Paliwa na Podkarpaciu wciąż tanieją. Czy warto robić zapasy?

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Fot. Grzegorz Mehring / Polskapresse
Udostępnij:
Na niektórych podkarpackich stacjach paliwa można kupić już nawet poniżej 3,6 zł za litr. Wielu kierowców obawia się, że tak niskie ceny nie utrzymają się długo i planuje zrobić większe zapasy. Okazuje się, że nie zawsze to dozwolone i niekoniecznie ma sens ekonomiczny.

Z analizy e-petrol.pl wynika, że średnia cena benzyny i oleju niedowago w całym kraju spadła już poniżej 4 zł.

- Chociaż ubiegłotygodniowe obniżki na stacjach nie były tak wyraźne jak na początku trwania epidemii, kierowcy i tak mają powody do zadowolenia. Systematycznie taniejąca ropa, głębokie cięcia w cennikach krajowych producentów paliw oraz dużo niższy popyt na nie spowodowały, że po ponad czteroletniej przerwie ogólnopolska cena benzyny Pb95 powróciła do poziomu poniżej 4 zł/l – wskazują analitycy e-petrol.pl.

Ceny paliw na podkarpackich stacjach znowu spadły. Benzynę można kupić już po 3,59 zł za litr. Sprawdziliśmy, w których miastach jest najtaniej.Aktualne ceny paliw w regionie (notowanie z 20.04). Podane ceny to kolejno: benzyna Pb95, diesel i gaz LPGDĘBICAAuto-Wit, ul. Wiejska	3,64 zł	3,84 zł	1,69 złOrlen, ul. Rzeszowska	3,69 zł	3,89 zł	1,74 złZobacz też: Potężne kolejki na stacjach benzynowych w Caracas. Oprócz pandemii koronawirusa Wenezuela zmaga się także z niedoborami paliwa

Już 3,59 zł za litr benzyny! Aktualne ceny paliw na Podkarpa...

Tak tanio nie było od lat

Na wielu stacjach benzyna kosztuje już poniżej 3,6 zł, a olej napędowy jest tylko o kilkanaście grozy droższy. Oznacza to, że w porównaniu do cen sprzed epidemii, 60-litrowy bak można w tej chwili napełnić około 50 zł taniej. Część kierowców zastanawia się, czy w te sytuacji warto zrobić większy zapas paliwa. Jak przekonują ekonomiści, takiej potrzeby nie ma, bo nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie na stacjach miało być drożej.

- Na stacjach jest tanio i będzie tanio. Ceny paliw nie wzrosną, bo po uwzględnieniu porozumienia o redukcji wydobycia, na świecie nadal produkuje się za dużo ropy w stosunku do zużycia i jej cena pozostanie niska. A tania ropa zapowiada tanie paliwa - wyjaśnia Adam Czyżewski, Główny Ekonomista PKN ORLEN.

Niebezpieczeństwo, ograniczenia

Magazynowanie paliw nie jest łatwe także w oparciu o obowiązujące w Polsce przepisy. Wytyczne i ograniczenia w nich zawarte powodują, że na dłuższą metę to mało opłacalne. W budynkach mieszkalnych i ich piwnicach jest to niedopuszczalne. Do 200 litrów benzyny lub oleju napędowego można przechowywać w garażach wolnostojących, pod warunkiem, że są wykonane z materiałów niepalnych.

Jeśli garaż jest częścią zabudowy, limit zapasu paliwa nie może być wyższy niż 60 litrów. W obu przypadkach paliwo musi być trzymane w naczyniach metalowych, przystosowanych do jego magazynowania, posiadających szczelne zamknięcie. Strażacy przekonują jednak, że robieni zapasów w domowych warunkach może być bardzo niebezpieczne.

- Każda, nawet niewielka ilość materiału łatwopalnego jest potencjalnym źródłem tragedii. Zbliżają się bardzo ciepłe dni, a w takich warunkach paliwo paruje i w przypadku nawet drobnych nieszczelności zbiornika powstają w pomieszczeniu opary, które są wybuchowe i bardzo niebezpieczne. Dlatego nie zalecamy trzymać zapasów paliw, apelujemy o rozwagę i rozsadek – mówi Marcin Betleja, rzecznik podkarpackich strażaków.

Producenci paliw zawracają jeszcze na aspekt terminu ich trwałości. Zakłada się, że wynosi ona 6 miesięcy i to w przypadku poprawnego magazynowania. Nowoczesne paliwa, jako mieszanina związków chemicznych mogą się rozwarstwiać, a kanistry, które często korodują mogą być źródłem zanieczyszczeń zabójczych dla nowoczesnych silników, które są bardzo czułe na kiepskiej jakości paliwo.

Podwyżek nie widać na horyzoncie

Adam Czyżewski przewiduje, że nawet kiedy niebawem gospodarka ożywi się i wzrośnie popyt na paliwa oraz na ropę, nad rynkiem będą dalej ciążyć olbrzymie zapasy ropy, kilkakrotnie większe od tych, nagromadzonych w latach 2014-2015, a także niewykorzystany potencjał wydobycia, powstrzymujący wzrosty cen także w następnym roku. - A tania ropa zapowiada tanie paliwa – przekonuje Adam Czyżewski.


ZOBACZ TEŻ: Pijany jechał 131 km/h. Zatrzymali go policjanci z rzeszowskiej grupy SPEED

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iikkkkll

Chociaż jeden pozytyw. Mój diesel się cieszy. Ale co będzie dalej? Co będzie z miejscami pracy? Idzie olbrzymi kryzys, bezrobocie. Jednym słowem, bieda, Inflacja....

q
qwert

wszystko wróci do normy po pandemio - recesji.

paliwo tanie, a jeździć nie można

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie