Nowy prezes Ciarko PBS Banku Sanok: sezon możemy już zaczynać

Waldemar Mazgaj
Waldemar Bukowski ma 41 lat, jest biznesmenem w branży gastronomicznej. Nim trafił do hokeja (w maju został dyrektorem klubu), grał w Stali Sanok w siatkówkę, działał m.in. w Sanockim Klubie Tenisowym oraz Podkarpackim Związku Tenisowym. Żonaty, jego dwóch synów gra w hokeja, córka w tenisa. Hobby: sport i motoryzacja.
Waldemar Bukowski ma 41 lat, jest biznesmenem w branży gastronomicznej. Nim trafił do hokeja (w maju został dyrektorem klubu), grał w Stali Sanok w siatkówkę, działał m.in. w Sanockim Klubie Tenisowym oraz Podkarpackim Związku Tenisowym. Żonaty, jego dwóch synów gra w hokeja, córka w tenisa. Hobby: sport i motoryzacja. TOMASZ SOWA
Rozmowa z WALDEMAREM BUKOWSKIM, nowym prezesem Ciarko PBS Bank Klubu Hokejowego Sanok o nowej drużynie, sponsorach, budżecie i... hazardzie.

- Jak się zostaje prezesem klubu hokejowego?- Pracowałem w klubie od maja, przy prostowaniu starych spraw i budowaniu nowego klubu. Na drugi konkurs wysłałem już swoje CV, ale decydującej rozmowy nie miałem. Uczestniczyłem jednak w kilku spotkaniach z radą nadzorczą i sponsorami przy okazji prac i we wtorek zaproponowano mi funkcję prezesa. Długo się nie zastanawiałem, podpisałem kontrakt.

- W klubie nie będzie pan jednak możnowładcą jak wcześniej Piotr Krysiak, tylko ma pan wiceprezesów od sponsorów - Macieja Bilańskiego z Ciarko i Bartłomieja Klimkowskiego z PBS Banku.... - Prawdę mówiąc ten model mi odpowiada, sponsorom też. To ich ludzie, a wolą dmuchać na zimne po poprzednich doświadczeniach. Maciek i Bartek zostają na etatach w swoich firmach, ja zaś prowadzę własną działalność, więc inaczej dysponuję czasem. Stąd decyzja, żebym był głównym prezesem. Będziemy jednak pracować we trzech.

- Audyt wykazał duże długi po poprzednim prezesie. Czyli pana kadencja będzie przebiegać pod hasłem "oszczędzamy"... - Dokładnie tak. Mnie jednak długi nie dotyczą, bo z tego co wiem - są już w większości pospłacane.

- Nie musicie się więc bać o licencję? Kiedy PZHL zdejmie z klubu zakaz transferowy? - Właśnie po to pracowaliśmy od maja nad spłaceniem zaległości wobec drużyny i związku, by dostać zielone światło w PZHL. Z dwoma zawodnikami kwestia jest jeszcze sporna, ale liczę, że do najbliższego posiedzenia WGiD to się wyjaśni.

- Jaki będzie, a raczej jest, budżet klubu...

Gwiazdy kosztują

- Taki sam lub podobny jak poprzednio, jednak problem dwóch ostatnich sezonów pokazuje, że wydawano więcej niż można było. Tak wynika choćby z audytu, o czym wszyscy w Sanoku już wiedzą.

Wiadomo, że gwiazdy kosztują, ale normalność ma polegać na tym, że mieścimy się w budżecie. Jeżeli uda się zdobyć dodatkowe środki, bo mamy umówione spotkania z nowymi sponsorami, to zainwestujemy je w drużynę.

- Od 2011 roku jest pan prezesem Sanockiego Klubu Tenisowego. Da się pogodzić te funkcje?- Sądzę, że tak, ale daję sobie czas żeby to jeszcze sprawdzić. W tenisie jesteśmy malutkim klubem, nie mamy zaplecza całorocznego, bo kort pod balonem należy do MOSir-u.

Sezon tenisowy zaczyna się w kwietniu - od przygotowania kortów do gry - później skupiamy się na pracy z młodzieżą, a kończymy najpóźniej w połowie października, więc zostało już niewiele. Walne w klubie tenisowym mamy zawsze 31 marca, więc najwyżej złożę rezygnację z tenisa.

- Pana synowie grają w sanockich grupach młodzieżowych...- Tak. Wiekowo jeden z żaku starszym , drugi w młodszym.

- Nie będą mieć komfortowej sytuacji w drużynie...- Będę się starał, żeby tak nie było, ale ryzyko jest. Ludzie na świeczniku i ich rodziny zawsze są narażone.

- Słyszałem, że jest pan zwolennikiem gier hazardowych, m.in. bukmacherki. Czy to już przeszłość?- Dziwi mnie, że to jest poruszane, bo byłem swego czasu regularnym graczem, wygrywałem duże nagrody, ale nigdy nie robiłem tego tylko dla hazardu.

Nie podejmuję już gry

Od pewnego czasu wycofałem się z normalnego grania, bo trzeba mieć czas, żeby to miało sens. Poświęcałem po 5-6 godzin dziennie, robiłem to profesjonalnie. Jednak zajmując się kilkoma rzeczami kompletnie nie mam na to czasu.

Teraz, jako działacz klubowy, nie podejmuję już gry, bo byłoby to dwuznaczne. Ale podkreślam - nie jest to dla mnie problem, nigdy nie miałem kłopotów, a wręcz przeciwnie.

- Cel drużyny to walka o jak najwyższą lokatę. Jakie w związku z tym wzmocnienia jeszcze planujecie?- Na 4-5 miejsce nas obecnie stać, przynajmniej przy obecnej sytuacji kadrowej naszego i innych klubów. To byłaby dobra pozycja do ataku w play-off, czego najlepszy dowód przedstawiła w poprzednim sezonie Cracovia.

Regulaminy pozwalają myśleć aż do końca stycznia o transferach. Nam - do tego co mamy - potrzeba obrońcy i dwóch napastników. Trzon drużyny już mamy, a przy koncepcji wprowadzania młodzieży tak naprawdę sezon możemy już zaczynać.

- Kanadyjczyk polskiego pochodzenia Rory Rawlyk okazał się niepoważny, podpisał dwa kontrakty i zrezygnowaliście z niego. Nie obawiacie się podobnych problemów z innymi graczami zza oceanu, co przerabiał już GKS Katowice...- Boimy się wielu różnych rzeczy, m.in. tego, że zawodnicy przyjadą nieprzygotowani do gry. Zapisy w kontraktach mają nas jednak od tego zabezpieczyć. Sytuacja z Rawlykiem jest dziwna, sami nie wiemy jeszcze, jak się skończy. Podobno ma się do nas odezwać z przeprosinami.

Idziemy w nowym kierunku

Idziemy w nowym dla nas kierunku, bo do tej pory współpracowaliśmy tylko z Rosjanami, Słowakami, Czechami. Teraz wkraczamy na nowe pole, ale nie podejmując ryzyka nic nie zyskamy.

- Lada dzień zaczynacie treningi na lodzie i sparingi. Kiedy więc przyjadą obcokrajowcy?- Czesi i Słowacy przyjeżdżają w niedzielę i powinni być na pierwszym poniedziałkowym treningu na lodzie. Bramkarz z USA przylatuje w poniedziałek w południe, więc treningi zacznie pewnie dopiero od wtorku. Terminesi i Chwedoruk przylecą zaś do Polski w środę, więc od czwartku dysponować będziemy pełnym składem.

- Kiedy pracę zacznie nowy trener Tomasz Demkowicz?- Tomek w sumie już pracuje z drużyną. Kontrakt już został dograny między nim a Bartkiem Klimkowskim i jest tylko kwestia złożenia podpisu na dokumentach. Z tego co wiem chyba w czwartek wieczorem będzie finalizacja rozmów.

- Podpiszecie umowę z Polską Hokej Ligą czy wolicie grać na starych zasadach? - Jeszcze w poniedziałek było spotkanie w Sanoku z działaczami PZHL i PHL. Jest projekt by powstała rada nadzorcza ligi, która w najbliższym sezonie miała wszystko dopracować.

Jedno jest pewne: chcemy grać w najwyższej klasie rozgrywkowej, chcemy iść w stronę zawodostwa. Diabeł tkwi w szczegółach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie