Osiem ciosów zadanych nożem

Sławomir Oskarbski
Podczas sekcji zwłok w ciele Tomka znaleziono osiem ran kłutych. Michała aresztowano tymczasowo na trzy miesiące.
Podczas sekcji zwłok w ciele Tomka znaleziono osiem ran kłutych. Michała aresztowano tymczasowo na trzy miesiące.
- Trzymaj się od Ewy z daleka! - ostrzegał Michał. Aż w końcu zabił...

Michał już wcześniej groził Tomkowi, że go zabije. Wiedziała o tym nawet sprzedawczyni z osiedlowego sklepu. Ale nikt się nie spodziewał, że to stanie się naprawdę.

Noc z soboty na niedzielę. 22-letni Tomek wraca z o rok młodszą Ewą i o trzy lata młodszą Justyną z grilla u znajomych. Idą do mieszkania Ewy. Dziewczyna ma wolną chatę, bo rodzice wyjechali za granicę. Wchodzą na pierwsze piętro bloku przy ulicy Cmentarnej i zamykają drzwi. Na klucz.

Niedziela, 10 czerwca. Zbliża się świt. Do mieszkania Ewy wchodzi jej chłopak, 21-letni Michał. Jak udaje mu się wejść, skoro drzwi wejściowe są zamknięte? Prawdopodobnie wspiął się po balkonach i wszedł przez okno.

Trzymaj się od niej z daleka!

- Dziewczynę i chłopaka znaliśmy tylko z widzenia - opowiadają kilka dni po wydarzeniach sąsiedzi Ewy. - Czasami spotykaliśmy ich przed blokiem. Normalna, spokojna para. Ale tego zamordowanego nie znaliśmy.

***

Michał na widok Tomka wścieka się. Przecież tyle razy wbijał mu do głowy, żeby trzymał się z daleka od Ewy. W końcu rzuca się na Tomka. Trwa szamotanina. Nagle Michał łapie za nóż kuchenny. Zadaje kilka ciosów. Trafia w brzuch i klatkę piersiową.

Szok w bloku

- Mieszkańcy bloku nie mogą się otrząsnąć. - Trudno uwierzyć w to, co się stało. Mieszkamy tu ładnych parę lat i nigdy nie było żadnych ekscesów. A tu nagle morderstwo!

***

Tomek mocno krwawi. Jedna z dziewczyn wzywa pogotowie. W oczekiwaniu na pomoc, koleżanki wraz z Michałem wynoszą ciężko rannego przed blok. Karetka pojawia się bardzo szybko. Ratownicy zastają chłopaka w stanie krytycznym. O godz. 3.25 policja otrzymuje sygnał, że do szpitala przewożony jest mężczyzna z ranami kłutymi. Niedługo potem Tomek umiera.

Nie chciałem zabić

Większość sąsiadów nie jest skora do rozmowy. - Nie było mnie wtedy w domu. O wszystkim dowiedziałam się z gazet - mówi młoda kobieta.

Studentka Anna, mieszkanka sąsiedniego bloku przyznaje, że w okolicy mieszka paru degeneratów i policja już nieraz była wzywana.

- Ale w tamtym bloku, gdzie to się stało, raczej był spokój.

- To porządni ludzie - mówi o rodzinie Michała Elżbieta. - Znam ich dobrze i bardzo im współczuję. Chłopak spieprzył życie sobie, rodzicom, rodzeństwu, dziewczynie. A jaką krzywdę wyrządził Tomkowi i jego najbliższym! Szkoda gadać...

***

Niedziela rano. W dębickiej komendzie policji stawia się Michał. Nie było go w miejscu zbrodni, kiedy policjanci zatrzymywali Ewę i Justynę. W momencie zgłoszenia się jest trzeźwy. Twierdzi jednak, że kiedy zadawał ciosy, był pod wpływem alkoholu. Podczas przesłuchania przyznaje się do zranienia Tomka, ale zaprzecza, by celowo chciał go zabić. - Chciałem tylko żeby wyszedł z mieszkania.

Aniołkiem nie był

- Znam Michała, a jeszcze lepiej znałem Tomka - opowiada Jacek z osiedla Słoneczne, z którego pochodzą obaj młodzieńcy. - Tomek był spokojny, nie zadawał się z chuliganami. Chodził własnymi ścieżkami. Odkąd skończyliśmy szkołę, nasze kontakty rozluźniły się, ale i tak bardzo pusto po nim zrobiło się. Czuję się tak, jak by ktoś z rodziny umarł. A Michał? No cóż, aniołkiem to on nie był. Taki trochę awanturnik, rozrabiaka, napić się lubił. Wiem, że Tomka parę razy pobił i że groził mu, bo był zazdrosny o dziewczynę.

Jacek zaznacza jednak, że Michał nie jest typem mordercy.

- Na naszym osiedlu jest kilku takich, po których spodziewałbym się najgorszego. Ale to co zrobił Michał, nie pasuje do niego. Chyba musiał dźgnąć nożem w jakimś afekcie. Zresztą sam zgłosił się na policję, co by potwierdzało, że działał impulsywnie.

***

Podczas sekcji zwłok w ciele Tomka znaleziono osiem ran kłutych. Michała aresztowano tymczasowo na trzy miesiące. Postawiono mu zarzut zabójstwa, grozi mu dożywocie. Czynności procesowe będą wykonywać policjanci spoza Dębicy, bo podejrzany jest synem miejscowego funkcjonariusza.

Niektóre imiona zostały zmienione

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie