Nie ma kombatantów dobrych i złych

    Nie ma kombatantów dobrych i złych

    MARIAN STRUŚ

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    JAN TURSKI

    JAN TURSKI ©MARIAN STRUŚ

    Rozmowa z JANEM TURSKIM, kierownikiem Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych: - Z jakim założeniem podjął pan przed dwoma laty kierowanie Urzędem?
    JAN TURSKI

    JAN TURSKI ©MARIAN STRUŚ

    - Z założeniem, że nie może być lepszych i gorszych kombatantów.

    - Ustawa z 2001 r. podzieliła jednak środowisko kombatanckie...

    - Owszem. Odebrała uprawnienia 65 tysiącom ZBOWiD-owców, tzw. utrwalaczom władzy ludowej. Przyznała natomiast nowe uprawnienia 130 tysiącom kombatantów, głównie represjonowanym i poszkodowanym na Wschodzie.

    - Przyzna Pan, że na przestrzeni lat prawo nie było sprawiedliwe dla wszystkich kombatantów.

    - Zdecydowanie tak. Po wojnie było odchylone w lewo, a przy tym cechowało się represyjnością. W 1989 r. wahadło odchyliło się w drugą stronę. A chodzi o to, żeby było pośrodku.

    - Po wojnie na Ziemiach Zachodnich byli szabrownicy i milicjanci strzegący mienia przed nimi. Dziś ci pierwsi mają uprawnienia kombatanckie, milicjanci są ich pozbawieni.

    - To prawda. Ale są też inne przypadki, u nas określane jako sprawa "sprzątaczki z Krosna". Otóż podczas jednej z kolejnych weryfikacji kobieta, żołnierz AK, uczciwie przyznała się, że po wojnie była sprzątaczką w stołówce Urzędu Bezpieczeństwa w Krośnie. W efekcie Urząd ds. Kombatantów odebrał jej uprawnienia kombatanckie. Odwoływała się od tej decyzji. W ub. roku NSA orzekł, że decyzja ta jest zgodna z obowiązującym obecnie prawem. Inny przypadek to żołnierze, którzy szli spod Berlina, zostali zamienieni w KBW i rzuceni do walki z Ukraińcami w Bieszczadach. Potem utracili uprawnienia kombatantów.
    Chcielibyśmy i tym żołnierzom, i tym milicjantom, i tym "sprzątaczkom z Krosna", jeśli nie ma przeciwko nim zarzutów o popełnienie przestępstwa, przywrócić uprawnienia. Statystycznie wygląda to tak, że z 65 tys. ludzi, których to dotyczy, przywrócilibyśmy ok. 40 tysiącom. I do tego zmierza projekt, który znajduje się w Sejmie.

    - Pomówmy o przykrych sprawach socjalnych. Proces odbierania kombatantom wcześniej przyznanych świadczeń przez wielu obserwatorów życia publicznego uznany jest za żenujący.

    - To problem złożony. Wiele z odebranych świadczeń, w warunkach prywatyzacji i wolnego rynku, nie wytrzymało próby czasu. Trzeba znaleźć nowe podejście do tych spraw. Osobiście jestem zwolennikiem nie tyle przywracania rozlicznych ulg, co raczej większych dodatków kombatanckich, które w sposób zasadniczy poprawiły by sytuację życiową kombatantów, zwłaszcza tych, którzy żyją w ubóstwie.

    - Uwłaczające godności kombatanta jest także czekanie godzinami w kolejkach do lekarza-specjalisty.

    - Też tak uważam. Moim zdaniem, w wojewódzkich programach zdrowotnych problem kombatantów winien znaleźć swoje miejsce. A co do kolejek, to wydaje mi się, że władze lokalne powinny same chcieć ten problem rozwiązać. Wyznaczenie specjalnych dni czy godzin przyjęć dla kombatantów może by nie zachwiało strukturami służby zdrowia.

    - Czy będą zniżki na leki dla kombatantów ?

    - Bardzo byśmy tego chcieli. Problem w tym, czy w Narodowym Funduszu Zdrowia znajdą się na to pieniądze. Ilekroć w sferach decyzyjnych próbuję mówić, że coś trzeba dać kombatantom, natychmiast słyszę pytanie: a komu mamy zabrać?

    - To w jaki sposób chce pan ulżyć kombatanckiej doli?

    - Sposób jest w zasadzie jeden: zwiększyć Państwowy Fundusz Kombatancki, tak, aby był to znaczący zastrzyk finansowy dla najbardziej potrzebujących. Rząd ma taką świadomość. Do 2 mln zł na rok 2003 dołożono nam z rezerwy 600 tys., zaś na rok 2004 zaplanowaliśmy 4 mln zł.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo