NOWINY24
    POLECAMY

    To się czyta i ogląda

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    To się czyta i ogląda

    • Miauuuuu... koty naszych Czytelnikówi
    • Antyki, zabawki i letnie opony. Na giełdzie samochodowej kupisz wszystko
    • Studniówka 2019 uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 4 im. Ignacego Łukasiewicza w Krośnie

    Ojciec zabitego na przejściu przy ul. Krakowskiej w...

    Ojciec zabitego na przejściu przy ul. Krakowskiej w Rzeszowie: „zawiasy” za śmierć syna to żadna kara

    Anna Janik

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Do śmiertelnego wypadku doszło na przejściu dla pieszych na ul. Krakowskiej w rzeszowie.

    Do śmiertelnego wypadku doszło na przejściu dla pieszych na ul. Krakowskiej w rzeszowie. ©Archwium

    Znany lekarz, który potrącił śmiertelnie 27-latka na przejściu dla pieszych przy ul. Krakowskiej w Rzeszowie chce dobrowolnie poddać się karze i wspólnie z prokuratorem proponuje wyrok w zawieszeniu. Ojciec ofiary jest tym zbulwersowany.
    Do śmiertelnego wypadku doszło na przejściu dla pieszych na ul. Krakowskiej w rzeszowie.

    Do śmiertelnego wypadku doszło na przejściu dla pieszych na ul. Krakowskiej w rzeszowie. ©Archwium

    - Zawiasy za śmierć mojego syna? To chyba jakiś żart! Taki wyrok to można dostać za przekroczenie prędkości, a nie odebranie komuś życia! - denerwuje się Leszek Lutak, ojciec 27-letniego Andrzeja, który w grudniu 2018 r. został śmiertelnie potrącony na pasach przez znanego gastrologa.

    Przypomnijmy, że do tragedii na przejściu dla pieszych pod galerią handlową „Nowy Świat” na ul. Krakowskiej w Rzeszowie doszło 3 grudnia ubiegłego roku.
    Lekarz jest podejrzany o to, że jadąc swoim volvo w stronę Krakowa potrącił przechodzącego przez pasy 27-latka. Ten próbował dostać się na drugą stronę czteropasmowej jezdni, a w momencie kiedy uderzyło w niego volvo, znajdował się już na lewym, wewnętrznym pasie.

    PRZECZYTAJ TEŻ: Wypadek na ul. Krakowskiej. Znany rzeszowski lekarz usłyszał zarzuty

    Sam kierowca był trzeźwy, ale na podstawie m.in. nagrań z pobliskiego monitoringu śledczy stwierdzili, że nieprawidłowo obserwował jezdnię i wymusił pierwszeństwo. Dlatego usłyszał zarzut nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu i nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Lekarz złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

    - Wniosek trafił do sądu, teraz czekamy na jego rozpoznanie. Sąd może ten wniosek uwzględnić, wówczas sprawa zakończy się na jednej rozprawie bądź skierować z powrotem do prokuratury celem sporządzenia aktu oskarżenia - wyjaśnia prokurator Artur Terlecki z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

    Rodzina ofiary chce normalnego procesu


    Gdyby do procesu w „normalnym” trybie doszło lekarzowi groziłoby od 6 miesięcy do nawet 8 lat więzienia. Kara, jaka została uzgodniona z prokuraturą i zaproponowana we wniosku o dobrowolne poddanie się karze to rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i grzywna. To właśnie bulwersuje rodzinę ofiary, która chce normalnego procesu.

    - Nie chcemy, żeby decyzja o karze dla kierowcy zapadła na niejawnym posiedzeniu za zamkniętymi drzwiami. Chcemy normalnego procesu, dlatego złożyliśmy w sądzie pismo, że chcemy, aby sprawa trafiła na wokandę i chcemy występować jako oskarżyciel posiłkowy - mówi Leszek Lutak.

    Rodzina 27-latka nie ukrywa, że od kiedy dowiedziała się o wniosku o dobrowolne podanie się karze, zdecydowała się na to, by w sądzie reprezentował ich adwokat.

    - Chcemy mieć pewność, że zrobiliśmy absolutnie wszystko, żeby sprawca dostał karę adekwatną do czynu. O nic innego nam nie chodzi - mówi ojciec Andrzeja. - Lekarz w ogóle się z nami nie kontaktował, nie przeprosił, nie wyraził żalu. Zawsze wtedy człowiek inaczej by na to patrzył. A on przecież początkowo nawet nie przyznawał się do winy, czekał na to, by obejrzeć zapis z monitoringu - kręci z niedowierzaniem głową Leszek Lutak.

    I zaznacza, że do tej pory nawet nie myślał o walce o ewentualne zadośćuczynienie.

    - Samo ewentualne skazanie otworzy możliwości dochodzenia roszczeń w procesie cywilnym. Jest jeszcze kwestia odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu odpowiedzialności cywilnej kierowcy - zaznacza Artur Terlecki.

    ZOBACZ TEŻ: 5-latek utonął w studzience przed domem. Skończył się proces rodziców

    Źródło: TVN 24

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (93)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (93) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Nabór do konkursu na Młodzieżową Nagrodę Karola Wielkiego

    Nabór do konkursu na Młodzieżową Nagrodę Karola Wielkiego

    Zrób sobie prezent na Walentynki! Weź udział w loterii Nowin i wygraj mieszkanie

    Zrób sobie prezent na Walentynki! Weź udział w loterii Nowin i wygraj mieszkanie

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Zobacz, gdzie dobrze zjeść w Rzeszowie

    Zobacz, gdzie dobrze zjeść w Rzeszowie