MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ośmiolatek terroryzuje uczniów podstawówki w Rzeszowie

Karolina Jamróg
Dariusz Danek
Ośmioletni chłopiec bije rówieśników, kopie, wyzywa. Rodzice pozostałych dzieci, które uczą się w rzeszowskiej podstawówce, już raz nie wpuścili go do szkoły. Zapowiadają, że zrobią to po raz kolejny.

Według rodziców uczniów chłopiec sprawiał problemy od pierwszej klasy.

- Na początku byliśmy wyrozumiali. Ale z dnia na dzień było coraz gorzej. Doszło do tego, że nasze dzieci boją się przez niego chodzić do szkoły - usłyszeliśmy od rodziców, którzy poprosili Nowiny o interwencję.

Słownictwo spod budki z piwem

- Załatwia się na daszku szkoły albo do kosza na śmieci. Poniewiera innymi dziećmi. Potrafi, siedząc w ławce, nagle odwrócić się i pięścią uderzyć kolegę - mówi mama jednego z uczniów.

Dyrekcja szkoły postanowiła, że dziecko będzie miało indywidualny tok nauczania. W ten sposób ograniczyłaby mu kontakt z rówieśnikami. Ale nie zgodzili się na to rodzice chłopca. Postanowili przyprowadzać go do szkoły. Ta szuka innego rozwiązanie problemu.

- Pomóc chce nam miasto. Będę chciała wystąpić o przyznanie nauczyciela wspomagającego. To wykwalifikowany pedagog, który byłby w pobliżu dziecka i wiedział, jak reagować - mówi Elżbieta Chodzińska, dyrektor SP nr 24. Szkoła stara się chłopcu pomóc.

- Chodzi na zajęcia z socjoterapii, nie raz rozmawiał z nim pedagog szkolny. Na pytanie dlaczego robi krzywdę innym dzieciom odpowiada najczęściej: bo tak - przyznaje dyrektorka.

Kuratorium ma związane ręce

- Jeśli dziecko ma wskazanie do indywidualnego toku nauczania, a jego rodzice nie chcą się do tego stosować to łamią prawo - wyjaśnia Mariola Kiełboń, wizytator z Podkarpackiego Kuratorium Oświaty.

Kuratorium interweniowałoby w przypadku, gdyby zgłosili się rodzice prześladowanych dzieci, skarżąc się na dyrekcję, że nic w tej sprawie nie robi. W tym jednak przypadku do dyrekcji nikt nie ma pretensji.
Sprawę ośmiolatka znają też rzeszowscy policjanci.

- Cztery razy kierowaliśmy w tej sprawie wniosek do sądu rodzinnego. O szczegółach nie możemy mówić, ze względu na wiek dziecka - wyjaśnia Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Psycholog doradza terapię dla całej rodziny

Zdaniem Katarzyny Górki, psycholog z Rzeszowa pomóc dziecku mogą sami rodzice.

- Nie można separować dziecka od społeczeństwa, wysyłając na indywidualny tok nauczania. Ten chłopiec jest jeszcze za mały, nie jest do końca świadomy swojego zachowania - uważa.

Skąd bierze się u niego agresja?

- Być może próbuje w ten sposób odreagować sytuację, jaka panuje w jego domu. Najlepszymi terapeutami są rodzice. Być może oni też potrzebują pomocy - uważa Górka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24