Papke: przewietrzymy tę czwórkę

Rozmawiał Marek Bluj
Paweł Papke
Paweł Papke Fot. Krzysztof Łokaj
Rozmowa z Pawłem Papke, nowym atakującym Asseco Resovii.

- Dlaczego, mając zapewne kilka równie fajnych propozycji, jak z Rzeszowa, wybrał pan Resovię?

- Resovia przedstawiła najbardziej konkretną ofertę, a ja lubię konkrety. Bardzo ważne było dla mnie jest również to, że w Rzeszowie budowany jest zespół na medale, że klub ma jasny cel. Świadczą o tym nowe twarze w drużynie, bo zarówno obaj Serbowie, jak i Kubańczyk, to zawodnicy dużej klasy. Jest wreszcie bardzo prężna grupa sponsorów z Asseco Poland na czele, którzy chcą zrobić coś wielkiego. Nie tylko upatruje w tym duże szanse, ale chcę się do tego przyłączyć.

- W Rzeszowie o niczym innym, jak o walce o medale się nie mówi. Tymczasem inne drużyny też się mocno zbroją...

- Rzeczywiście, konkurencja nie śpi, inne drużyny także się wzmacniają, liga się rozwija, więc nie będzie łatwo. Nikt od razu nie zostaje mistrzem Polski, ale trzeba sobie stawiać najwyższe cele, mamy taki zespół. Od paru sezonów karty rozdają Skra, Olsztyn, Jastrzębie i Częstochowa. Czas najwyższy przewietrzyć tę czwórkę lub poszerzyć skład pretendentów do medali.

PAWEŁ PAPKE: urodzony - 13 lutego 1977; wzrost - 196 cm; waga - 97 kg; zasięg w ataku - 350 cm; zasięg w bloku - 338 cm; pozycja na boisku -atakujący; poprzednie kluby: MKS MDK Warszawa; Mostostal - Azoty Kędzierzyn (1997-2003); PZU AZS Olsztyn (2003 -2007); ksywki - Papkin, Hammer; stan cywilny - żonaty; najważniejsze sukcesy: mistrz Europy juniorów (1996), mistrz świata juniorów (1997); pięciokrotny mistrz Polski (z Mostostalem); trzykrotny zdobywca Pucharu Polski; trzecie miejsce w Final Four Ligi Mistrzów (2003).

- Papke z Tomaszem Józefackim mają trzymać siłę ognia w Resovii. To duże wyzwanie?...

- Wspólnie z Tomkiem Józefackim, który jest świetnym zawodnikiem, a ja też się cenię, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby kończyć ataki i zdobywać punkty. Damy sobie radę, myślę, że każdy z nas będzie miał w każdym meczu dostatecznie dużo okazji, aby się porządnie zmęczyć. Najważniejszy jednak jest zespół.

- Reprezentacja, to dla pana zamknięty już rozdział?

- Tak, trzy-dwa lata temu miałem pewne kłopoty zdrowotne, które już na szczęście bezpowrotnie minęły. Bycie w kadrze wymaga przez jedenaście i pół miesiąca w roku pracy na pełny gaz, a mój organizm wymaga większego odpoczynku. Takiego, jak obecnie, kiedy jest okres roztrenowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie