Ortopeda - łapówkarz znów przyjmuje

Władysław Borowiec współpraca: arti, del
Krzysztofa R., byłego ordynatora ortopedii Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, sąd uznał winnym przyjęcia ok. 240 tys. zł łapówek od pacjentów.
Krzysztofa R., byłego ordynatora ortopedii Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, sąd uznał winnym przyjęcia ok. 240 tys. zł łapówek od pacjentów. Wojciech Zatwarnicki
Udostępnij:
Starosta Józef Michalik: - Zatrudniliśmy doktora R. bo to fachowiec. Zresztą na naszym terenie przestępstwa nie popełnił.

Przemyski lekarz ortopeda, skazany przez sąd za branie łapówek od pacjentów, znalazł nowe miejsce pracy. Przyjmuje w lubaczowskim szpitalu.

Jak sprawdziliśmy wczoraj, doktor Krzysztof R. dyżuruje tam trzy dni w tygodniu - od wtorku do czwartku.

Z prasą nie rozmawiam

- Panie doktorze, czy możemy wejść? - A są panowie zarejestrowani? - Nie, my z Nowin. - Nie życzę sobie spotkań z prasą - odpowiada krótko doktor R. i skrywa się za drzwiami gabinetu.

Jak doszło do tego, że lekarz, któremu udowodniono przed sądem przyjmowanie łapówek na astronomiczną kwotę 240 tys. zł, otrzymał kontrakt jako lekarz ortopeda w lubaczowskim szpitalu? Próbowaliśmy tego dociec u szefów placówki.

- Dyrektora szpitala dzisiaj nie będzie - dowiadujemy się w sekretariacie szpitala. - Trzeba się było umówić dzień wcześniej.

Starosta nie widzi problemu

Krzysztof R. był wieloletnim ordynatorem oddziału ortopedii Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu. W listopadzie 2006 r. Sąd Rejonowy w Przemyślu uznał Krzysztofa R. winnym przyjęcia ok. 240 tys. zł łapówek od pacjentów. Skazano go na 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo ma zapłacić 60 tys. zł grzywny i oddać równowartość łapówek. Krzysztof R. otrzymał także 5-letni zakaz piastowania funkcji kierowniczych w publicznych i niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. Wyrok nie jest prawomocny.

Wyjaśnień udzielił nam dopiero starosta lubaczowski, któremu podlega szpital.

- Zatrudniliśmy doktora R., bo musieliśmy wypełnić kadrowe luki - tłumaczy Józef Michalik. - Przecież nie zostały mu zabrane uprawnienia do leczenia, nie może pełnić jedynie stanowisk kierowniczych.

- Ale przez sąd został uznany winnym przyjęcia wielotysięcznych łapówek od pacjentów? - Ale na naszym terenie nie popełnił żadnego przestępstwa i u nas nie ma na razie żadnych sygnałów, by pobierał jakieś nielegalne opłaty za przeprowadzane operacje.

Starosta Michalik, pytany, jak ma się do tego etyka lekarska i moralność, odpowiedział:

- Każdy człowiek popełnia błędy i każdemu trzeba dać szansę. Doktor R. taką otrzymał.

Izba ubolewa

To nie pierwszy skazany lekarz, który dostał pracę w lubaczowskim szpitalu. Trzy lata temu na stanowisku ordynatora zatrudniono doktora Zbigniewa W. Wcześniej leczył on w Zamościu i został skazany, gdy na skutek powikłań operacyjnych zmarł jego pacjent, a na dodatek rodzina zmarłego oskarżyła go wzięcie łapówki. Kiedy 2 lata temu, znowu na skutek błędu lekarskiego doktora W., zmarła pacjentka, doktor stanowisko ordynatora stracił, ale nadal operuje.

- Dopóki nie ma prawomocnego wyroku sądu, nie możemy nic zrobić - mówi Jacek Tętnowski, sekretarz Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie.

- Owszem, moglibyśmy Krzysztofa R. zawiesić, ale każdy prawnik przed sądem udowodni, że łapówki to nie błąd w sztuce lekarskiej. Gdyby to jednak zależało tylko ode mnie, ten lekarz nie miałby prawa leczyć, bo przynosi ujmę nam wszystkim.

Tętnowski zapewnia, że Izba zajmie się sprawą Krzysztofa R. w momencie, gdy ten będzie miał już prawomocny wyrok.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie