Pałac dla marszałka z gorszych materiałów

Wojciech Malicki
Nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego ma być gotowa do końca 2008 r.
Nowa siedziba Urzędu Marszałkowskiego ma być gotowa do końca 2008 r. Fot. Wojciech Zatwarnicki
Udostępnij:
Wykonawcy gmachu nowego Urzędu Marszałkowskiego lekką ręką podarowano kilkaset tysięcy złotych. Stracą na tym podatnicy.

Zarząd województwa zgodził się, aby do budowy nowego gmachu Urzędu Marszałkowskiego wykorzystano dużo tańsze materiały budowlane niż zakładał projekt i umowa. Stracą na tym podatnicy, bo wykonawca nie zwróci różnicy w cenach do "kasy" Podkarpacia.

Projekt przebudowy i rozbudowy budynku internatu przy ul. Towarnickiego, na siedzibę Urzędu Marszałkowskiego zakładał, że gmach wykonany będzie z najwyższej klasy, drogich materiałów. Projekt i umowa zobowiązywała zwycięzcę przetargu - Polimex-Mostostal Warszawa m.in. do zamontowania w budynku systemu ślusarki aluminiowej (okna, drzwi) renomowanej belgijskiej firmy Reynaers.

Bo jest drogo

Umowę podpisał poprzedni zarząd województwa, a do obecnego - kierowanego przez Zygmunta Cholewińskiego, Polimex zwrócił się z propozycją zamiany systemu Reynaers na inny.

- Wykonawca motywował to ogromnym i nieprzewidywalnym na dzień składania oferty wzrostem cen - poinformował nas Łukasz Andres, asystent marszałka.

Wygrali, bo mieli być najtańsi

Wygrali, bo mieli być najtańsi

Do przetargu na budowę stanęło osiem firm. Wygrał Polimex-Mostostal, który zaproponował najniższą cenę - 25 mln zł. Konkurenci byli drożsi: - Skanska -32 mln, Resbud Rzeszów - 30,9 mln, Integral Rzeszów - 29,6 mln.

Zarząd wyraził zgodę na zamianę systemów.

- To, że ceny materiałów budowlanych poszły ostro w górę, nie jest to winą zarządu województwa, który miał pełne prawo dostać to, co zamówił i opłacił. Byłoby to uczciwe wobec podatników i firm, które Polimex pokonał w przetargu niską ceną - mówi proszący o anonimowość inżynier z Rzeszowa.

Zamienił stryjek…

Rzecznik marszałka Aleksandra Gorzelak-Nieduży nie była w stanie podać nam wczoraj podać, ile kosztować będzie "nowa" ślusarka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że będzie ona tańsza od Reynaersa o przynajmniej 150-200 tys. zł.

Różnica nie wróci jednak do "kasy" Podkarpacia, bo zarząd zgodził się, aby Polimex jedynie wydłużył terminy gwarancyjne i zmniejszył cenę o... 18,3 tys. zł.

Polimex zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego także z propozycją, aby tynki cementowo - wapienne z gładzią gipsową, zastąpić tańszymi tynkami gipsowymi. I na to zarząd wyraził zgodę.

To ryzyko wykonawcy

- Gmach urzędu ma służyć długie, długie lata, dlatego wykonawca powinien dochować wszelkich standardów zawartych w umowie - mówi Leszek Deptuła, były marszałek podkarpacki. - Prawda jest, że wielkiego wzrostu cen nikt wtedy nie przewidywał. Ale to jest ryzyko wykonawcy, a nie podatników.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie