Panie burmistrzu, błagam o samodzielne mieszkanie

Dorota Mękarska
Arkadiusz Rojek: - Proszę pana burmistrza o zrozumienie mojej wyjątkowo trudnej sytuacji.
Arkadiusz Rojek: - Proszę pana burmistrza o zrozumienie mojej wyjątkowo trudnej sytuacji. Dorota Mękarska
W magistracie twierdzą, że nikt panu Arkadiuszowi lokalu socjalnego nie odbiera. Tyle, że on nie chce mieszkać z dwoma agresywnymi, urządzającymi libacje współlokatorami.

Arkadiusz Rojek z Sanoka jest inwalidą pierwszej grupy. Mężczyzna z trudnością się porusza, posługując się kulą. Prawą rękę ma niesprawną. Nie wysławia się dobrze, bo zapomina słów. Umykają mu też myśli z głowy. Stara się o mieszkanie komunalne, by móc godnie żyć. Na razie bezskutecznie.

Stan zdrowia pana Arkadiusza jest skutkiem nieszczęśliwego wypadku, który wydarzył się ponad 20 lat temu. Niestety, choć minęło tyle lat, nie tylko nie ulega on poprawie, ale wręcz pogarsza się. Poprawie kondycji zdrowotnej sanoczanina na pewno nie służą problemy mieszkaniowe, z którymi od dłuższego czasu się boryka.

Po powrocie zastał zmienione zamki

Pan Arkadiusz jest samotnym mężczyzną po rozwodzie. W 2006 r. zamieszkał w bloku socjalnym przy ul. Okulickiego. Do tego budynku nikt w nagrodę nie trafia - pan Arkadiusz dostał tam przydział tymczasowy, bo od 2006 r. jest na liście oczekujących na mieszkanie komunalne.

Choć mieszkanie znajdowało się w suterenie, nie protestował. W 2009 r., po decyzji inspektora nadzoru budowlanego, został przeniesiony na wyższe piętro, ale już nie sam. Do jednego, 2-pokojowego lokalu, zakwaterowano oprócz niego jeszcze dwóch mężczyzn. Ich tryb życia nie przystawał do trybu życia schorowanego człowieka.

Pan Arkadiusz trafił do szpitala, w którym przebywał około miesiąca. Po opuszczeniu lecznicy, został umieszczony w Domu Bezdomnego Inwalidy w Sanoku, gdyż nie był w stanie sam egzystować.

Gdy poczuł się wreszcie na siłach, pojechał do mieszkania. Drzwi zastał zamknięte, a zamki zmienione. Schorowanemu mężczyźnie trudno było wyegzekwować swoje prawa, zresztą nie bardzo chciał do tego lokalu wracać.

Obecnie wygasła mu umowa najmu na ten lokal.

Skromne mieszkanie do godnego życia

Choć niepełnosprawny, nie narzeka na pobyt w Domu Bezdomnego Inwalidy i docenia pomoc, którą tam uzyskał. Chce jednak, póki może, żyć samodzielnie. Dlatego w lutym wystąpił do burmistrza Sanoka o przydział lokalu komunalnego dla jednej osoby.

- Chcę otrzymać skromne, własne mieszkanie, które pozwoli mi godnie żyć - mówi mężczyzna.

Okazało się jednak, że realizacja tego pragnienia nie jest łatwa, bo niezrealizowana jest jeszcze lista oczekujących, sporządzona w latach 1997-2002, a na przydział mieszkania komunalnego dla jednej osoby czeka 125 wnioskodawców.

To nie zniechęciło pana Arkadiusza do wysyłania kolejnych pism do burmistrza. W końcu w lipcu dostał pismo z Wydziału Gospodarki Komunalnej, Lokalowej i Zarządzania kryzysowego UM w Sanoku, w którym przeczytał, że lokal socjalny, który mu przydzielono w 2009 r., spełnia wymogi określone przepisami i w związku z tym brak jest uzasadnienia do przydziału innego mieszkania. W piśmie pouczono również mężczyznę, że sygnalizowane przez niego zakłócenia porządku, w tym pijaństwo i agresywne zachowanie współlokatorów, należy zgłaszać u administratora budynku.

Na liście jest ponad 400 rodzin

- Temu człowiekowi naprawdę warto pomóc. On przeżył prawdziwą przemianę. U nas zachowuje się bardzo spokojnie. Takich mieszkańców byśmy sobie życzyli - mówi Bogdan Ślusarz, kierownik Domu Bezdomnego Inwalidy.
Pan Arkadiusz wciąż wierzy, że burmistrz Sanoka zaradzi jego niedoli. - Proszę pana burmistrza o zrozumienie mojej wyjątkowo trudnej sytuacji - apeluje do Wojciecha Blecharczyka.

- Lokalu socjalnego nikt mu nie odbiera. Gdy któryś z lokatorów zwróci się do Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej o przedłużenie umowy, to zostanie ona przedłużona - deklaruje Jacek Gomułka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM. - A jeśli chodzi o lokal komunalny, to pan Rojek jest na liście oczekujących. Kiedy to mieszkanie dostanie? Nie wiem. Na liście mamy 401 rodzin.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Oj Nowiny! Chojny dziad z cudzej torby daje. Może w fundacji dopomoże gazeta!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3