Nie przyklejajmy sobie etykiety zaścianka

    Nie przyklejajmy sobie etykiety zaścianka

    Anna Koniecka

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    HENRYK PIETRZAK

    HENRYK PIETRZAK ©Krystyna Baranowska

    Rozmowa z dr. HENRYKIEM PIETRZAKIEM, prezesem Zarządu Radia Rzeszów S.A., psychologiem społecznym: - Barometr nastrojów w Podkarpackiem idzie w dół. Tak wynika z badań prowadzonych przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Kierujący tymi badaniami Jan Wargacki zauważa, że oprócz sytuacji gospodarczej, także media mają znaczący udział w kształtowaniu pesymistycznych nastrojów i w ogóle negatywnego wizerunku regionu. Zgadza się pan z tym?
    HENRYK PIETRZAK

    HENRYK PIETRZAK ©Krystyna Baranowska

    - Oczywiście. Wytworzył się wręcz klimat społeczny, w którym informacja dobra nie jest informacją. Dotyczy to także mediów lokalnych. Informacje lokalne, chcąc przebić się przez bardzo silne emocjonalnie, sensacyjnie zbudowane informacje ogólnokrajowe czy ogólnoświatowe, też muszą  być nasycone takimi samymi emocjami. Stąd bierze się niestety to "nadymanie" i wyolbrzymianie. Mało tego, media ogólnopolskie nie wezmą informacji regionalnych, które dotyczą drobnej, dobrej sprawy.
    Dlatego giną one w natłoku wiadomości o zagrożeniach, aferach i katastrofach. Skutek: region jest oceniany przez pryzmat wyłącznie negatywnych informacji. Tymczasem, obiektywnie patrząc, nie jest źle. Podkarpackie rozwija się, dużo regionalnych firm zaczyna funkcjonować na arenie ogólnopolskiej. Ale tych pozytywnych trendów w mediach po prostu nie widać.

    - No to jak to nazwać, jeśli nie manipulacją w imię partykularnego celu, jakim jest poczytność czy słuchalność? I jak ten medialny przymus negatywnego pokazywania świata pogodzić z tym, co pisze pan w swej najnowszej książce "Rzecznik prasowy, teoria a pr

    - To jest zła polityka medialna. Dająca korzyść, ale na krótko. Radio Rzeszów próbuje temu "im gorzej, tym lepiej"przeciwdziałać. W tym roku realizujemy wspólnie z lokalnymi mediami, w tym z "Nowinami", 12 imprez plenerowych. Są to imprezy głównie w małych miejscowościach, które nie miały dotąd szansy chociażby na sprawienie sobie przyjemności posłuchania popularnego zespołu, czy spotkania np. ze Zbigniewem Wodeckim i Rudim Schubertem. Próbujemy dotrzeć do małych środowisk, rozruszać je, zaproponować coś pozytywnego. Robimy też lekką, wesołą audycję "Radio Biwak", z mnóstwem niespodzianek i konkursów dających szansę każdemu, żeby mógł wziąć w nich udział i miał powód, by powiedzieć: mnie się też coś udało. Na przekór temu, co kreują media.

    - Czy w swej książce podpowiada pan tym wszystkim kreatorom rzeczywistości, jak kreować, żeby nie skrzywiać i nie zaczerniać?

    - Jest tam sporo porad i informacji warsztatowych, jak pracować z instytucjami i ich rzecznikami prasowymi, żeby zdobyć pełne, rzetelne informacje. Jest trochę psychologii odbioru informacji; pokazujemy ze współautorką, Joanną Hałaj, jakie psychologiczne skutki mogą przynosić preparowane informacje. Jak reagują na nie ludzie.  Ta książka z jednej strony dotyczy pracy i funkcjonowania rzeczników prasowych z różnych instytucji, z drugiej - dziennikarzy, którzy zdobywają od nich informacje. Niestety, jeśli nie kontrolujemy pewnego elementu warsztatu dziennikarskiego, czyli swojej osobowości, to oceniamy rzeczywistość przez pryzmat własnych niepokojów i fobii. Na przykład, jeśli kogoś nie lubię, to bardzo trudno jest mi powiedzieć o nim coś dobrego. A jeśli nawet powiem, to jednak podświadomie dążę, żeby ta informacja nie była do końca pozytywna.

    - Gorszym grzechem od braku obiektywizmu jest mówienie nieprawdy. Bezkarne, jak  coraz częściej zauważam.

    - Wokół mediów zaczyna powstawać bardzo nieprzyjemna atmosfera: ludzie, instytucje, zaczynają się ich bać. Nie traktują mediów jak partnerów, instytucji zaufania publicznego, lecz jako podstawowe zagrożenie związane z  przysłowiową czwartą władzą, nastawioną na budowanie wyłącznie negatywnego wizerunku rzeczywistości. Dlatego u osób udzielających dziennikarzom informacji powstaje przekonanie, że obojętne co powiedzą, to dziennikarze i tak obrócą to przeciwko nim.

    - To bardzo smutna konkluzja, że media przestały być instytucją zaufania publicznego, a stały się zagrożeniem społecznym.

    - Ktoś musi pełnić kontrolę społeczną i dobrze, że media taką rolę podjęły. Ale nie może to być ich rola wyłączna. Media kreują obraz rzeczywistości, nie czarujmy się - nie ma informacji idealnej. Jest jednak sprawą podstawową zachowanie proporcji: czy świat przedstawiany przez media jest rzeczywisty, czy też jest skrzywiony w którąś stronę. Ten wykreowany wizerunek zaczyna być czarny, wręcz tragiczny.

    - Z takim wizerunkiem idziemy do UE. Regionalnie - jako zapyziały zaścianek, w którym nic nigdy się nie uda, bo to jest Polska B...

    - ...chociaż tak naprawdę ten region jest bardziej dynamiczny niż inne. Widzą to ludzie, którzy tu przyjeżdżają. Ale ilu przyjedzie, ilu zechce wrócić, zniechęconych takim negatywnym wizerunkiem? To jest destrukcyjne. I działa jak bumerang. Mieszkańcy tego regionu będą się bali otworzyć radio, gazetę, telewizor, żeby nie  dostarczać sobie jeszcze więcej stresów i przykrości. Poziom lęku społecznego, frustracji, jest wysoki.  A stąd już blisko do wybuchu agresji. Dlatego ludzie mediów powinni sobie uświadomić swą rolę społeczną, która sprowadza się do prostej konstatacji: to my, dziennikarze, jesteśmy stąd, z tego regionu. Tak jak będziemy tę naszą regionalną rzeczywistość kształtować, tak w niej będziemy żyć. Przy czym mamy ją kształtować nie sami, lecz z tymi, którzy mają wizję uporządkowania tego wspólnego podwórka, wiedzą, że jest to region wielkich szans. Tylko inni o tym jeszcze nie wiedzą. I tu widzę rolę mediów regionalnych - sprowokować ludzi do pozytywnego działania.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo