NOWINY24
    POLECAMY

    Popularne na Nowinach

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Popularne na Nowinach

    • Test na nowe prawo jazdy 2020. Odpowiesz na te 12 pytań? [QUIZ]
    • Tutaj najrzadziej spotkasz mieszkańca. TOP 30 najsłabiej zaludnionych gmin
    • Magiczna zima w Bieszczadach. Połoniny całe w śniegu

    Nie uczniów należało ukarać

    Nie uczniów należało ukarać

    BEATA TERCZYŃSKA

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Zapytaliśmy naszych Czytelników, czy odpisywanie podczas egzaminu to kradzież i czy należy to zjawisko tępić. Odebraliśmy bardzo dużo telefonów i maili w tej sprawie.
    Sławek z Podkarpacia: - Zdecydowanie tępić. Jednak należy to robić od samego początku, już od pierwszej klasy. Jeśli toleruje się to przez wiele lat, to nie dziwmy się, że ściąganie jest normą. Sam odpisywałem na maturze, do czego ze smutkiem się przyznaję. Nauczyciele "przymykali" oczy.

    Czytelnik Rzeszowa: - Uważam, że nie uczniów trzeba karać i tępić za zaistniałą sytuację. To nauczyciele są winni.
    Jeżeli pedagog nie był w stanie przez kilka lat przygotować ucznia do egzaminu tak, aby nie musiał sięgać po ściągawkę, lecz wbijał mu do głowy slogany "i tak nic nie umiesz", czy "na pewno nie zdasz" - powinien ponieść konsekwencje. Gimnazjaliści z obawy, że nie podołają, automatycznie zabezpieczali się w "pomoce dydaktyczne". O pomstę do nieba woła komisja egzaminacyjna podpowiadająca uczniom na maturze. Tacy nauczyciele powinni zostać dyscyplinarnie zwolnieni z pracy.
    Mieszkaniec Łańcuta: - Przecież ściąganie zostało usankcjonowane przez wydawnictwa. Wśród publikacji dla młodzieży przeważają ściągi. Potem na maturze uczeń, który przez całe lata nie przykładał się do nauki, nagle pisze pracę na ocenę dobrą lub nawet bardzo dobrą. To nieuczciwe. Młody człowiek, który już w szkole podstawowej i gimnazjum liczy tylko na odpisywanie - przestaje się rozwijać i myśleć. Zmianę ogólnopolskiego przyzwolenia na ściąganie trzeba zacząć od dorosłych.

    Mieszkanka Rzeszowa, długoletni pracownik resortu oświaty: - Żal mi dzieci, które jeszcze raz muszą pisać egzamin gimnazjalny. Mają wystarczająco dużo stresów. Pisanie ściągawek to też forma nauki, a umiejętności młodzieży i tak zweryfikuje życie. Jestem oburzona pomysłem karania nauczycieli.

    Mieszkaniec Rzeszowa: - Cała afera mnie śmieszy. Proszę zapytać pracowników kuratorium i Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie, czy oni w szkole nigdy nie odpisywali. To, że ktoś ściąga, wcale nie znaczy, że nie umie.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo