Nie ma przymusu brania łapówek

Stanisław Sowa
Udostępnij:
Stanisław Sowa

"Łapówkarstwo to przestępstwo polegające na przyjmowaniu łapówek przez osobę pełniącą funkcję publiczną". Tę słownikową definicję korupcji dedykuję dziś panu, panie przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Rzeszowie (patrz - wywiad).

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, żeby przestał pan, podobnie jak uczynił to niedawno minister zdrowia Zbigniew Religa, obarczać winą za korupcję w służbie zdrowia nas, pacjentów. Czy można dać komuś coś, czego ten ktoś nie chce wziąć? A jeśli tak, to czy sterroryzowany łapówką lekarz nie może zadzwonić na policję?

Po drugie, żeby zaakceptował pan pogląd, że z korupcją w szpitalach i przychodniach powinni walczyć nie tylko policjanci i prokuratorzy. Że doktor - łapówkarz, który wzbogacił się na ludzkiej krzywdzie, naraża na szwank dobre imię lekarzy pracujących uczciwie i powinien być ze swojego środowiska automatycznie wykluczany.

Po trzecie, by przestał się pan troszczyć się o inne grupy zawodowe i skupił na pozytywnych działaniach w swoim środowisku. A że jest co robić, tego dowodzi nasza dzisiejsza publikacja z pierwszej strony.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie