Paweł Adamczyk bohaterem Crasnovii. Jego gole dały wygraną z Kolbuszowianką

Miłosz Bieniaszewski
Crasnovia (na czerwono) ograła Kolbuszowianką i zgarnęła ważne trzy punkty.
Crasnovia (na czerwono) ograła Kolbuszowianką i zgarnęła ważne trzy punkty. Bartosz Frydrych
Kolbuszowianka doznała piątej porażki z rzędu i jej sytuacja staje się coraz trudniejsza. Jeszcze niedawno była w czołówce, a teraz musi drżeć o utrzymanie.

Patrząc na ostatnie poczynania Kolbuszowianki, to Crasnovia była faworytem tego pojedynku. W I połowie miejscowi niby optycznie przeważali, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało bowiem szybkości i dokładności w akcjach zespołu prowadzonego przez Jakuba Słomskiego.

To, co najważniejsze w tym meczu, wydarzyło się na początku drugiej połowy. Najpierw chwilę po wejściu na boisko miejscowych na prowadzenie wyprowadził Paweł Adamczyk. W tej sytuacji błąd popełnił Łukasza Maca.

Obrońca gości kilka minut później, po faulu na Tomaszu Pietrasiewiczu, obejrzał drugą żółtą kartkę i jego zespół musiał sobie radzić w osłabieniu.

- Po tej sytuacji widać było, że rywalom zaczyna brakować sił i mieliśmy więcej miejsca na boisku - mówi Michał Czech, kierownik Crasnovii. Wciąż jednak wielkiego zagrożenia dla bramki Mateusza Kozioła nie było.

Aż w 87. minucie ładną akcję przeprowadził Sławomir Rozborski, a swojego drugiego gola zdobył Adamczyk.

Riposta przyjezdnych była bardzo szybka, ale na więcej ich już stać nie było.

- Nie odbiegaliśmy od rywala i uważam, że mecz był wyrównany. O dziwo, lepiej graliśmy w "10" niż w pełnym składzie. Szkoda, że nie doprowadziliśmy do wyrównania przy stanie 0:1, a sytuacje do tego były - podsumowuje Dariusz Wróblewski, prezes Kolbuszowianki.

Crasnovia - Kolbuszowianka 2-1 (0-0)

Bramki: 1:0 Adamczyk 52, 2:0 Adamczyk 87, 2:1 Szela 90.

Crasnovia: Kukulski - Krzak (87 Gwizdak), Mendoń, Kwaśniczko, Opoń - Rozborski, A. Szczepański, Parys, Chmiel - Pietrasiewicz (72 Micał), R. Szczepański (51 Adamczyk). Trener Jakub Słomski.

Kolbuszowianka: Kozioł - Czyżewski, Franczyk, Maca, Stagraczyński- Lorenc (75 Dziedzic), Fryc, Mokrzycki, Szela - Dziekan, Korab. Trener Oskar Fryc.
Sędziował Pych (Dębica). Widzów 100.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie