że my tam jesteśmy i wzajemnie (śmiech) - wspomina.

Międzynarodowy etap konkursu neurobiologicznego Brain Bee dla uczniów szkół średnich trwał dwa dni. Zaczął się egzaminem z pytaniami otwartymi i zamkniętymi. Następnie trzeba było postawić diagnozę.

- Dawano nam opis pacjenta, puszczano nam film z jego wypowiedzą, w którym opowiadał o swoich objawach - wspomina Natalia. - Po południu mieliśmy sekcję neuroanatomiczną z histologią.

W drugi dzień nie było prościej.

- Siedzieliśmy w ławkach i mieliśmy malutkie karteczki, a jurorzy - pochodzący z całego świata - zadawali nam pytania. Mieliśmy tylko kilkadziesiąt sekund na odpowiedź. Na koniec były wyczytywane kraje, które na pytanie odpowiedziały prawidłowo. To było najbardziej stresująca część konkursu ze wszystkich

- przyznaje Natalia.

A potem było już ogłoszenie wyników i wręczenie nagród podczas otwarcia światowej konferencji naukowej dotyczącej nueronauki. Rzeszowianka zajęła drugie miejsce.

Konkurs Brain Bee dla Natalii zaczął się z czystej ciekawości, ale stał się wyzywaniem. Zwłaszcza, że równolegle przygotowywała się do matury.

- Najbardziej magiczne było to, że ucząc się o mózgu odkrywałam jak on działa - mówi podekscytowana absolwentka II LO w Rzeszowie. - Uczyłam się o tym jak się uczyć. Poznawałam różne techniki pamięciowe i sposoby jak ulepszyć swoją pamięć. Ćwiczyłam np. zapamiętując rejestracje aut w drodze do szkoły.

Teraz Natalia jest w Warszawie. Zrobiła sobie „gap year”.

- Dostałam się na studia New York University Shanghai w Chinach. Nie poszłam głównie ze względów finansowych. W stolicy próbuję zaangażować się w projekt badawczy. Mam też propozycje stażu - dodaje Natalia Koc.

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miłosz
24 października 2019, 18:53, asdf:

No i znowu to samo. Lepiej dać Rydzykowi na kolejne muzeum niż zdolnej uczennicy stypendium.

Płakać się chce

9 lutego, 12:42, Miłosz:

No i co?

nikt nikogo nie zmusza.

M
Miłosz
24 października 2019, 18:53, asdf:

No i znowu to samo. Lepiej dać Rydzykowi na kolejne muzeum niż zdolnej uczennicy stypendium.

Płakać się chce

No i co?

I
Irka

Mam nadzieje, że nie ćwiczyła tego na zwierzętach.

G
Gość

Jestem po wypadku samochodowym, w którym najbardziej ucierpiała moja głowa.Bardzo chciałabym porozmawiać z Natalia, które wie wszystko na temat mózgu.

a
asdf

No i znowu to samo. Lepiej dać Rydzykowi na kolejne muzeum niż zdolnej uczennicy stypendium.

Płakać się chce

m
maturzystka

Z tego co wiem to Pani Natalia jest z Jeżowego z tego samego co sportsmenka Pani Anna Sabat

Ach Rzeszow by chciał.....

G
Gość

Szkoda, że Państwo nei zaproponowało stypendium ani nikt nie zorganizował zrzuty dla dziewczyny. Z taką głową daleko by zaszła na takim uniwersytecie, a tu kicha, bo brak kasy... Szkoda ogromna....

G
Gość

Nie jest dopuszczalny fakt, ze finance stoja na drodze do sukcesu mlodych i inteligentnych ludzi.W takich przypadkach stypendium powinno byc obowiazkowe plus pokryte koszty pony.Jak zawsze pochodzenie decyduje o wszystkim.totalnie nie sprawiedliwe

G
Gość

Czy aby na pewno z Rzeszowa???.

G
Gość

Gratulacje i powodzenia.

G
Gość

Gratulacje Natalio

G
Gość

Jesteśmy dumni my lud z Rzeszowa. Tylko zagranica...za kilka lat usłyszymy o tobie. Nie zepsuj tego. Pozdr

P
Piotr

Pamiętaj, w Polsce nic nie osiągniesz w dziedzinie nauki... Uciekaj nawet jakbyś miała przez jakiś czas pasa zacisnąć. Kariera a granicą później Ci wszystko zrekompensuje. Tu nie ma pieniędzy na naukę...

j
ja to wiem

Super! Gratuluję!!! tylko pamiętaj, uciekaj z PL bo tutaj Cię nie docenią Kochana.

G
Gość

To daje nadzieje ,ze jednak współczesna mlodzież nie jest do końca stracona ... każdy wyjątek cieszy .

Dodaj ogłoszenie