NIK sprawdził jak w gminach rewitalizowane są zabytki. Są zastrzeżenia do samorządów z Podkarpacia

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Bolączką procesów rewitalizacyjnych jest znikomy udział mieszkańców.
Bolączką procesów rewitalizacyjnych jest znikomy udział mieszkańców. Piotr Krzyżanowski/Polska Press
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę programy rewitalizacji zabytków realizowane przez samorządy w Polsce. Spośród 17 skontrolowanych gmin, trzy są z Podkarpacia. To Tarnobrzeg, Cieszanów w powiecie lubaczowskim i Jaśliska w powiecie krośnieńskim. Wyniki kontroli nie są zadowalające.

- W badanym okresie we wszystkich siedemnastu skontrolowanych gminach programy rewitalizacji były realizowane niezgodnie z przyjętymi założeniami, a większość gmin nie osiągnęła w przewidzianym czasie zakładanych efektów - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli.

Spośród 394 zaplanowanych do realizacji projektów w całym kraju zakończono mniej niż połowę - 124.

- W efekcie, w żadnej gminie nie udało się kompleksowo rozwiązać zdiagnozowanych problemów i wyprowadzić z kryzysu terenów objętych rewitalizacją - twierdzi NIK.

Dlaczego tak się dzieje? Jak pokazuje kontrola NIK, kolejna w tym zakresie w ciągu ostatnich lat, samorządy bardziej zainteresowane są zdobyciem pieniędzy na odnowę zabytków, a termin "rewitalizacja" ma tylko pomóc spełnić wymagania formalne przy składaniu wniosku.

- Rewitalizacja, czasem nadal błędnie utożsamiana jedynie z odnową zabytków, to złożony proces, którego celem jest wyprowadzanie obszarów zdegradowanych ze stanu kryzysowego, a jego skutkiem ma być poprawa zagospodarowania objętego nią terenu, a zwłaszcza jakości życia jego mieszkańców - przypomina NIK.

Kontrola objęła lata 2016-2020. Tym razem inspektorzy bardziej przyjrzeli się dwóm ostatnim etapom programów rewitalizacji, ich wdrażaniu i monitorowaniu.

Gminę Jaśliska podano jako przykład samorządu, w którym niezrealizowanie jednego projektu, blokuje prace przy kolejnym.

- Nie zrealizowano projektu podstawowego dotyczącego rewitalizacji terenów przy rynku w Jaśliskach z przeznaczeniem na cele społeczne, edukacyjne, kulturalne i gospodarcze. Prace zaplanowano na lata 2018-2020, ale wobec sprzeciwu właściciela sąsiedniej nieruchomości gmina nie dostała pozwolenia na budowę. W efekcie nie można było zrealizować dwóch kolejnych projektów dotyczących sfery społecznej (zaplanowanych na lata 2020-2023), były bowiem ściśle powiązane z pierwszym, który miał im zapewnić bazę lokalową - opisuje NIK.

Tylko w jednej gminie (Jastrzębiu-Zdroju) w proces rewitalizacji skutecznie zaangażowano szerszą grupę mieszkańców. W trzech gminach, w tym w podkarpackim Cieszanowie, nie prowadzono żadnych tego rodzaju działań. Pozostałe samorządy ograniczały się głównie do informowania o realizowanych projektach i do przeprowadzania konsultacji.

- W prawie połowie gmin dodatkowo zapewniono wybranym osobom – mieszkańcom, przedstawicielom lokalnych organizacji - udział w pracach komitetów rewitalizacyjnych. Jednak w ocenie NIK, komitety te pozorowały jedynie swoją opiniodawczo-doradczą funkcję - twierdzą kontrolerzy.

Do urzędów marszałkowskim oraz władz gmin NIK wysłał wystąpienia. Opisano w nich działania, które samorządy muszą wykonać.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie