Pasja czy studia? Na WMT nie musisz wybierać

Materiał informacyjny - Politechnika Rzeszowska im. Ignacego Łukasiewicza

Czas studiów dla wielu osób to życiowa rewolucja. Pierwsze kroki stawiane w dorosłość, większa odpowiedzialność, pierwsza poważna praca, nowi ludzie, doświadczenie. O życiu studenta, o tym, co studia wniosły do ich życia i co wpłynęło na to, że wybrali właśnie taki kierunek studiów opowiedzieli studenci Wydziału Mechaniczno-Technologicznego Politechniki Rzeszowskiej w Stalowej Woli.

Motywacje podjęcia studiów są różne. Główne kryterium wyboru uczelni przez maturzystów to chęć znalezienia pracy po zakończeniu edukacji. Równie ważna jest możliwość realizowania własnych pasji i zainteresowań. W związku z tym dobrą uczelnię można zdefiniować jako taką, która będzie ułatwiać, a nie utrudniać realizację celów związanych zarówno ze zdobywaniem wiedzy, jak i pasjami. Łukasz Kapała, student zarządzania i inżynierii produkcji zapytany o motywację podjęcia studiów powiedział:

Moją główną motywacją podjęcia studiów była chęć dalszego rozwoju, poszerzania naukowych horyzontów oraz pragnienie zdobycia wymarzonego wykształcenia. Wybierając kierunek studiów główną uwagę skupiłem na specjalnościach, które studenci mogą wybrać w ramach danego cyklu kształcenia. Moją pasją od zawsze była informatyka, robotyka oraz automatyka stosowana w inżynierii produkcji, a powiązanie tych nauk z praktycznymi zagadnieniami dotyczącymi zarządzania i inżynierii produkcji było dla mnie najlepszym wyborem. Dodatkowo przekonało mnie to, że studenci WMT odbywają aż 6-miesięczne praktyki w ramach studiów inżynierskich i 3-miesięczne w ramach studiów magisterskich. Dzięki temu mogą zapoznać się z technologiami stosowanymi w poszczególnych zakładach pracy, a przy okazji sprawdzić jak za kilka lat może wyglądać ich życie zawodowe.

Podczas wyboru uczelni i kierunku studiów nie wszyscy są tak pewni swojej decyzji. Pojawiają się obawy i pytania: Czy podjąć ryzyko i spróbować? Czy nie będę żałować? W takiej sytuacji znalazł się Sławomir Migacz student IV roku zarządzania i inżynierii produkcji:

Składając podanie na studia do zamiejscowego wydziału Politechniki Rzeszowskiej w Stalowej Woli czułem lekką niepewność. Związane to było z tym, iż był to nowo otwarty wydział, w dodatku stosunkowo mały. Jednak po pierwszych kilku miesiącach wszystkie obawy zostały rozwiane. Sale laboratoryjne i multimedialne są bardzo dobrze wyposażone. Prowadzący zajęcia poświęcają wystarczająco dużo czasu na realizację bardziej skomplikowanych zagadnień w razie potrzeby zawsze służą pomocą podczas konsultacji.

Ukończyłem technikum o profilu informatyk, dlatego na drugim roku studiów, gdy na WMT pojawiło się pierwsze ramię robota marki FANUC (obecnie wydział posiada już cztery roboty przemysłowe) wiedziałem, że jest to świetna okazja, by połączyć swoje zainteresowania informatyką z programowaniem robotów. Działalność w kole naukowym pomogła mi rozwijać swoje pasje. Obecnie jestem na etapie pisania pracy związanej z robotem kolaboracyjnym HCR5, które jest dostępne na wydziale.

Jednak nie samą nauką żyje student, dlatego wydział organizuje bezpłatne zajęcia na basenie, a także udostępnia halę sportową dla studentów poza zajęciami na uczelni. Organizowane są też zawody sportowe.

Jestem osobą, która jest ciekawa świata, lubi poznawać nowych ludzi, a dzięki studiom na Wydziale Mechaniczno-Technologicznemu PRz w Stalowej Woli wziąłem udział w programie międzynarodowej wymiany studentów „Erasmus+ ”. Była to z pewnością najlepsza przygoda w moim życiu, która pozwoliła połączyć przyjemne z pożytecznym. Przyszłym studentom wydziału Mechaniczno-Technologicznego mogę pogratulować dobrego wyboru. Uczcie się, ciężko pracujcie, a w przyszłości to wszystko zaowocuje.

Inne podejście do tematu wyboru kierunku studiów mają studenci studiów niestacjonarnych, którzy posiadają już wieloletnie doświadczenie zawodowe. Tutaj przykładem jest Tomasz Kubiński:

Jestem brygadzistą kontroli jakości. Praca bardzo wymagająca, ale sprawia mi dużo przyjemności. Jest jednak druga strona medalu – system czterobrygadowy. Firma oczywiście daje możliwości awansu, podnoszenia swoich kwalifikacji podczas szkoleń, jednak wymagane są odpowiednie dokumenty. Znalezienie pracy od poniedziałku do piątku jest moim marzeniem. Zarządzanie i inżynieria produkcji to kierunek oferowany przez WMT, który idealnie pasuje do profilu mojego zakładu pracy. Firma zgodziła się pokryć koszty mojej edukacji, co jest ogromnym plusem. Miałem jednak wątpliwości, czy dam radę pogodzić pracę zawodową ze studiami. Okazało się, że wydział pomaga takim osobom jak ja. Uzyskałem zgodę na nauczanie indywidualne, dzięki czemu zmieniam swoją przyszłość na lepsze.

O tym, że na podjęcie studiów i realizację swoich celów nigdy nie jest za późno przekonuje Artur Chudy student studiów niestacjonarnych na kierunku zarządzanie i inżynieria produkcji:

W 1996 roku ukończyłem technikum mechaniczne o profilu obróbka skrawaniem. Niestety z powodów rodzinnych nie udało mi się przystąpić do matury. By zapewnić byt rodzinie podejmowałem się różnych zajęć, założyłem również własną działalność usługową, a finalnie w 2007 roku wyjechałem za granicę, gdzie nabyłem między innymi uprawnienia spawalnicze. Po powrocie do kraju w 2017 roku postanowiłem zrealizować moje plany. W 2020 r przystąpiłem do matury i zapisałem się na studia na wydziale Mechaniczno-Technologicznym PRz w Stalowej Woli. Obecnie pracuję w przedsiębiorstwie produkcyjnym. Do moich zadań należy m. in. usprawnianie procesów produkcyjnych. Kierunek studiów, które wybrałem jest związany z moją pasją, którą realizuję w wykonywanej pracy. Mimo mojego wieku zdecydowałem się na podjęcie studiów, żeby zrealizować to, czego nie mogłem zrobić wcześniej ze względu na przeciwności losu. Wybrałem ten kierunek z kilku powodów. Po pierwsze uczelnia mieści się w moim rodzinnym mieście, po drugie zawsze mnie interesowało zarządzanie produkcją, a po trzecie treści realizowane w ramach zajęć doskonale odzwierciedlają potrzeby i problemy branży, w której pracuję. Obecnie, ze względu na pandemię nie jest to typowe studiowanie ale wg. mnie wykładowcy bardzo dobrze przekazują wiedzę, wykorzystując różnorodne metody i środki przekazu.

Dużo osób wybór uczelni uzależnia od swojej sytuacji finansowej. Czy studenci mogą liczyć na jakieś wsparcie wyjaśnił Łukasz Kapała:

Zdecydowanie studenci mogą liczyć na wsparcie w postaci stypendiów. Są one na tyle wysokie, że pozwalają pokryć najpotrzebniejsze wydatki związane np. z wynajęciem mieszkania. Studenci zdobywają w ten sposób dodatkową motywację oraz niezbędny czas na to, aby skupić się jeszcze bardziej na studiowaniu, samorozwoju i realizacji innowacyjnych projektów. Politechnika Rzeszowska oferuje stypendium socjalne oraz stypendium rektora wynoszące w tym roku akademickim 1200 zł. Dodatkowo każdy nowy student stacjonarnych kierunków na WMT otrzymuje co miesiąc stypendium w wysokości 300 złotych, ufundowane przez Prezydenta Stalowej Woli. Stypendium motywacyjne na pierwszym roku wypłacane jest niezależenie od osiąganych wyników w nauce. Na drugim i kolejnych latach studiów, stypendium motywacyjne w wysokości 300 zł otrzymuje każdy, kto osiągnie średnią ocen 3,5 lub 400 zł na miesiąc, gdy średnia jego ocen wyniesie co najmniej 4,1.

Studia to nie tylko wykłady, ale również zajęcia praktyczne. O tym co sądzi o sposobie przekazywania wiedzy studentom przez pracowników WMT opowiedziała Klaudia Kuraś studentka IV roku kierunku zarządzanie i inżynieria produkcji:

Na naszym wydziale panuje przyjazna atmosfera. Uważam, że to podstawa. Nauczyciele akademiccy prowadzą zajęcia na wysokim poziomie. Są zawsze dostępni w godzinach konsultacji. Na WMT studenci nie są pozostawieni sami sobie. Władze wydziału współpracują z nami m.in. pytając o uwagi odnośnie funkcjonowania wydziału i często wprowadzają nasze sugestie w życie. Również załatwienie spraw w dziekanacie nie sprawia żadnych problemów. Ktoś mógłby powiedzieć, że nasz wydział jest małym wydziałem, biorąc pod uwagę liczbę studentów. Ma to jednak duży plus. Trudniej zginąć w tłumie. Każdy traktowany jest indywidualnie i lepiej kojarzony przez prowadzącego zajęcia. Pozwala to również na większe i lepsze możliwości zdobywania wiedzy zarówno tej teoretycznej, jak i praktycznej.

Łukasz Kapała zauważa jeszcze jeden dodatkowy plus:

Możemy nie tylko zdobywać wiedzę teoretyczną, ale również w praktyczny sposób zdobyć cenne doświadczenie współpracując z osobami, które dysponują specjalistyczną wiedzą naukową, posiadają określone aspiracje zawodowe i zawsze wspierają nas w czasie studiowania. Wynika to z faktu, że duża część zajęć prowadzona jest przez osoby na co dzień pracujące w firmach, głównie lokalnych. Mają one styczność z tematyką, której dotyczą prowadzone przez nich zajęcia, co pozwala im lepiej zobrazować pewne sytuacje, wskazać praktyczne zastosowanie zagadnień i przytoczyć problemy i rozwiązania występujące w branży.

Co robić poza zajęciami? Jak pogodzić pasje ze studiami? Na te pytania odpowiada Adam Kaczor student IV roku mechaniki i budowy maszyn:

Uważam, że studia to nie tylko nauka. To również dodatkowa aktywność, np. w kołach naukowych i zawieranie nowych znajomości. Warto też rozwijać hobby czy zastanowić się nad pracą na pół etatu. Ja należę do koła naukowego WTM Aero Team. W ciągu ostatnich 2 lat w ramach działalności koła zbudowaliśmy między innymi drona autonomicznego. Prace, w których uczestniczyłem dotyczą części elektryczno-informatycznej oraz budowy konstrukcji. Moim hobby jest Airsoft. W skrócie, ze znajomymi bawimy się w wojsko. Podchodzimy do tego całkowicie na luzie. Wydarzenia i imprezy odbywają się głównie w weekendy, co w dużej mierze ułatwia organizację czasu. Chociaż czasami poniedziałki są ciężkie po całej niedzieli zabawy w terenie. Moim hobby zaraził mnie mój kuzyn który kiedyś zabrał mnie ze sobą. Gdy zobaczyłem jak to wszystko wygląda, stwierdziłem że będzie to świetne zajęcie także dla mnie. Pracuję również w firmie, która zajmuje się wykonywaniem i projektowaniem instalacji i urządzeń elektrycznych – od instalacji domowych, systemów monitoringu, instalacji fotowoltaicznych, po naprawę urządzeń elektrycznych. Przy tak szerokim zakresie prac przydatne są umiejętności nabyte na studiach, ponieważ często nie tylko jest potrzeba coś naprawić ale także dorobić nowy element.

Jak zorganizować czas po zajęciach albo między zajęciami podpowiada Łukasz Kapała:

Jestem przewodniczącym Koła Naukowego Informatyki Przemysłowej i w ramach jego działalności opracowuję, a następnie wykonuję innowacyjne projekty dotyczące robotyzacji i automatyzacji. Stworzyłem m.in. system identyfikacji radiowej RFID do generowania elektronicznej listy obecności, opracowałem aplikację do komunikacji i sterowania podwoziem zrobotyzowanym, a przede wszystkim stworzyłem wraz z pozostałymi członkami koła ramię robota Humero z funkcjonalnym interfejsem użytkownika i stanowiskiem zrobotyzowanym. Jako dodatkową działalność proponuję właśnie zaangażowanie się w działalność kół naukowych, które prężnie działają na naszym Wydziale oraz organizację imprez integracyjnych dla studentów, które dają ogromną szansę na nawiązanie nowych znajomości, a często nawet przyjaźni. Najważniejszym czynnikiem jest wytrwałość i chęć dążenia do celu . Każdy z nas z pewnością zdaje sobie sprawę z faktu, iż w dzisiejszych czasach inżynier na miarę XXI wieku powinien być zaznajomiony z nowoczesnymi technologiami oraz posiadać praktyczne doświadczenie, które jako student może nabyć w głównej mierze w czasie własnej dodatkowej pracy w ramach studiów.

Studiowanie pozwala wdrożyć poznane przeze mnie teoretyczne rozwiązania w praktyce. W pracy zajmuję się elektroniką, która zawsze była obiektem moich zainteresowań. Czasem nawet bywa tak, że to ja proponuję nowoczesne rozwiązania poznane na studiach. Po zakończeniu studiów inżynierskich zamierzam kontynuować dalszą naukę na studiach magisterskich na Wydziale Mechaniczno-Technologicznym, ponieważ chciałbym dalej rozwijać swoje pasję i poszerzać swoją wiedzę przy jednoczesnym zdobywaniu wyższego wykształcenia.

Jakie wskazówki dla osób stojących przed wyborem swojej dalszej ścieżki kształcenia mają studenci WMT? Klaudia Kuraś zapytana czym należy się kierować, by wybrać najbardziej odpowiedni dla siebie kierunek studiów odpowiedziała:

Jestem zdania, aby sugerować się swoimi zainteresowaniami i nie patrzeć na to co pomyślą inni. Presja społeczna w dzisiejszych czasach jest duża i wiele osób wybiera kierunek studiów, aby sprostać czyimś oczekiwaniom, a przecież zdobywamy kwalifikacje zawodowe dla siebie, a nie dla kogoś innego.

Łukasz Kapała z kolei radzi:

W procesie rekrutacji należy przeanalizować zapotrzebowanie na rynku pracy a następnie zapoznać się z cyklem kształcenia danego kierunku studiów, tak aby mieć świadomość jakich umiejętności stopniowo będziemy nabywać w trakcie studiowania.

Adam Kaczor do wszystkich młodych osób kieruje poniższe słowa:

Studia to wiele nowych doświadczeń, które mogą pozytywnie wpłynąć na naszą przyszłość zawodową, jak i osobistą. Często ludzie po latach żałują, że nie poszli na studia i decydują się wtedy na studia zaoczne. Według mnie nie daje to takiej satysfakcji jak studia dzienne. Nie ma co się długo zastanawiać, tylko studiować. Najlepiej na Wydziale Mechaniczno-Technologicznym Politechniki Rzeszowskiej w Stalowej Woli.

Wspieranie rozwoju zainteresowań to klucz do wyższej samooceny i zadowolenia z życia. WMT dostrzega wagę tego zjawiska od początku swojego istnienia. Pracownicy wydziału starają się jak najlepiej wykorzystać potencjał swoich studentów i wspierać ich w doskonaleniu swoich predyspozycji. Droga prowadząca do sukcesu to wypracowanie elastycznego, indywidualnego toku zajęć spełniającego dynamicznie zmieniające się wymagania rynku pracy. Wszystkie osoby pragnące w pełni wykorzystać swoje możliwości zapraszamy do podjęcia studiów na Wydziale Mechaniczno-Technologicznym Politechniki Rzeszowskiej w Stalowej Woli.

Dodaj ogłoszenie