Nie dajcie się zbić

Tomasz Strzębała
Znicz powinien stawić Prokomowi daleko twardszy opór niż w I rundzie. Nz. efektowny wsad wykonuje Witalij Kowalenko, skrzydłowy naszego beniaminka.
Znicz powinien stawić Prokomowi daleko twardszy opór niż w I rundzie. Nz. efektowny wsad wykonuje Witalij Kowalenko, skrzydłowy naszego beniaminka. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Jarosławska hala będzie w sobotę pękać w szwach. Do miasta przyjedzie aktualny Mistrz Polski - Prokom Trefl Sopot.

O tym pierwszym meczu w Jarosławiu nikt nie chce pamiętać. Nasza drużyna dostała wtedy niesamowite lanie (45:105:45) i najadła się mnóstwo wstydu. Teraz jednak w obozie Znicza zapowiadają, że będzie inaczej.

Powtórki nie będzie

- To, co stało się w Sopocie nigdy nie powinno się zdarzyć. Chcemy zmazać plamę. Na treningach pracujemy nad skutecznością i mam nadzieję, że poprawa będzie widoczna - mówi Ricky Clemons.

Rozgrywający Znicza spisywał się ostatnio dobrze, ale przed tygodniem w Kołobrzegu zawiódł, jak cała drużyna.

- Obiecywaliśmy walkę, a wyszło tragicznie - wspomina Łukasz Majewski. - Z Prokomem będzie ciężko, ale nastawienie musi być pozytywne - dodaje kapitan beniaminka.

Gajić nie boi się kibiców

W podobnym tonie wypowiada się Przemysław Łuszczewski.

- Wiemy, że przed meczem z mistrzem nasi kibice nie mogą być optymistami, jednak nie możemy wyjść na parkiet przestraszeni, tylko podwójnie zmotywowani i zagrać na miarę naszych możliwości - podkreśla skrzydłowy Znicza.

Tymczasem niełatwe zadanie będzie miał nowy trener jarosławian, Miodrag Gajić, który musi zmierzyć się nie tylko z rywalem, ale i jarosławską publicznością. Ta podzieliła się na jego zwolenników i przeciwników.

- Nie obawiam się kibiców. Chciałbym, by byli z nami i mam nadzieję, że tak będzie. Wiem, że wszystko zależy od tego jak pokażemy się na boisku. Atutów Prokomu nie ma sensu przypominać. Po cichu liczę, że mój zespół wzniesie się na wyżyny - ocenia szkoleniowiec Znicza.

Z Aten do Jarosławia

O tym, że z sopockim dream teamem, zwłaszcza gdy w międzyczasie musi rywalizować w Eurolidze, można powalczyć przekonały się już Kotwica i Polonia, czyli zespoły, z którymi Znicz bije się o utrzymanie. Oba sprawiły niespodzianki i wygrały. A do Jarosławia Prokom zawita prosto z Aten, gdzie w czwartek toczył bój z Panathinakosem.

- W tej chwili Euroliga jest priorytetem. W kraju rundę zasadniczą chcemy ukończyć na pierwszym lub drugim miejscu. Jak dowodzi historia, tylko te zespoły liczą się w walce o mistrzostwo. Nikogo jednak nie lekceważymy, bo do pojedynków z nami przeciwnicy przystępują specjalnie zmobilizowani - mówi Eugeniusz Kijewski, szkoleniowiec mistrza Polski.

Spotkanie rozpocznie się w sobotę o godzinie 18.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie