Pasażerka lotniska we Wrocławiu z podejrzanym paszportem covidowym. Kara za sfałszowane zaświadczenie może być dotkliwa

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Straż graniczna traktuje zaświadczenie o szczepieniu bardzo poważnie
Straż graniczna traktuje zaświadczenie o szczepieniu bardzo poważnie SG
Udostępnij:
Na wrocławskim lotnisku zatrzymano 35-letnią pasażerkę lecącą z Chorwacji do Wrocławia. Okazało się, że jej zaświadczenie o szczepieniu przeciw Covid-19 może być sfałszowane, za co według przepisów może grozić grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności. Przeczytajcie poniżej.

Sytuacja miała miejsce w sobotę (9 października) o godz. 17.30. Funkcjonariusze straży granicznej zatrzymali kobietę, która podczas kontroli pokazała certyfikat potwierdzający pełne zaszczepienie przeciwko Covid-19 (tzw. paszport covidowy). Jednak zeskanowany kod QR nie zgadzał się z zamieszczonymi w nim informacjami. Kobieta po złożeniu wyjaśnień została zwolniona, ale zaświadczenie nadal jest w rękach straży granicznej.

"Funkcjonariusze nadal mają podejrzenia co do tego, że dokument może być podrobiony. Badanie tego dokumentu jeszcze trwa. Pasażerka została poinformowana, w jakim celu jej zaświadczenie o szczepieniu zostało zatrzymane" - mówi mjr Joanna Konieczniak z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Co grozi za podrobienie paszportu covidowego?

Gdy podejrzenia okażą się słuszne, kobiecie może grozić nawet 5 lat więzienia. Wynika to z przepisów kodeksu karnego, a mianowicie art. 270:
"Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

Sprawy tego typu są kierowane do prokuratury i sądu. Ale czy kara pozbawienia wolności w przypadku podrobionego paszportu covidowego nie jest zbyt dotkliwa?

"Najwyższy wymiar kary dotyczy przede wszystkim dokumentów, które potwierdzają tożsamość zupełnie inną niż nasza. Przy ocenie przestępstwa brane są pod uwagę również jego motywy. Przykładowo, wyłudzenie pieniędzy od innych osób" - tłumaczy mjr Joanna Konieczniak.

Certyfikat o szczepieniu przeciw Covid-19 jest traktowany równie poważnie podczas kontroli straży granicznej.

"To istotny dokument. Stwierdza, że ktoś został w pełni zaszczepiony, a w okresie pandemii jest to bardzo ważne" - dodaje mjr Joanna Konieczniak.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Materiał oryginalny: Pasażerka lotniska we Wrocławiu z podejrzanym paszportem covidowym. Kara za sfałszowane zaświadczenie może być dotkliwa - Gazeta Wrocławska

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysztof
Przecież ten paszport covidowy nie jest żadnym dokumentem. Jest jeden paszport i tyle.
G
Gość
Wrocławskie lotnisko jak zwykle pełne debili. Nie mogą sprawdzić w jakiejś bazie danych czy kobita zaszczepiona?
G
Gość
13 października, 13:14, Marcin Kowalczyk:

Na złodzieju czapka gore, jak głosi stare porzekadło.

Jeżeli podejrzenia Straży Granicznej znajdą potwierdzenie, Pani powinna zostać przykładnie ukarana, a wyrok należy podać do publicznej wiadomości i nagłośnić.

nie daj Boze zebys doszedł do jakiegokolwiek stanowiska.

G
Gość
13 października, 12:09, Gość:

Wynika to z przepisów kodeksu karnego, a mianowicie art. 270:

to wynika że nie masz zielonego pojęcia o przepisach prawa szczególnie że ta aplikacja nie jest dokumentem.

G
Gość
tylko że jak pokazujesz w tej samej aplikacji dowód osobisty to w każdym urzędzie i placówce medycznej mówią że to jest nieważny dokument zgodnie z ustawą trzeba pokazać plastik więc niech spierd...ją teraz z tą aplikacją do tłuczenia kasy na szczepionkach bo to nie jest okazanie fałszywego dokumentu/zaświadczenia ponieważ to ta sama aplikacja i taka jest wykładnia.
G
Gość
13 października, 14:31, Gość:

Ten świstek papieru nie jest dokumentem. Tylko totalnie pisowski sąd może za coś takiego ukarać.

A za PO- wskiego rządu kibic siedział 3 lata bez wyroku, przypomnij sobie również akcję widelec.

N
Nic
Nie ma obowiazku posiadania tego dokumentu by Polak przekroczyl granice a zatem podroniebie dokumentu ktory nie jest obowiazkowy nie jest przestepstwem. O wszystkim dowiecie sie z sadu najwyzszego
G
Gość
Ten świstek papieru nie jest dokumentem. Tylko totalnie pisowski sąd może za coś takiego ukarać.
M
Max
13 października, 13:01, Gość:

Fałszywa pandemia to i paszporty fałszywe.

Dobre :)

G
Gość
13 października, 12:09, Gość:

Wynika to z przepisów kodeksu karnego, a mianowicie art. 270:

"Ten certyfikat NIE JEST DOKUMENTEM podróży"

- tak jest w aplikacji i na papierku dołączonym do szczepienia więc skoro nie jest to dokument to bardzo łatwo wybronić się w sądzie.

Warto spróbować skontaktować się z: Kancelaria LEGA ARTIS

lub Pawłem Nogalem z Wrocławia. Pomogą za free

M
Marcin Kowalczyk
Na złodzieju czapka gore, jak głosi stare porzekadło.

Jeżeli podejrzenia Straży Granicznej znajdą potwierdzenie, Pani powinna zostać przykładnie ukarana, a wyrok należy podać do publicznej wiadomości i nagłośnić.
G
Gość
Fałszywa pandemia to i paszporty fałszywe.
G
Gość
Wynika to z przepisów kodeksu karnego, a mianowicie art. 270:
Dodaj ogłoszenie