Nie da się uniknąć zwolnień w Polmosie

Małgorzata Motor m.motor@nowiny24.pl
Nie da się uniknąć zwolnień w PolmosieW Fabryce Wódek Polmos Łańcut będą zwolnienia.
Nie da się uniknąć zwolnień w PolmosieW Fabryce Wódek Polmos Łańcut będą zwolnienia. Archiwum
Francuski komisarz sądowy odebrał pracownikom łańcuckiego Polmosu ostatnią nadzieję.

 

Związki zawodowe w łańcuckim Polmosie otrzymały właśnie odpowiedź od komisarza sądowego, który nadzoruje plan naprawczy dla całej Grupy Belvedere. Poinformował, że francuski Kodeks Handlowy nie przewidział nietypowej sytuacji, w jakiej znalazła się obecnie Fabryka Wódek Polmos Łańcut.

Przypomnijmy. Przyjęty plan naprawczy nie uwzględniał zwolnień. Kiedy został zatwierdzony pracownicy odetchnęli z ulgą, bo miało to gwarantować, że wszyscy zachowają miejsca pracy. Tymczasem miesiąc później do Powiatowego Urzędu Pracy w Łańcucie trafiło oficjalne zgłoszenie Zarządu Fabryki Wódek Polmos Łańcut o zwolnieniach grupowych.

- Pojawiła się obawa, że zarząd łamie postanowienie francuskiego sądu. To mogłoby spowodować zerwanie planu i wszczęcie postępowania likwidacyjnego w Polmosie. Po tym, jak dotarła do nas informacja o zwolnieniach, wystosowaliśmy do komisarza sądowego pismo – mówi Jacek Wielgos, przedstawiciel Związków Zawodowych w łańcuckim Polmosie.

Pracownicy liczyli, że jeśli komisarz stwierdzi, że zwolnienia są sprzeczne z przyjętym planem naprawczym, nie będą mogły być przeprowadzone. Niestety, jego odpowiedź rozczarowała załogę. Okazuje się, że we francuskim Kodeksie Handlowym nie ma zapisów dotyczących zwolnień w trakcie obowiązującego planu, ani też ewentualnych sankcji dla zarządu spółki, która decyduje się na taki ruch.

- Czyli co prawem nie jest zabronione, to jest dozwolone. Tym samym raczej nie uda nam się zatrzymać procesu zwolnień. Ale sprawdzamy jeszcze w innych źródłach, bo chcemy mieć potwierdzenie opinii komisarza. Jedyna pozytywna informacja z jego pisma to taka, że ci, którzy zwolnienie grupowe przetrwają, będą mieli gdzie pracować, bo zakład nie zostanie przez to zlikwidowany – wyjaśnia Jacek Wielgos.

Związki czekają teraz na regulamin zwolnień i listę osób, które mają stracić pracę. Póki co wiadomo tylko tyle, że zwolnionych ma być 55 osób, czyli jedna czwarta załogi. Zwolnienia dotkną wszystkie działy. – To będzie pogrom. Wprawdzie w pierwszej kolejności zwolnieniami mają być objęte osoby, które dobrowolnie odejdą, mają uprawnienia emerytalne i umowy na czas określony, ale może się okazać, że nie będzie kogo zwolnić i pracę mogą stracić osoby w trudnej sytuacji, m.in. jedyni żywiciele rodziny. My, jako związek, będziemy się starali, aby nie doszło do takiej sytuacji – zapewnia Jacek Wielgos.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asdf

Tak rządziła i rządzi czerwona SBecja ze zdrajcami z Solidarności .

a
asdf

Miałeś polski chamie złotu róg ostał ci się ino sznur żebyś się mógł powiesić .

s
stary pracownik

...mialem kiedys kolege prezesa SKR w bylym powiecie łancuckim, ktory trwal na swoim stanowisku dopoki nie sprzedal ostatniego ciagnika, wczesniej zwolnil wszystkich swoich pracownikow i wysprzedawal wszystko co mozliwe nawet "kit w oknach".......ciekaw jestem co sie wiec stanie z prezesami Polmosu, podejrzewam, ze beda sie trzymac swoich stolkow kurczowo bo za zasilek przedemerytalny naprawde trudno zyc.... generalnie nie ma zlych firm ...sa jedynie zle zarzadzane......podejrzewam, ze postawienie nowych, preznych menadzerow pozwolilo by poprawic finanse tej firmy...ale kto jest w stanie oderwac obecne wladze od kurka.......poza tym jakosc , panowie jakosc....tego waszego wyrobu nie da sie naprawde pic....a to sie porobilo.....

j
jane

Po Browarze nie ma już śladu,niedługo i o Polmosie zapomnimy. Tak rządziła Solidarność.

d
dziecko z PRL-u

Za komuny to chociaz gorzelnie byly dochodowe. Teraz nic sie nie oplaca !

b
blemi

Teraz proszę zrobićrachunek uprzedniemu burmistrzowi, który pozwolił doprowadzić do takiego stanu. Sam się teraz chowa na kolejnych urzędowych stołkach. Żył chwilą, nie miał planów przyszłościowych, załatwiał i realizował plany kolegów.
Tylko przemysł nas może uratować jak było dawniej, śruby, vistula, polmos, browar, mleczarnie. Z muzeów, urzędów i bierdonek nie wyrzyjemy.  Trzeba ściągać inwestorów i ludzi kórzy będą sięw łańcucie osiedlać i płacić podatki by miasto miało się z czego utrzymać. Turyści tu kasy nie zostawią.

O
OSA

katastrofa

Dodaj ogłoszenie