Pandą dookoła Afryki

jap
W Kenii drogi zaczęły rozmakać i zmieniać się w "jeziora błota”.
W Kenii drogi zaczęły rozmakać i zmieniać się w "jeziora błota”.
Dwójka polskich kierowców - Jolanta Czupik i Dominik Stokłosa - kontynuje swoją podróż po czarnym lądzie fiatem pandą.

Po zdobyciu na najwyższego szczytu Afryki, Kilimandżaro (5895 m n.p.m.) w Tanzanii, ruszyli produkowanym w Polsce samochodem przez Kenię do Etiopii.

Kenia leży w strefie klimatu równikowego i tak jak przypuszczali właśnie rozpoczęła się pora deszczowa. Drogi zaczęły rozmakać i zmieniać się w "jeziora błota".

Jak piszą Autopodróżnicy w swoim blogu na stronie www.autopodroznicy.com - "To już nie były błotne, głębokie mazie jak te w Angoli, ale rzeki gęstego błota. Dlatego bandziora (1.3 Multijet) ten niemożliwy odcinek do przejechania nawet dla dużych, pełnokrwistych terenówek pokonał z pomocą wielkiej ciężarówki."

Na granicy etiopskiej tubylcy nie mogli nadziwić się, gdyż ludzi którzy w te rejony dojechali samochodem osobowym nie widzieli od 30 lat.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie