O krok od tragedii w powiecie jasielskim. Ryszard Dubiel mógł spłonąć żywcem

Ewa Wawro
- Chciałem pomóc córce, a tylko szkód narobiłem – z żalem w głosie mówi Ryszard Dubiel z Dobrucowej.
- Chciałem pomóc córce, a tylko szkód narobiłem – z żalem w głosie mówi Ryszard Dubiel z Dobrucowej. FOT. MAREK DYBAŚ
Pan Ryszard z Dobrucowej w powiecie jasielskim mógł spalić się żywcem. Miał dużo szczęścia, wylądował w szpitalu z poparzeniem górnych dróg oddechowych.

W domu u córki pana Ryszarda wymieniano podłogi z "pływającej" na drewnianą.

- Stolarz polecił mi bym betonowy podkład posmarował rozpuszczalnikiem marki Tytan - opowiada Ryszard Dubiel, 64 - letni mieszkaniec Dobrucowej, w gminie Tarnowiec. - Mówił, że to spowoduje, że kurz połączy się z betonem i potem, jak będziemy dawać klej, to będzie lepiej trzymać - dodaje mężczyzna.

Zabrał się do pracy. Oprócz niego w domu nie było nikogo. Zapewnia, że przeczytał ulotkę na fabrycznym opakowaniu rozpuszczalnika, a że zwracali tam uwagę by pomieszczenie było dobrze wietrzone, to otworzył okno i drzwi. Malował beton w pomieszczeniu, gdzie jest kuchnia, ok. 12 m kw

Stał w morzu ognia

Ogień pojawił się nagle, jak był w połowie pracy.

- Akurat stałem i widzę nagle cała podłoga płonie - opowiada pan Ryszard. - Pali się beton, morze ognia na wysokości ok. 30 cm a ja stoję w nim.

Nagle buchnęło i w sekundzie ogień pojawił się w sąsiednich pomieszczeniach i na klatce schodowej. Rzucił się by gasić, ale to nic nie dawało, tylko spodnie na nogach zaczęły się tlić.

- Zrobiło się tak strasznie czarno od dymu, nic nie było widać, dobrze, że znalem rozkład pomieszczeń i na ślepo, wiedziałem gdzie trafić - mówi pan Ryszard.

Wyłączył jeszcze dopływ gazu i wybiegł przed dom. Z komórki, którą miał w kieszeni zadzwonił do żony i do zięcia.

- Ratujcie, bo płonę! Pali się! - wolał.

Za chwilę już była u nich straż pożarna. Przyjechało pogotowie i zabrało pana Ryszarda do szpitala. Ma oparzenia dłoni i lekkie oparzenie górnych dróg oddechowych.

Czuje się już dobrze, ale mogło skończyć się tragedią.

Najgorsze oparzenia

Pierwsza pomoc:

Jeśli to tylko możliwe natychmiast ewakuować ludzi ze strefy zagrożenia: zadymienia czy strefy ognia. Wezwać pogotowie.
Przy pracy z substancjami wydzielającymi niebezpieczne opary należy zawsze zadbać o ciągłą i skuteczną wentylację. Jeśli substancja może tworzyć mieszaninę wybuchowa, to bezwzględnie należy przestrzegać by w pobliże nie było źródła ognia.
Uwaga! Zawsze dokładnie czytamy instrukcje zawarte na etykiecie.

- Oparzenia górnych dróg oddechowych są najgroźniejsze dla życia - podkreśla dr. n. med. Szymon Niemiec, dyr. ds. lecznictwa jasielskiego szpitala. - Dochodzi do niewydolności oddechowo - krążeniowej, występuje ostra obturacja i niedrożność górnych dróg oddechowych, a to bezpośrednie zagrożenie życia. Konieczne jest, w trybie doraźnym, założenia tracheostomii, ponieważ dochodzi do obrzęku błony śluzowej gardła, krtani i jamy ustnej. W warunkach szpitalnych podaje się tlen i leczenie farmakologiczne - wyjaśnia Niemiec.

Pan Ryszard miał dużo szczęścia, skończyło się na niedużym obrzęku i chrypce.

Grunt tak, rozpuszczalnik nigdy

- W przypadku pylących podłoży zalecane jest gruntowanie specjalnym preparatem, ale na pewno nie rozpuszczalnikiem - podkreśla Henryk Rak, właściciel firmy budowlanej w Jaśle. - W tym przypadku musiał się ktoś pomylić: osoba, która polecała gruntowanie betonu albo mężczyzna, który się tego podjął nie zrozumiał dobrze, czym ma to zrobić.

- Chciałem zrobić córce dobrze, a tu tylko szkód narobiłem - z żalem w głosie mówi pan Ryszard.

Dlaczego się zapaliło?

- W sąsiednim pomieszczeniu był boiler gazowy i to jego świeczka była prawdopodobnie źródłem zapłonu dla zebranych gazów - wyjaśnia st. kap. Rafał Rutyna, z-ca dowódcy JRG w Jaśle.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie