Nie współpracowałem z SB

Norbert Ziętal
Prezydent Przemyśla, Robert Choma na konferencji prasowej przekonywał dziennikarzy, że nie współpracował z SB.
Prezydent Przemyśla, Robert Choma na konferencji prasowej przekonywał dziennikarzy, że nie współpracował z SB. NORBERT ZIĘTAL
Robert Choma, prezydent Przemyśla na zwołanej w trybie pilnym konferencji prasowej, dementował informacje o jego rzekomej współpracy, w latach studenckich, ze Służbą Bezpieczeństwa.

Konferencja została zwołana po publikacji w Nowinach w ub. piątek.

Pismo Stanisława Żółkiewicza

Kilka dni po listopadowych wyborach, do przemyskich redakcji trafiły kopie pisma Stanisława Żółkiewicza, byłego pierwszego solidarnościowego wicewojewody przemyskiego. Ma nadany przez IPN status osoby pokrzywdzonej. Pismo zaadresowane było do przemyskiego posła PiS Marka Kuchcińskiego.

Żółkiewicz informował Kuchcińskiego, że od wysokiej rangi pracownika IPN otrzymał informacje jakoby Choma był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Krzysztof. Żółkiewicz prosił Kuchcińskiego o zajęcie się tą sprawą. Wobec braku reakcji dostarczył pismo dziennikarzom.

Choma: Nie wiem, co jest w teczce

6 grudnia, dzień po zaprzysiężeniu, prezydent Choma e-mailem rozesłał do redakcji oświadczenie. Napisał w nim, że nigdy, w sposób faktyczny, nie współpracował z komunistyczną SB. Jednak zaznaczył, że 30 listopada 2006 r. otrzymał z IPN zaświadczenie, z którego wynika, że nie jest osobą pokrzywdzoną w myśl ustawy o IPN.

- Zdaję sobie sprawę, że mogłem mieć założoną przez SB teczkę. Nie wiem jednak co w niej jest - twierdzi.

Choma mówi, że podpisał skierowane do SB oświadczenie, że współpraca z funkcjonariuszami tajnych służb nie mieści się w wyznawanym przez niego systemie wartości.

Pytany na konferencji, nie wiedział, czy w teczce SB jest to jedyny dokument sygnowany jego podpisem.

- Być może podpisywałem jakieś wezwania czy coś podobnego - mówił do dziennikarzy Choma.

Czeka na ustawę

Pomimo poważnych zarzutów, Choma nie będzie, przynajmniej na razie, kierował przeciw Żołkiewiczowi sprawy do sądu. Liczy na szybkie obowiązywanie zmienionej ustawy, dzięki której będzie mógł upublicznić materiały gromadzone przez SB na temat jego osoby.

- Jeżeli znajdą się tam materiały świadczące na moją niekorzyść, to będę się bronił przed sądem. Dzwonią do mnie przyjaciele i pytają, czy w związku z tymi oskarżeniami nie potrzebuję pomocy - mówi Choma.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie