Niedźwiedź grasuje w gminie Solina. Wchodzi na posesje i do kurników. Wszedł nawet na teren przedszkola! [ZDJĘCIA, WIDEO]

Dorota Mękarska
Dorota Mękarska

Wideo

Udostępnij:
Adam Piątkowski, wójt gminy Solina już nie wie co robić, by pozbyć się z terenu gminy młodego niedźwiedzia. Wszystkie metody zawiodły. Włodarz gminy obawia się, że dojdzie wreszcie do tragedii.

Niedźwiedź pojawił się na terenie gminy Solina miesiąc temu. Zaczął buszować po wsiach. Pojawił się w Bereżnicy Wyżnej, Woli Matiaszowej, Górzance, Terce, Bukowcu, Wołkowyi, a nawet w ruchliwym Polańczyku.

– I to w biały dzień – alarmuje wójt Adam Piątkowski. – Wchodzi sobie na podwórka, do stajni, do kurników. Wyciąga kury i zjada. Ludzie mi to zgłaszają, a my wyczerpaliśmy już wszystkie środki, by ten problem rozwiązać. Obawiam się, że dojdzie do tragedii.

Obawy wójta nie są bezpodstawne, bo wczoraj niedźwiedź wszedł na teren przedszkola w Bukowcu. Został nagrany filmik z tego zdarzenia. Widać na nim jak niedźwiedź chodzi sobie po placu zabaw dla dzieci. To nie jedyny taki materiał. Adam Piątkowski dysponuje kilkoma nagrania, które pokazują jak niedźwiedź niebezpiecznie zbliża się do ludzkich siedzib.

Wójt obawia się jednak nie tylko o bezpieczeństwo mieszkańców gminy. Chodzi mu również o samego misia.

– Dojdzie do samosądu na niedźwiedziu, bo ludzie mają dość – podkreśla.

To 2-letni osobnik, który jeszcze rok powinien przebywać z matką, ale samica ze względu na ruję odstawiła młode, które zaczęło radzić sobie samo. Jak na razie misiu jest w dobrej kondycji fizycznej.

– Posmakowały mu kurczaki i kaczki – mówi Wojciech Głuszko, nadleśniczy z Nadleśnictwa Baligród. – Nie reaguje na próby odstraszania. Wchodzi do wiosek i to ludnych, turystycznych. To jest dzikie zwierzę i może wreszcie dojść do ataku, a wtedy wójt odpowie przed organami państwa.

Gmina podjęła kroki, by odstraszyć niedźwiedzia, ale nie przyniosło to pozytywnego rezultatu, bo misiu nic sobie z tego nie robi. Nęcenie, by zwabić go do klatki, też nie przyniosło skutku. Próbowano go nawet uśpić, ale zwierze uciekło.

- To są koszty. Jedna ampułka kosztuje 1000 zł – dodaje wójt. – Jak długo jeszcze mamy się z tym niedźwiedziem naciągać?

Gminie pomaga Fundacja Bieszczadziki, która ma prawo odstraszać dzikie zwierzęta, Policja i Nadleśnictwo Baligród, choć Lasy Państwowe nie odpowiadają za gatunki pod ochroną, ale za gospodarkę leśną.

– Zaangażowaliśmy się w tę sprawę na zasadzie społecznej odpowiedzialności i współpracy z samorządami, które nie dysponują odpowiednim potencjałem, by takie problemy rozwiązywać – podkreśla nadleśniczy. – Ale tak można bawić się tygodniami. W tej sprawie trzeba podjąć zdecydowane kroki, bo od strony psychosomatycznej ten niedźwiedź nie zachowuje się jak dzikie zwierzę. Jakie kroki? O to już trzeba pytać w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie