Od przyszłego roku pojedziemy szybciej z Podkarpacia do Lublina i Warszawy

Piotr Samolewicz
Piotr Samolewicz
Nowy odcinrk ekspresówki z lotu ptaka prezentuje się imponująco
Nowy odcinrk ekspresówki z lotu ptaka prezentuje się imponująco Krzysztof Kapica
Na granicy województw podkarpackiego i lubelskiego otwarto w poniedziałek 11 października do użytku ponad 9-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S19 Zdziary – Lasy Janowskie. W maju przyszłego roku ma być gotowa cała droga. W ten sposób mieszkańcy Podkarpacia uzyskają szybkie połączenia z Lublinem i Warszawą.

Budowa otwartego 11 października odcinka Zdziary – Lasy Janowskie trwała pełne dwa sezony od 2019 do 2021 roku i kosztowała 236 mln zł.

Po stronie lubelskiej budowa S19 jest podzielona podobnie jak w woj. podkarpackim na sześć odcinków. Ostatni o długości 20 km Niedrzwica-Kraśnik zostanie ukończony w maju 2022 roku.

Otwracia fragmentu S19 wchodzącej w skład międzynarodowego szlaku komunikacyjnego Via Carpatia dokonano z udziałem ministrów, wojewodów podkarpackiego i lubelskiego, marszałków, parlamentarzystów i samorządowców. Podczas uroczystości na granicy Podkarpacia i Lubelskiego marszałkowie Władysław Ortyl i Jarosław Stawiarski wymienili się herbami województw.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

11 października uroczyście otwarto drogę ekspresowej S19 na granicy dwóch województw (odcinek Lasy Janowskie – Zdziary).

Otwarcie drogi ekspresowej S19 Lasy Janowskie - Zdziary na g...

- To wydarzenie daje nadzieję, że Via Carpatia w terminie deklarowanym zostanie wybudowana na terenie naszego kraju – oświadczył minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podczas uroczystości odbywającej się na fragmencie drogi ekspresowej na granicy dwóch województw.

– Dzisiaj drogowcy dali kolejny dowód, że możemy liczyć na Via Carpatię na przełomie 2025 i 2026. Pojedziemy od Białegostoku aż do południowej granicy państwa, a od Białegostoku dalej na północ bezpieczną drogą, drogą, która krzyżując się z autostradami A2 i A4, poprzez drogi ekspresowe na Lubelszczyźnie S17 i S12, wyprowadzając ruch w kierunku południa Europy, będzie generatorem rozwoju tych regionów – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Nazywał on jednocześnie Via Carpatię „drogą życia Polski wschodniej”.

Minister Adamczyk przypomniał, że rząd PiS co roku dofinansowuje budowę dróg gminnych i powiatowych, a także obwodnic w ciągu dróg wojewódzkich kwotą ponad 3 mld zł.

– To pozwala nam budować nowoczesną sieć dróg w naszym kraju – powiedział minister.

Na otwarciu odcinka S19 wystąpił też minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, który jako wojewoda lubelski wydawał pozwolenia na budowę tej drogi ekspresowej. Pokreślił on, że powstaje ona głównie ze środków Unii Europejskiej.

– Z Unii Europejskiej, do której należymy, należeliśmy i będziemy należeć. I tak jak nie będzie urojonego przez niektórych ludzi polexitu, tak też nie będzie zwijania tych dróg krajowych i ekspresowych, które budowane są ze środków unijnych, przed czym przestrzegał taki jeden gość, który wrócił z emigracji po kilku latach dobrze opłacanej pracy w Brukseli. Korzystamy bardzo sumiennie ze środków europejskich, wykorzystujemy je na skalę dużo większą niż wcześniej i wykorzystywać je będziemy, bo jesteśmy pełnoprawnym członkiem UE – podkreślił minister Czarnek.

Droga ekspresowa S19 jest już w części wybudowana w obrębie Rzeszowa od węzła zachodniego do południowego i w kierunku północnym od węzła wschodniego z autostradą aż do końca Sokołowa Młp.

– Dzisiaj oddajemy pierwszy odcinek z serii sześciu, która zepewni niejako całość drogi ekspresowej na północ od Rzeszowa aż do granicy z woj. lubelskim – powiedział nam w poniedziałek zastępca dyr. rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad Wiesław Sowa.

- To pierwszy odcinek na połączeniu województw podkarpackiego i lubelskiego. Zakaładamy, że maj - czerwiec w przyszłym roku to będzie termin, w którym oddamy ostatni odcinek S19 do użytkowania po podkarpackiej stronie. W tym roku w listopadzie planujemy jeszcze oddać trzy kolejne odcinki od węzła Rudnik do węzła Kamień. Jeżeli pogoda na to pozwoli, to pod koniec roku lub na początku nowego oddamy ostatni odcinek przed Rzeszowem. Ostatni podkarpacki odcinek S19 będzie oddany na wiosnę przyszłego roku od węzła Zdziary do węzła Rudnik – dodał.

Polecamy:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Czytam: "Korzystamy bardzo sumiennie ze środków europejskich, wykorzystujemy je na skalę dużo większą niż wcześniej i wykorzystywać je będziemy, bo jesteśmy pełnoprawnym członkiem UE – podkreślił minister Czarnek." A może tak konkretnie ministrze co to znaczy, że teraz środki wykorzystuje się na skalę dużo większą niż wcześniej? Od kiedy Polska jest w UE co do centa wykorzystuje corocznie wszystkie środki otrzymywane z UE. Czy czuje się minister lepiej gdy mąci?
O
Obserwator
11 października, 18:56, wyborca:

Połączenie kolejowe przez Krakow, a drogowe przez Lublin, no rzeczywiście powód do dumy. Pan Marszałek Ortyl powinien się wstydzić, ze ani on ani żaden polityk z Podkarpacia nie potrafili ani nie potrafią zadbać by Rzeszow miał bezpośrednie połączenie ze stolica droga S9. Zamiast tego będziemy nadrabiać dodatkowe 100 km. Co następne lot do Warszawy z międzylądowaniem w Gdańsku bo tam maja zaradniejszych polityków?

Co Ty piszesz?Jaka S9?Nie ma w planach takiej drogi.Jest S19.Do Warszawy pojedziemy przez Lublin S19.Pociągiem pojedziemy tzn.szprychą szybką koleją do nowego lotniska pod Warszawą.Cierpliwości.

Dodaj ogłoszenie