Nizioł przed prokuratorem

Ram
Wczoraj były prezes FSO usłyszał zarzuty jakie stawia mu prokuratura. Odmówił jednak składania wyjaśnień.
Wczoraj były prezes FSO usłyszał zarzuty jakie stawia mu prokuratura. Odmówił jednak składania wyjaśnień. MARCIN RADZIMOWSKI
Po kilku latach starań prezes Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu stanął wczoraj przed prokuratorem!

Zygmunta Nizioła do Tarnobrzega przywieziono śmigłowcem, w asyście uzbrojonych po zęby policyjnych antyterrorystów i lekarza. Dzisiaj ciąg dalszy przesłuchania.

Zygmunt Nizioł - główny podejrzany w prowadzonym od 2001 roku gigantycznym śledztwie dotyczącym LFO, został sprowadzony do kraju z Londynu na mocy europejskiego nakazu aresztowania. Procedury trwały aż dwa i pół roku. Wreszcie w nocy z piątku na sobotę samolot z podejrzanym wylądował w Warszawie, a sam Zygmunt Nizioł trafił do aresztu na ulicy Rakowieckiej.

Przyleciał śmigłowcem

W poniedziałek, przed godziną 10, nad Tarnobrzegiem zakręcił śmigłowiec, potem wylądował na boisku sportowym na Zwierzyńcu. Stamtąd do siedziby prokuratury Zygmunt Nizioł dowieziony został samochodem w asyście policjantów. Inni stróże prawa z psami, w tym czasie patrolowali okolice budynku sądów i prokuratur.

Przesłuchanie rozpoczęło się trzy kwadranse później, bo trzeba było czekać na polskiego adwokata Zygmunta Nizioła - mecenasa Jacka Jurczyńskiego z Rzeszowa. Wizyta podejrzanego w pokoju prokuratora trwała półtorej godziny, ale - jak się później okazało - skończyło się jedynie na odczytaniu Zygmuntowi N. zarzutów. Potem odmówił on składania wyjaśnień.

- Nie mieliśmy czasu, aby się skonsultować. Przeanalizujemy treść przedstawionych zarzutów i wtedy mój klient złoży wyjaśniania, tak przynajmniej teraz to widzi - mówi mecenas Jacek Jurczyński.

Dziś złoży wyjaśnienia?

Zygmunt Nizioł odwieziony został (tym razem samochodem) do rzeszowskiego aresztu śledczego. Dzisiaj przed południem ponownie ma się stawić w tarnobrzeskiej Prokuraturze Okręgowej. Czy tym razem złoży wyjaśniania?

- Można mówić o przełomie w tym śledztwie. Nie ukrywam, że wyjaśnienia złożone przez prezesa zarządu Laboratorium Frakcjonowania Osocza, mogą być niezwykle istotne i z pewnością przybliżą nas do zakończenia tego śledztwa - mówi prokurator okręgowy Janusz Woźnik.

Na Zygmuncie Niziole ciąży dziewięć zarzutów, najpoważniejsze z nich to wyłudzenie 21 milionów dolarów, przywłaszczenie 8 milionów dolarów i ponad miliona euro.

Śledztwo w sprawie nacisków

Prokuratura w Tarnobrzegu prowadzi tez drugie śledztwo w sprawie LFO. Dotyczy ono kilku spotkań, na których miały być naciski ze strony osób z otoczenia b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, aby Ministerstwo Zdrowia kontynuowało współpracę z LFO wbrew merytorycznym przesłankom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie