Nie ma rozłamu w Zjednoczonej Prawicy. Partia Ziobry pozostaje w koalicji - ogłosił Zbigniew Ziobro

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Trwa posiedzenie zarządu Solidarnej Polski. Patia Ziobry opuści Zjednoczoną Prawicę?
Trwa posiedzenie zarządu Solidarnej Polski. Patia Ziobry opuści Zjednoczoną Prawicę? Adam Jankowski
W sobotnie przedpołudnie zebrał się zarząd Solidarnej Polski. Partia Zbigniewa Ziobry, w związku z kompromisem polskiego rządu ws. unijnego budżetu, zastanawiała się, czy opuścić szeregi koalicji rządzącej. Ostatecznie uznano, że lepiej, by partia pozostała w koalicji.

Solidarna Polska po sobotniej naradzie ogłosiła, że zostaje w koalicji Zjednoczonej Prawicy.

- W związku z tym, że decyzje podjęte na Radzie Unii Europejskiej różnią się radykalnie od stanowiska Solidarnej Polski, konieczne było spotkanie kierownictwa partii. Musieliśmy zadać sobie pytanie, jakie będą konsekwencje ewentualnego wyjścia SP z koalicji. Uznaliśmy, że konsekwencje i przedterminowe wybory, które w takim wypadku najprawdopodobniej by wystąpiły, ale nie dają też gwarancji poprawy sytuacji Polski w sporze z Unią Europejską, który będzie narastał - mówił Zbigniew Ziobro.

Przewodniczący Solidarnej Polski powiedział, że jest przekonany, że rozporządzenie, na które zgodził się premier jest sprzeczne z traktatami europejskimi i polską konstytucją. A to oznacza, że jako prokurator generalny będzie mógł zwracać się do sądów w Polsce i trybunału w Luksemburgu, aby wstrzymać niekorzystne decyzje. To dlatego władze SP uznały, że lepiej, by partia pozostała w rządzie, gdyż łatwiej jej będzie dzięki temu blokować decyzje unijne.

Ziobro mówił, że jego zdaniem w wyniku działań niemieckiej prezydencji wobec Polski zastosowano szantaż. Mówił też dużo o tym, że on i Solidarna Polska będzie konsekwentnie przeciwstawiać się naciskom. - Nasza strategia w tej sprawie będzie konsekwentna - mówił.

Ziobro skrytykował też podniesienie limitów osiągnięcia neutralności klimatycznej. Na podniesienie ograniczeń emisji CO2 zgodził się premier Morawiecki. Ziobro mówił, że będzie to miało bardzo negatywne konsekwencje dla Polaków w postaci podwyżek cen prądu. Stwierdził, że tu istnieje rozbieżność między koalicjantami.

- Ale koalicje mają to do siebie, że koalicjanci różnią się. W tym wypadku różnimy się fundamentalnie - mówił Ziobro, dodał jednak, że w wielu innych punktach partie prawicowe są zgodne i skutecznie działają w parlamencie. Dlatego pozostanie w koalicji pozwoli - jego zdaniem - na skuteczne przeciwstawianie się "narzuconym rozporządzeniom".

Zarząd Solidarnej Polski zebrał się przed godz. 12.00.W rozmowach uczestniczą wszyscy członkowie zarządu.

Szef partii Zbigniew Ziobro nie zgadza się z z decyzją polskiego rządu na zawarcie z Brukselą kompromisu ws. mechanizmu „pieniądze za praworządność”.
Jak nieoficjalnie informuje Polsat News wiceminister Janusz Kowalski zgłosił wniosek o wyjście z koalicji rządzącej.

Kompromis ws. budżetu

W środę zatwierdzono w Brukseli unijny budżet. Było to możliwe, ponieważ Polska i Węgry zrezygnowały z jego zawetowania. Ostatecznie przywódcy państw Unii Europejskiej zawarli na kompromisowe porozumienie ws. mechanizmu „pieniądze za praworządność”. Choć ustanowiony kompromis zakłada uzależnienie wypłat unijnych funduszy od przestrzegania zasad państwa prawa, to szefowie państw i rządów UE przyjęli jednak deklarację szczytu UE, która m.in. odkłada stosowanie mechanizmu „pieniądze za praworządność”.

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego kompromis ws. unijnego budżetu to ogromy sukces Polski.
Inaczej uważa Zbigniew Ziobro, który jeszcze kilka dni przed szczytem w Brukseli przekonywał, że premier ma takie samo zdanie jak on na temat uzależnienia unijnych pieniędzy od praworządności w krajach członkowskich.

Ziobro: Możliwość znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności

Zbigniew Ziobro od początku przeciwny był łączeniu przyznawania unijnych funduszy z kwestią praworządności w poszczególnych krajach członkowskich. W rozmowach z mediami wiele razy zapewniał, że obecnie zgadzają się w tym temacie z szefem rządu.
Gdy okazało się, że w tej sprawie przedstawiciele polskich władz poszli na kompromis, Ziobro oświadczył w mediach społecznościowych, że „wynegocjowane Konkluzje Rady Europejskiej nie są obowiązującym prawem i mają wyłącznie charakter politycznego stanowiska”.

Według ministra sprawiedliwości, decyzja o przyjęciu rozporządzenia w pakiecie budżetowym bez prawnie wiążących zabezpieczeń jest błędem i stwarza możliwość „znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności” i pozwoli na ingerowanie Komisji Europejskiej w działalność prezydenta, parlamentu, rządu a nawet samorządów, w „niemal każdej dziedzinie”.

Woś: Solidarna Polska może wyjść z koalicji

W podobnym tonie wypowiadał się wiceprezes Solidarnej Polski i wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. - Rozporządzenie o warunkowości, które może być taką ideologiczną pałką do używania przez instytucje europejskie, nie zmieniło się ani o przecinek. Wszystkie sukcesy, które są teraz ogłaszane, odnoszą się wyłącznie do konkluzji – mówił na antenie Radia Plus.

Dodał, że owe konkluzje są zgodą na rozporządzenie „takim, jakim było, bez zmiany ani przecinka, bez prawnych zabezpieczeń”.
Woś pytany zebranie zarządu Solidarnej Polski będzie rozpatrywana kwesta pozostania Solidarnej Polski koalicji rządzącej, odpowiedział, że „jest to oczywiste pytanie i ono jest otwarte”. - Będziemy rozważali za i przeciw tego scenariusza (...) Są różne racje, za i przeciw. Część osób mówi żeby wyjść z rządu, że w takim rządzie pytanie czy chcemy być. Niektórzy stawiają pytanie co jest alternatywą, a alternatywą są rządy lewicy i liberałów.”

Morawiecki: Będę bardzo mocno namawiał naszych kolegów, żeby utrzymać jedność

Premier Mateusz Morawiecki mówił w sobotę w RMF FM, że nie rozmawiał jeszcze na temat unijnego szczytu z szefem Solidarnej Polski. - Zjednoczona Prawica to, jak mawiał Ronald Reagan, partia dużego namiotu. W związku z tym mieszczą się tutaj poglądy i bardzo radykalne z jednej strony i drugiej i mamy osoby, które chcą rzeczywiście w w inny sposób popatrzeć na UE. Unia jest miejscem twardej gry interesów i pośród dużych państw w szczególności musimy umieć realizować swoje interesy – stwierdził.

Szef rządu dodał, że będzie „bardzo mocno namawiał naszych kolegów, żeby utrzymać jedność”. - Ponieważ potrafiliśmy razem zrealizować wiele celów. Wzmocniliśmy Polskę i w polityce międzynarodowej, i chociażby w sprawności instytucji chociażby podatkowych, i w obszarze polityki historycznej, polityki społecznej. To są wielkie wartości. Warto na nie postawić, warto dalej realizować program Zjednoczonej Prawicy. Będę wszystkich do tego przekonywał i mam nadzieję, że się uda – mówił premier.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 grudnia, 8:16, Mosze Dajan:

Jak trudno oderwać ryje od koryta .

Pateksowi politycy zwyciezyli 2:25

p
pisdziec

ciekawe ile będzie nas to kosztowało podatników oczywiście bo przecież te pasozyty za darmo nie ugięli sie a taki premierek Dyzma czy kaczyński szastają kasą oczywiscie nie swoją

G
Gość

Zero zawsze będzie Zerem.

G
Gość

MIEKISZONY!!!!!!!!!!!!!!!!!

GŁUPISZKONY:)

tego naleząło się spodziewać i oczekiwać.

M
Mosze Dajan

Jak trudno oderwać ryje od koryta .

G
Gość

Kłamczyński powiedział :

" koalicja trwa i twa mać "

G
Gość

zero przykladem jak bardzo mozna nie miec jaj on i te jego wymoczki juz dawno zapomnieli jak sie sika na stojaka

p
podatnik

Miękiszon - męski członek w fazie spoczynkowej?

Z
Złodziej Podolski
12 grudnia, 15:56, Złodziej Podolski:

Nie wyjdą z koalicji, nie mają takich jaj.. upadki z zajmowanych stołków zbyt mocno by bolały.

Postraszą, poszczekają i dalej będą kręcić tę szopkę zwaną koalicją.

12 grudnia, 16:41, łodzianin:

Szopki to były jak była koalicja PO i Psl to były szopki , a jakie teraz w Łodzi są szopki jak rządzą radni Ko(PO) i lewicy zaraz będziemy płacić więcej za śmieci to są szopki

Głupiś jak kalosz ;)

Mówiłem, że poszczekają i dalej będą służyć panu, mówiłem!?

No i się sprawdziło ;)

A tyś syneczku w d*pie był i g*wno widział.

G
Gość

GŁUPIE PYTANIE. Ludzie bez honoru nigdy nie zrezygnują z mamony i władzy.

G
Gość

Znowu pajacują?! Te miękiszony nie wyjdą z żadnej koalicji! Po pierwsze skończyłoby się dla nich koryto. Po drugie Kaczyński srogo by się zemścił wsadzając ich do więzienia. Po trzecie nigdy nie będzie tak że ogon będzie merdał psem.

ł
łodzianin
12 grudnia, 15:56, Złodziej Podolski:

Nie wyjdą z koalicji, nie mają takich jaj.. upadki z zajmowanych stołków zbyt mocno by bolały.

Postraszą, poszczekają i dalej będą kręcić tę szopkę zwaną koalicją.

Szopki to były jak była koalicja PO i Psl to były szopki , a jakie teraz w Łodzi są szopki jak rządzą radni Ko(PO) i lewicy zaraz będziemy płacić więcej za śmieci to są szopki

Z
Złodziej Podolski

Nie wyjdą z koalicji, nie mają takich jaj.. upadki z zajmowanych stołków zbyt mocno by bolały.

Postraszą, poszczekają i dalej będą kręcić tę szopkę zwaną koalicją.

Dodaj ogłoszenie