Oddał obraz Beksińskiego

Dorota Mękarska
Piotr Dmochowski: - Przedstawiciele muzeum inspirują media do przedstawiania mnie jako "wulgarnego marchanda, który tanim kosztem chce zdobyć obrazy Mistrza. Jestem admiratorem Beksińskiego, a nie podłym handlarzem.
Piotr Dmochowski: - Przedstawiciele muzeum inspirują media do przedstawiania mnie jako "wulgarnego marchanda, który tanim kosztem chce zdobyć obrazy Mistrza. Jestem admiratorem Beksińskiego, a nie podłym handlarzem. Fot. Dorota Mękarska
Paryski marchand Piotr Dmochowski dobrowolnie przekazał Muzeum Historycznemu obraz Zdzisława Beksińskiego "ON".

Dmochowski domaga się w sądzie wydania 2 obrazów, o których nabycie ubiegał się korespondując drogą mailową z Beksińskim. Żąda, by muzeum jako spadkobierca artysty wywiązało się z tej umowy.

Muzeum domagało się od marszanda płótna, które otrzymał on omyłkowo od Beksińskiego w ramach rozliczeń finansowych. Obraz ten na mocy spadku miał trafić do Sanoka. Przed rozprawą obraz został jednak oddany, muzeum wycofało, więc swój pozew.

Marchand żąda zwrotu dwóch dzieł zatytułowanych "Postać w szacie" i "Twarz na niebieskim tle". Chce za nie zapłacić cenę obowiązującą za życia artysty, czyli 22 tys. zł za każdy. Dzisiaj są warte kilka razy więcej.

Po śmierci Beksińskiego przejęło je muzeum, choć Dmochowski w 20 godzin po tym tragicznym wydarzeniu był w Polsce, aby je kupić. Mieszkanie artysty było już zabezpieczone przez prokuraturę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie