Nie można przejmować pacjentów

    Nie można przejmować pacjentów

    ALINA BOSAK

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Janusz Hejda

    Janusz Hejda ©Krystyna Baranowska

    Janusz Hejda

    Janusz Hejda ©Krystyna Baranowska

    - W Poznaniu Izba Lekarska postanowiła karać lekarzy rodzinnych, którzy złożyli oferty w Narodowym Funduszu Zdrowia. Czy tak będzie też w woj. podkarpackim?

    - Izby lekarskie z poszczególnych województw same określają stanowiska wobec różnych spraw. Rada Lekarska na Podkarpaciu opracowała we wtorek oficjalną opinię na temat istniejącej sytuacji. Poparliśmy lekarzy, którzy nie złożyli ofert w NFZ. Apelujemy także, aby lekarze, którzy złożyli oferty nie próbowali przejmować innych pacjentów.

    - Co pan myśli o karaniu dyscyplinarnym "łamistrajków", którego chce Poznań?

    - Nie jestem upoważniony do komentowania stanowiska innych izb lekarskich.

    - W Poznaniu stwierdzono, że to lekarze rodzinni, którzy złożyli ofertę powinni być ukarani, bo stworzyli niebezpieczeństwo dla zdrowia pacjenta. To jakiś absurd.

    - Takie niebezpieczeństwo istnieje, ponieważ lekarz, który pracuje przez 24 godz. na dobę nie jest w stanie dobrze opiekować się pacjentami. Warunki kontraktowe NFZ do tego wysiłku zmuszają.

    - Przecież całodobowa opieka, przeciwko której protestujecie, nie oznacza, że każdy lekarz musi jeździć do pacjenta codziennie. Można ustalić dyżury.

    - Wszystko dokładnie obliczyliśmy. Wychodzi na to, że szpitale i pogotowie nie są w stanie zapewnić wymaganej do takich dyżurów kadry. Musielibyśmy jeździć sami. Mamy w Rzeszowie tylko 40 lekarzy, którzy mogliby taki dyżur pełnić. To stanowczo za mało. Nie mamy możliwości spełnienia warunków NFZ.

    - Wprawdzie nie potępili panowie oficjalnie lekarzy rodzinnych, którzy złożyli oferty, ale czy środowisko nie będzie ich bojkotować?

    - Rozumiem tych, którzy złożyli oferty. Oni po prostu bali się ich nie złożyć. Wszyscy się bali, tylko niektórzy bardziej. Tylko, że tak naprawdę to ci, którzy złożyli narażają się na konsekwencje prawne, bo teraz odpowiadają za każdy nocny zgon swojego pacjenta, do którego nie dojechała karetka.

    - Czy apel o nie przejmowanie pacjentów kolegów oznacza, że należy przerwać zapisy do lekarzy rodzinnych w przychodniach?

    - Nie. Chodzi o postępowanie dyrekcji Zakładu Opieki Zdrowotnej nr 1 i wiceprezydenta Rzeszowa ds. służby zdrowia. To nieeleganckie ogłaszać, że mogą przejąć pacjentów, których lekarze nie przystąpili do konkursu. Pomijając, że nie zastąpią wszystkich, to niezgodnie z etyką jest wykorzystywanie trudnej sytuacji kolegów.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo