Nicki Pedersen: będę jeździł, dopóki będę szybki

Anna Janik
Nicki Pedersen w niedzielnym meczu zaliczył efektowny upadek.
Nicki Pedersen w niedzielnym meczu zaliczył efektowny upadek. Krzysztof Łokaj
Rozmowa z Nickim Pedersenem, zawodnikiem PGE Marmy Rzeszów, trzykrotnym złotym medalistą IMŚ.

- Jakie to uczucie wrócić po tylu latach "do domu", jak napisali na jednym z banerów kibice?- Dobrze być tu z powrotem. Wiele się zmieniło, miasto wygląda dużo lepiej. Ja zawsze czułem się tu komfortowo. To miłe, że kibice pamiętają, że kiedyś zrobiło się dla nich coś dobrego. Dlatego czasem o wyborze klubu nie decydują tylko pieniądze.

Żałuję tylko, że od sportowej strony mój powrót nie wyglądał tak, jak sobie zaplanowałem. Chcieliśmy wygrać, ale to był pierwszy mecz "u siebie", tor ciągle jest dla wszystkich nowy. To zaszczyt jechać dla kibiców. Zawsze daję z siebie 110 proc. tego, co mogę i tak będzie w tym sezonie.

- Czego zabrakło ci w niedzielę?- Szybkości. Muszę ostrzej porozmawiać z tunerem, bo motory nie pracowały tak, jak powinny. Przed rokiem spisywały się lepiej. Wydaje mi się, że za bardzo z nimi walczę na torze i musimy znaleźć tego przyczynę. Zwłaszcza, że wszędzie startuję na tych samych silnikach. Nie mogę pozwolić sobie na stratę kolejnych punktów w Grand Prix i kolejną porażkę z PGE Marmą u siebie.

- W kalendarzu światowego speedwaya pojawiły się nowe zawody, w tym Eurosport Speedway Best Pairs, w którym weźmiesz udział... - Kiedy byłem młody, oglądałem tego typu zawody wiele razy. Wtedy Danię reprezentowali Ole Olsen, Hans Nielsen I Erik Gundersen, dlatego cieszę się, że ta formuła ścigania wraca i mogę brać w niej udział.
Nie wiem z kim wystąpię. Na szczęście to będzie decyzja menadżera, a wybór jest trudny. Mamy utalentowanych zawodników, ale byłoby świetnie, gdyby Niels Kristian Iversen utrzymał formę.

- Część zawodników poza żużlem prowadzi firmy, robi mniej lub bardziej poważny biznes. Zastanawiałeś się nad tym?- Nigdy, bo moim biznesem jest żużel i chcę się na nim skupić. Nie planuję rezygnacji z Grand Prix na rzecz jakiejkolwiek ligi, ani szybkiego końca kariery. Dopóki będę szybki nie zsiądę z motocykla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie