NFZ zmniejszył pieniądze na badania profilaktyczne kobiet na Podkarpaciu

Ewa Kurzyńska
- Jestem oburzona decyzjami urzędników. Uważam, że oszczędzanie na tak ważnych badaniach to skandal! – bulwersuje się Joanna Zandecka z Rzeszowa.
- Jestem oburzona decyzjami urzędników. Uważam, że oszczędzanie na tak ważnych badaniach to skandal! – bulwersuje się Joanna Zandecka z Rzeszowa. FOT. KRZYSZTOF ŁOKAJ
To skandal. Narodowy Fundusz Zdrowia aż o 1,3 mln zł zmniejszył na Podkarpaciu pieniądze na badania wykrywające raka piersi i raka szyjki macicy! Dlaczego oszczędzają kosztem naszego zdrowia - denerwują się mieszkanki regionu.

Mammografia i cytologia to niezwykle ważne badania. Umożliwiają wykrycie chorób nowotworowych w bardzo wczesnym stadium.

- Nie rozumiem, jak można oszczędzać na czymś, co ratuje ludzkie życie! Sama przekonałam się, jak ważne jest to badanie. Osiem lat temu, dzięki mammografii, wykryto u mnie niewielkiego guza. Szybko trafiłam pod opiekę lekarzy i dziś cieszę się zdrowiem - podkreśla Krystyna Jędrzejowska z Mielca.

NFZ: mamy mniej pieniędzy

Od kilku lat ministerstwo zdrowia i NFZ zachęcał kobiety do badań profilaktycznych. Akcja przynosiła efekty. Coraz więcej pań zgłasza się na mammografię i cytologię. W ub. roku na Podkarpaciu na ten cel było ponad 6,1 mln zł. Wykorzystano całą kwotę. W tym roku do dyspozycji jest aż o 1,3 mln zł mniej.

Skąd tak drastyczne cięcia?

- To skutki kryzysu finansowego. Ilość pieniędzy w budżecie NFZ jest ograniczona i z tej puli musiało starczyć na wszystko. Gdyby na profilaktykę przeznaczono większą sumę, to byłoby mniej na inne świadczenia, np. leczenie szpitalne - tłumaczy Marek Jakubowicz, rzecznik Podkarpackiego oddziału NFZ.

Nie zgadzasz się z oszczędnościami na badania profilaktyczne? Napisz o tym Minister Zdrowia i Prezesowi NFZ.

Oto adresy:
Prezes NFZ
Jacek Paszkiewicz
ul. Grójecka 186
02-390 Warszawa
Minister Zdrowia
Ewa Kopacz
ul. Miodowa 15
00-952 Warszawa

To oszczędzanie na zdrowiu

Skutki tych cięć odczują kobiety. Zostanie ograniczona liczba badań.

- Otrzymaliśmy trzy razy mniej pieniędzy niż w ubiegłym roku. Jeżeli będziemy trzymać się limitów, które wyznaczył nam NFZ, ilość badań drastycznie zmaleje - martwi się Łucja Bielec z Fundacji SOS Życie w Mielcu.

Niższe kontrakty na badania dostali wszyscy świadczeniodawcy, którzy biorą udział w programie. Czy jest szansa, że w ciągu roku umowy będą zmieniane na plus?

- Wszystko zależy od tego, czy dostaniemy dodatkowe fundusze na leczenie. Niczego nie możemy jednak obiecać, bo większych pieniędzy na leczenie oczekują także m. in. szpitale - mówi Marek Jakubowicz.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Elizabeth
Robilam mamografie w mammobusie, zle zrobili zdjecie a lekarz przyjmujacy robil usg nie poznal sie ze mam raka piersi tylko bylo wszystko w porzadku, skrocili mi zycie do kontroli mialam sie zglosic za rok, okazalo sie ze mam zaawansowanego zlosliwego raka piersi. W tych badaniach nie liczy sie jakosc tylko ilosc i zeby jak najwiecej kasy dostac z nfz. Odradzam badania w mammobusie to jest mammobus smierci oni nie ratuja kobiet a tylko liczy sie dla nich kasa, mam usunieta piers jestem po chemioterapii i radioterapii a wszystko dzieki tym badaniom w mammobusie i braku wykwalifikowanych lekarzy. ktorzy mnie zle zdiagnozowali,
~gosc~
W dniu 25.02.2010 o 10:11, el2 napisał:

Z jednej strony kobiety nie chcą się badać profilaktycznie, a z drugiej pełne przychodnie i kolejki do specjalistów wskazują, że jednak lubimy chodzić do lekarzy choćby z byle bólem głowy. Dziwne to. Zresztą sami lekarze nie podnoszą poziomu wiedzy wśród szeregowych pacjentów, na których im specjalnie nie zależy, ot szara masa która i tak gdzieś się leczyć musi. Ważniejsi są konkretni klienci wydający forsę w prywatnych klinikach.



To jest błędne koło. Z 3 lata temu dostałam zaproszenie na badania. W leżajskiej przychodni byłam ale zawsze nie w porę bo na dany miesiąc już zajęta kolejka a na nowy nie zapisują. Niestety nie mam czasu latać tam co chwilę i pilnować więc zrobiłam badania prywatnie. A potem w statystykach widnieje, że kobiety nie chcą się badać. Jak już jest jakiś projekt to trzeba go dopracowac do końca w przeciwnym razie szkoda kasy.
G
Gość
Od ponad dwóch tygodni na Podbeskidziu trwa protest kilkuset pielęgniarek. Media, które jeszcze dwa-trzy lata temu pisały peany na cześć demonstrujących wówczas sióstr, dziś albo milczą, albo... krytykują ich obecne postępowanie.
Rekordy hipokryzji pobiła, tradycyjnie, "Gazeta Wyborcza". We wczorajszym komentarzu, zatytułowanym wymownie "Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki?", Agata Nowakowska napisała: Zwykle solidaryzujemy się z pielęgniarkami, które rzeczywiście nie są krezusami. Czar jednak często pryska, gdy sami, albo ktoś z naszych bliskich, trafia do publicznego szpitala. Niestety przypadki bezdusznego traktowania pacjenta wcale nie są takie rzadkie. Liczy się przede wszystkim wygoda personelu, a nie komfort chorego.
Swój komentarz - mający, jak można przypuszczać, przygotować odpowiedni społeczny nastrój wobec groźby ogólnopolskiego strajku pielęgniarek - Nowakowska kończy następująco: Nie można bronić starego, niewydolnego systemu, a jednocześnie - grożąc odchodzeniem od łóżek pacjentów - domagać się co roku podwyżek płac.Cofnijmy się teraz do lipca 2007 r., gdy spod kancelarii "mrocznego" premiera Jarosława Kaczyńskiego zwijało się wówczas słynne "białe miasteczko", otoczone opieką mediów (m.in. "GW", TVN24, "Krytyka Polityczna", Piotr Najsztub), intelektualistów (Hanna Krall, Jerzy Pilch), aktorów (m.in. Marek Kondrat, Krystyna Janda, Daniel Obrychski) i piosenkarzy (Ewelina Flinta). Redaktor naczelny stołecznego wydania "Gazety Wyborczej", Seweryn Blumsztajn, nie miał wówczas wątpliwości "kto jest ważniejszy: pielęgniarki czy pacjenci". Oto jego komentarz:Warszawa będzie brzydsza bez namiotów w Alejach Ujazdowskich. Protest pielęgniarek przywołał najpiękniejsze wspomnienia naszej związkowej i ludzkiej solidarności.

Dziękujemy Wam za upór i za luz, za ofiarność i za poczucie humoru. Dziękujemy też za to, że postanowiłyście po babsku po sobie posprzątać. A najbardziej dziękujemy za to, że białe miasteczko przypomniało tę najlepszą Polskę, o której już zapominamy: Polskę "Solidarności".
Pod kancelarią premiera rozkwitło nagle społeczeństwo obywatelskie. Świetnie zorganizowane, odpowiedzialne w swoich żądaniach, łączące różne grupy społeczne.
Trudno porównywać protest pielęgniarek w demokratycznej Polsce ze strajkami z lat 80. Podobnie jednak jak wtedy tym razem okazało się, że bardziej niż o pieniądze chodzi tu o godność. I stąd pewnie tak powszechna sympatia do pielęgniarek i białego miasteczka. Dziękujemy za wszystko, Siostry.
Dzisiaj na opustoszałym trawniku w Alejach Ujazdowskich zasieją od nowa trawę, 19 września pielęgniarki i lekarze wrócą tu i zapraszają nas, by manifestować z nimi. Mamy tylko dwa miesiące. Wszyscy - rząd, opozycja, media - by coś zrobić, zaproponować, znaleźć jakieś rozwiązanie. Dopóki są pieniądze na podwyżki i trwa pamięć o tym pięknym i mądrym proteście.

Czy w 2010 r., w razie strajku pielęgniarek pod kancelarią premiera Donalda Tuska, spod pióra redaktora Blumsztajna wyjdą równie przejmujące słowa? Nie powinniśmy mieć chyba żadnych złudzeń...
e
el2
W dniu 25.02.2010 o 09:55, Swiadoma,, napisał:

Skąd te drastyczne cięcia na profilaktykę,, a no z stąd ,że na Podkarpaciu,,, mamy najniższy procent badanych się kobiet pod kątem raka piersi i szyjki macicy, Nie ma co teraz płakać a trzeba było się porostu badać, to by nie ucięli. Na tym wszystkim ucierpimy my kobiety badające się systematycznie,,, ...


Z jednej strony kobiety nie chcą się badać profilaktycznie, a z drugiej pełne przychodnie i kolejki do specjalistów wskazują, że jednak lubimy chodzić do lekarzy choćby z byle bólem głowy. Dziwne to. Zresztą sami lekarze nie podnoszą poziomu wiedzy wśród szeregowych pacjentów, na których im specjalnie nie zależy, ot szara masa która i tak gdzieś się leczyć musi. Ważniejsi są konkretni klienci wydający forsę w prywatnych klinikach.
S
Swiadoma,,
Skąd te drastyczne cięcia na profilaktykę,, a no z stąd ,że na Podkarpaciu,,, mamy najniższy procent badanych się kobiet pod kątem raka piersi i szyjki macicy, Nie ma co teraz płakać a trzeba było się porostu badać, to by nie ucięli. Na tym wszystkim ucierpimy my kobiety badające się systematycznie,,,
Sama osobiście potępiam myślenie " lepiej nie wiedzieć",, głupotą ludzka a zwłaszcza kobiet jest takie podejście do sprawy. W ubiegłym roku w mojej rodzinie zmusiłam 2 kobiety do badania,,, przekonały się ze to nie jest takie straszne. Jestem z grupy ryzyka, badam się raz do roku a czasem gdy mam wątpliwości to i dwa (usg),,, i wiem ze robię wszytko dla tejże właśnie sprawy. Niejednokrotnie nie czekam w kolejce a chodzę prywatnie. Musimy nagłośnić problem,, bo to wstyd, zęby w naszym regionie taka ciemnota panowała. Ciecia zawdzięczamy właśnie tym "nieświadomym" ,, które niewykorzystująca szansy, a badania, statystyki dały władzom tylko prawo do tego , by te środki zmniejszyc i nie ma się co dziwić,, bo nikt kasy w błoto wyrzucał nie będzie. Jeśli media bardziej przekonać umia Podkarpacie kobiety do kupowania takiego proszku do prania anie innego,, tu owe niewiasty umieją wybrać, a nie potrafią wybrać,, zdrowie a rak,, to My te "myślące " w własnych, domach , rodzinach musimy wziąć sprawy w swoje ręce i przekonać. Dbajmy o siebie kobiety same,,, bo nikt za nas tego nie zrobi !!!!
J
JA
Skąd tak drastyczne cięcia?

- To skutki kryzysu finansowego.

A przecież Pan Donald T. nasz Premier Ukochany zapewniał nas niejednokrotnie, że w Polsce kryzysu nie ma. Pokazywał jeden zielony punkt na mapie Europy, miało być tak pięknie PKB zajebiste i eden a tu co a tu Polska właśnie. Tak było jest i będzie. Ważne, że w budżetach domowych Panów z wiejskiej cały czas rośnie.
G
Gość
No popatrzcie ludzie, NFZ winny. A Rudy pies i jego banda z Platformy Obywatelskiej to anioły.
n
noniusz
A dla nowego dyrektora NFZ w Rzeszowie ....nawet 11- tysięczna pensja....To się nazywa mieć tupet ! Bez honoru facet.
Dodaj ogłoszenie