Ograniczenia w ruchu w centrach miast? Ekolodzy są za,...

    Ograniczenia w ruchu w centrach miast? Ekolodzy są za, architekt przeciw

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Maciej Łobos

    Maciej Łobos ©Archiwum pracowni MWM Architekci

    Posłowie Platformy Obywatelskiej proponują ograniczenie ruchu samochodów w centrach polskich miast. W ten sposób chcą walczyć z zanieczyszczeniem środowiska. Co na to eksperci?
    Maciej Łobos

    Maciej Łobos ©Archiwum pracowni MWM Architekci

    [obrazek1] Katarzyna Guzek (fot. Archiwum Greenpeace Polska)Katarzyna Guzek - Greenpeace Polska:
    - Debata o tym czy powinniśmy wprowadzić ograniczenia w ruchu drogowym tak naprawdę dotyczy tego, czy nasze miasta mają przypominać Amsterdamem czy Moskwę. Ograniczenia dla starych samochodów zbliżają nas w stronę modelu miast zachodnioeuropejskich. Ogólne założenie wprowadzenia ograniczeń w ruchu drogowym jest jak najbardziej słuszne, dzięki temu podniesienie jakości życia mieszkańców.

    Oczywiście taki zakaz nie rozwiązuje wszystkich problemów. Powietrze w polskich miastach jest najgorsze w całej Unii Europejskiej, z powodu smogu tysiące Polek i Polaków cierpi na choroby układu oddechowego, krwionośnego i nerwowego. Nie można jednak zrzucać całej winy na transport, ponieważ winne są również emisje z domowych palenisk oraz z sektora elektroenergetycznego. Sama tylko produkcja energii ze spalania węgla w polskich elektrowniach prowadzi do 5400 przedwczesnych zgonów rocznie.

    Maciej Łobos, architekt z Rzeszowa:
    - W wielu dużych, europejskich miastach ruch samochodowy w centrach ogranicza się, ale nie tylko ze względu na ekologię. Tam śródmieścia są rozjeżdżane przez auta, które wyganiają z nich ludzi. Drastyczne ograniczenie liczby pojazdów służy temu, aby ludzie zaczęli tam znowu mieszkać, pracować i wypoczywać, aby centrum żyło przez całą dobę, a nie tylko przez 2-3 godziny wieczorem.

    Ale ludziom daje się coś w zamian. Np. parkingi na obrzeżach centrów, aby tam można było zostawić auta. Propozycja posłów PO nie jest troską o przestrzeń, ale zachłyśnięciem się modą na ekologię. Tymczasem nie ma żadnych dowodów na to, że dwutlenek węgla powoduje ocieplanie klimatu. Autorzy tych absurdalnych pomysłów powołują się na Berlin. Ale nie dodają, że tam w centrum działa metro i miejska kolejka, a więc ludzie mają alternatywę dla aut. Dlatego pomysł uważam za absurdalny i dyskryminujący ludzi, których w większości nie stać na nowy samochód.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (7) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo