reklama

Nowa płaca minimalna i rynek pracy w Mielcu

Oprac. siZaktualizowano 
Stanisław Stachowicz, dyrektor PUP w Mielcu.
Stanisław Stachowicz, dyrektor PUP w Mielcu. Fot. Archiwum
Rozmowa ze Stanisławem Stachowiczem, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Mielcu

- Od nowego roku najniższe wynagrodzenie wzrośnie i będzie wynosić 2000 złotych brutto. Czy nowa płaca minimalna wpłynie na rynek pracy?

- Negocjacje dotyczące płacy minimalnej były trudne. Szczególnie lokalne samorządy podkreślały, że wzrost minimalnego wynagrodzenia będzie dla nich oznaczał konieczność zwiększenia wydatków zarówno na płace jak i realizowane zamówienie publiczne. Wbrew obiegowym opiniom płace szeregowych urzędników są niskie, często właśnie na poziomie płacy minimalnej. Jej wzrost spowoduje, że samorządy będą musiały dostosować wynagrodzenia do obowiązujących przepisów. Dodatkowo podwyżka płacy minimalnej będzie miała odzwierciedlenie w wydatkach ponoszonych na zamówienia publiczne. Należy się spodziewać, że wykonawcy przerzucą koszty wyższych płac pracowników na ceny swoich ofert. Jeśli chodzi o rynek pracy nie jestem pesymistą. Bezrobocie nie powinno wzrastać a firmy nie będą masowo bankrutować. Oczekuje się raczej stabilizacji na obecnym poziomie. Największe konsekwencje mogą jednak spotkać młodzież, która dopiero wchodzi na rynek pracy i chce zaleźć zatrudnienie.

- Zmiana płacy najbardziej wpływa na zatrudnienie młodych osób bezrobotnych. Dlaczego tak się dzieje?

Niestety w wielu przypadkach system edukacji nie przygotowuje młodzieży bezpośrednio do podjęcia pracy. Absolwenci wymagają dodatkowego przyuczenia i wdrożenia w powierzone obowiązki. Zwłaszcza dla mniejszych, rodzinnych firm wprowadzenie pracownika wiąże się z dodatkowymi kosztami, których nie chcą ponosić. Firmy nastawione są na zyski, a młody pracownik w początkowym okresie nie generuje ich dla firmy. W takim przypadku pracodawcy zaczynają kalkulować. Skoro za 500 złotych więcej można zatrudnić pracownika z kilkuletnim stażem, który już coś potrafi i od razu będzie dobrze pracował oraz solidnie wykonywał swoje obowiązki, to zatrudnienie absolwenta przestaje być opłacalne. Dodatkowo w takiej sytuacji jak obecnie przedsiębiorcy mogą być zainteresowani podwyższaniem pensji już zatrudnionym pracownikom przy jednoczesnym zwiększeniu zakresu ich obowiązków. Jeśli firma ma zatrudnić nowego pracownika za 2 tysiące to równie dobrze może zaproponować 4 pracownikom po 500 złotych podwyżki i zlecić im dodatkową pracę. Trzeba mieć świadomość, że dzięki takiemu posunięciu od razu rozwiązuje się problem niskich wynagrodzeń. Pracownicy otrzymują wyższe pensje, o które się upominali, atmosfera konfliktu maleje a pracodawca i tak wychodzi na swoje. Tracą jedynie młodzi, dla których nie tworzy się miejsc pracy. Czynnikiem skłaniającym do ich ewentualnego zatrudnienia może być wsparcie jakie pracodawcy uzyskają z Powiatowego Urzędu Pracy w Mielcu. Mam tu ma myśli przede wszystkim finansowanie części kosztów wynagrodzenia a także dofinansowanie tworzenia nowych stanowisk pracy, choć w obu przypadkach przydałaby się zmiana przepisów i zwiększenie kwot możliwej pomocy.

- Uważa pan, że 2 tysiące zł pensji to dużo i przedsiębiorstw nie stać, aby płacić więcej?

- To zdecydowanie zbyt niskie wynagrodzenie, aby utrzymać rodzinę na godziwym poziomie. Pensje oferowane na mieleckim rynku pracy są wciąż niższe niż w większości regionów naszego kraju. Mimo poprawiającej się sytuacji gospodarczej oraz zwiększonego zapotrzebowania na nowych pracowników nie obserwuje się wzrostu wynagrodzeń. Pracodawcy proponują minimalną pensję, która nie pozwala młodym osobom na usamodzielnienie się i zaciągnięcie kredytu na zakup własnego mieszkania. Należy jednak patrzeć na sprawy całościowo. Świat gospodarki to układ naczyń połączonych. Z jednej strony jesteśmy pracownikami a z drugiej klientami i konsumentami, którzy oczekują niskich cen. Mówimy, że chcemy dużo zarabiać ale naszymi zachowaniami wymuszamy niewielkie marże. Jako klienci zanim coś kupimy sprawdzamy ceny w Internecie i jeśli jest taniej dokonujemy transakcji w sieci. Niewiele zarabiamy, więc niewiele wydajemy. Mało wydajemy to i pracodawcy oferują niskie pensje.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3