Nauczyciele z Podkarpacia jadą na protest do Warszawy. Są...

    Nauczyciele z Podkarpacia jadą na protest do Warszawy. Są niezadowoleni m.in. z regulaminu oceny pracy nauczyciela

    Beata Terczyńska

    Nowiny

    Nowiny

    Około 400 - 500 podkarpackich nauczycieli z "Solidarności" oświatowej będzie jutro w Warszawie protestować przed budynkiem ministerstwa edukacji narodowej.
    Bogusława Buda, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania w Rzeszowie

    Bogusława Buda, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania w Rzeszowie

    Ogólnopolska pikieta nauczycieli w Warszawie rozpocznie się o godz. 11.45.

    - Jeszcze w czerwcu dawaliśmy sygnały minister edukacji, że nauczyciele są niezadowoleni - mówi Bogusława Buda, przewodnicząca Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania w Rzeszowie. - Przede wszystkim z regulaminu oceny pracy nauczyciela. Pedagodzy obawiają się, że przez ścisłą, punktową procedurę może zdarzyć się tak, że zabraknie im dosłownie jednego punktu do wyróżniającej oceny, która z kolei przekłada się na dodatek finansowy.

    Ten w 2020 roku ma wynieść 95 zł, w 2021 r. - 175 zł, a w 2022 r. - 500 zł.

    Kolejne rzeczy, które wywołują niezadowolenie nauczycieli to znacznie wydłużona ścieżka awansu, co również ma przełożenie na wyższe zarobki oraz tzw. "godziny karciane", czyli praca za darmo.

    - Następna rzecz to podwyżki. Od 2011 roku nie było konkretnych wzrostów płac, co nas bardzo boli - mówi Bogusława Buda. - Te dotychczasowe podwyżki to marne grosze. Zwłaszcza, że wszystko dookoła drożeje. W kwietniu nauczyciel z ponad 35-letnim stażem pracy dostał na rękę 140 zł. Trudno to nawet nazwać wielką podwyżką. Domagamy się wzrostu płac od stycznia 2019 r. o 15 procent.

    Na protest jedzie kilkuset nauczycieli z Podkarpacia


    Na protest nauczycieli do Warszawy jedzie z Podkarpacia ok. 6 autokarów. W sumie ok. 400 - 500 pedagogów. Liczycie, że minister Anna Zalewska wyjedzie do was? - pytamy.

    - Liczymy nawet, że i pan premier się pojawi - mówi Bogusława Buda.

    WIDEO: Mundurowi mają dość. Będą protestować


    Związek Nauczycielstwa Polskiego podobną manifestację organizuje za tydzień, 22 września. Zbiórka na ul. Łazienkowskiej (pomiędzy parkingiem na Torwarze a ulicą Rozbrat). O godz. 11 uczestnicy ruszą z Ronda Sedlaczka (skrzyżowanie ulic: Myśliwieckiej, Łazienkowskiej i Rozbrat) w kierunku Placu Trzech Krzyży. Tu nauczyciele dołączą do wspólnej manifestacji wszystkich branż zrzeszonych w OPZZ pod hasłem „Polska potrzebuje wyższych płac!”.

    - Domagamy się wzrostu płac nauczycieli i pracowników niepedagogicznych, wycofania niekorzystnych dla nauczycieli rozwiązań w zakresie oceny i awansu, zwiększenia nakładów na edukację oraz dymisji Anny Zalewskiej - pisze w liście do kolegów i koleżanek "S" oświatowej Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Bądźmy razem, aby politycy zrozumieli, że nie są w stanie podzielić środowiska oświatowego. Związek Nauczycielstwa Polskiego dostrzega fakt podjęcia decyzji przez oświatową „Solidarność” o zorganizowaniu pikiety przeciwko działaniom Anny Zalewskiej w sobotę, 15 września. Czekaliśmy na ten krok długo. My od dwóch lat protestujemy intensywnie – sami zorganizowaliśmy strajk, referendum szkolne, 50-tysięczną manifestację, liczne pikiety – i cieszymy się, że w końcu dostrzegliście skalę złych decyzji minister edukacji.

    Czy po pikietach przyjedzie czas na strajk w szkołach? Nauczyciele tego nie wykluczają.

    POLECAMY:


















    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (13)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (13) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo