Organizacja i kibice na medal

Marek Bluj
Kibice na Podpromiu wspomagali nasz zespół, jak mogli. Siatkarkom się podobał ich doping.
Kibice na Podpromiu wspomagali nasz zespół, jak mogli. Siatkarkom się podobał ich doping. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Polki nie wygrały podczas turnieju World Grand Prix ani jednego meczu. Szkoda, bo i zawodniczki i kibice mieliby znacznie lepsze humory.

Oczywiście, bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdyby nasza drużyna wygrywała - mówi Natalia Kostulska z Polskiego Związku Piłki Siatkowej, która była dyrektorem rzeszowskiego turnieju. - Wierzymy, że nasz zespół pokusi się o zwycięstwa zagranicą.

- Cudów nie można się było spodziewać, bo drużyna jest dopiero budowana - komentuje Wiesław Radomski, świetny ongiś siatkarz, obecnie szef siatkówki na Podkarpaciu i członek zarządu PZPS. - Poza tym przyjechała do nas prosto z ciężkiego obozu w Szczyrku. Dla niej najważniejsze są mistrzostwa Europy.

Jak w Lidze Światowej

- Pod względem organizacyjnym rzeszowska impreza stała na takim samym poziomie, jak Liga Światowa. Był to najwyższy standard - dodaje Kostulska. - Przygotowywaliśmy się do tego turnieju od wielu miesięcy, musieliśmy spełnić wiele wymagań. Żadna ekipa, nikt nie zgłosił do nas ani jednej uwagi. Zdaliśmy także swoisty egzamin przed naszą kadrą i jej nowym trenerem. Duża w tym zasługa Wiesława Radomskiego. Szkoda, że miasto nie wykorzystało turnieju do promocji. Ze swej strony wypełniliśmy wszystkie warunki. Gdyby ta promocja była większa, to na pewno i zainteresowanie kibiców byłoby większe.

Teraz prezydent

- Organizacyjnie wypadliśmy znakomicie, wszyscy byli zadowoleni. Wbrew obawom, dopisali kibice. Było ich z dnia na dzień coraz więcej, a na meczu z Rosją prawie komplet. Nasze dziewczyny chwaliły ich za wspaniały doping - uzupełnia Radomski. - Teraz czekamy na pana Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, aby wywiązał się z wcześniejszej umowy z PZPS-em. Miasto zobowiązało się do pokrycia kosztów pobytu w Rzeszowie dwóch ekip oraz udostępnienia na turniej nieodpłatnie hali.

Nasze panie wyjechały autokarem do Warszawy jeszcze w niedzielę w nocy. Przespały się w hotelu i wczoraj rano odleciały na drugi turniej Grand Prix do Hongkongu. W dniach 10-12 sierpnia ich rywalkami będą Chiny, Włochy i Dominikana.

Po pierwszej rundzie turniejów eliminacyjnych w tabeli Grand Prix z kompletem trzech zwycięstw prowadzą Brazylia i Kuba. Polki sklasyfikowane są na 10. miejscu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie