NOWINY24
    TO CZYTAJĄ INNI

    Popularne na portalu

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Popularne na portalu

    • Przestępcy seksualni z Podkarpacia. Zdjęcia gwałcicieli i pedofilów z rejestru MS
    • Wypadek na moście w Przemyślu. Samochód prawie spadł do rzeki Wiar
    • W Rzeszowie trwa przedświąteczna spowiedź [DATY, GODZINY]

    Nieprzytomny mężczyzna w autobusie na granicy w Korczowej,...

    Nieprzytomny mężczyzna w autobusie na granicy w Korczowej, obok niego kałuża krwi. Pomogli strażnicy graniczni

    Norbert Ziętal, BiOSG

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Kontrola autobusu na polsko - ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej.
    1/3
    przejdź do galerii

    Kontrola autobusu na polsko - ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej. ©Archiwum BiOSG

    Pasażerka autobusu, kontrolowanego na przejsciu granicznym w Korczowej, zaalarmowała strażnika granicznego, że siedzący przez nią meżczyzna jest nieprzytomny. Przy nim była kałuża krwi i nóż. Podróżnemu pomogli strażnicy graniczni.
    W nocy, w trakcie kontroli granicznej w Korczowej osób podróżujących autokarem na Ukrainę, strażnik graniczny został zaalarmowany przez jedną z pasażerek. Kobieta twierdziła, że mężczyzna siedzący przed nią najprawdopodobniej stracił przytomność.

    - Funkcjonariusz natychmiast podbiegł do mężczyzny i próbował nawiązać z nim kontakt. Wtedy zauważył plamę krwi oraz leżący obok nóż. Kiedy uniósł rękaw okazało się, że okolica nadgarstka jest podcięta - relacjonuje mjr Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

    Strażnicy wynieśli mężczyznę z autokaru i zatamowali krwotok. Po kilku minutach, na miejscu był już zespół pogotowia ratunkowego. Okoliczności tego zdarzenia badane są prze policję.

    Dzień wcześniej, w okolicach Korczowej, dwóch funkcjonariuszy SG wracających wieczorem po służbie do domu, zauważyło samochód mitsubishi, który kilka minut wcześniej dachował.

    - Na miejscu zastali rodzinę, mężczyznę oraz kobietę z dwuletnim dzieckiem, którzy samodzielnie wydostali się z pojazdu. Byli w szoku. Na pytania funkcjonariuszy odnośnie dolegliwości, w pierwszym momencie nie skarżyli się, jednak z upływem czasu dało się zauważyć pogorszenie ich stanu zdrowia - twierdzi mjr Pikor.

    Strażnicy graniczni udzieli poszkodowanym pierwszej pomocy przedmedycznej oraz zabezpieczyli miejsce wypadku. Po kilkunastu minutach na miejsce dojechało pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna.



    ZOBACZ TEŻ: Próba przemytu spreparowanych głów wilków szarych w Korczowej

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo