Paweł Woicki, asystent trenera Vitala Heynena, rozgrywający Asseco Resovii zdradza w czym tkwi siła reprezentacji Polski siatkarzy

Marek Bluj
Marek Bluj
Paweł Woicki zabrał do Tokio buty do biegania
Paweł Woicki zabrał do Tokio buty do biegania Sylwia Dąbrowa
5 lat trzeba było czekać na wylot do Tokio. Sam wyjazd na igrzyska olimpijskie jest czymś bardzo ważnym. Chłopaki, cała drużyna, nie chcą się jednak zadowolić tylko uczestnictwem w igrzyskach, pragną wygrać medal - mówi PAWEŁ WOICKI, asystent trenera Vitala Heynena, rozgrywający Asseco Resovii.

Polscy siatkarze są jednym z faworytów turnieju. Daje się odczuć w ekipie presja z tego tytułu, czy są świetny nastrój i dobre humory?

Nastroje są bardzo dobre. Najważniejsze, że wszyscy są zdrowi. Ta grupa wie, co to znaczy grać pod presją, chłopcy lubią grać pod presją. Na pewno sobie z nią poradzą. Nie boją się, że takie są oczekiwania. Na pewno będą chcieli im sprostać.

Czy można postawić tezę, że jest to team na złoty medal olimpijski?

Nie wiem. Nie lubię takich wróżb. Jest to świetna grupa. Czy na złoty medal? Myślę, że jest to najlepsza reprezentacja Polski od wielu lat. My jesteśmy od tego, aby zadbać o to, by byli zdrowi, gotowi do gry na 100 procent w każdym meczu.

To pana kolejna już olimpiada?...

Tak, tylko w innej roli. Na pewno bardzo duże i ciekawe doświadczenie w tym moim plecaku życiowym. Na razie nie planuję rozwijać tego doświadczenia, na cokolwiek go przekuwać. Czuję się świetnie grając w siatkówkę. Bycie w sztabie szkoleniowym przed taką imprezą, to kawał rzeczy do zobaczenia i doświadczenia.

Olimpijskie ślubowanie, to coś wyjątkowego nawet dla tych którzy składają je kolejny raz. Prawda?

Są to rytuały. Potrzebne przed takimi imprezami. Dzięki im można poczuć wagę igrzysk, że jest to najważniejsza impreza sportowa. Są to ciekawe historie, ale myślę że dla sportowca najważniejsze są starty i mecze. Oni przede wszystkim lubią rywalizację.

Przez kilka dni trenować będziecie w Takasaki, położonym ponad sto kilometrów od Tokio. Czy jest jeszcze coś do doszlifowania w grze drużyny, czy chodzić będzie o podtrzymanie formy?

Trener Vital Heynen zawsze znajdzie coś nad czym można pracować. Na pewno są jakieś drobiazgi nad którymi będziemy pracować. A jeżeli chodzi o formę, to wiemy jak to jest; jeżeli igrzyska będą udane, to będziemy opowiadali, jak to byliśmy świetnie przygotowani. Jeżeli by się coś nie udało, wyszła jakaś historia nie po naszej myśli, to wszyscy będą mówili, że drużyna była nieprzygotowana. Trzeba rywalizować każdego dnia, być gotowym na kolejne wyzwania, mecze.

Jaka jest największa siła naszej drużyny?

Myślę, że wszechstronność; grupa, którą tworzą zawodnicy i zaufanie, jakim siebie obdarzają. W tym tkwi ich największa siła.

Grupowe mecze: 24 lipca z Iranem oraz Włochami 2 dni później będą poważnym wstępem do wielkiej gry?...

Pierwszy mecz z Iranem będzie bardzo trudny, bo jest to bardzo dobra drużyna. Spotkanie z Włochami będzie wielką niewiadomą, ponieważ ta ekipa nie rozegrała wielu meczów kontrolnych. Trudno przewidzieć, jak oni będą grali. Oczywiście te przygotowania do meczu z nimi będą i zapewne będą skuteczne, ale jest to niewiadoma. Niebezpiecznym meczem będzie pojedynek z Kanadą, z którą gramy o 9. rano. Dla nas będzie to pierwsze spotkanie o tej godzinie, natomiast Kanada zagra o tej porze trzeci raz.

Igrzyska odbywać się będą bez kibiców. Trochę żal...
Zdecydowanie, bo igrzyska są dla kibiców. Zawodnicy są przygotowani do tego, cały sezon rozegraliśmy przy pustych trybunach. Ligę Narodów w bańce rozgrali bez kibiców. Możliwość zagrania w Krakowie w Memoriale Wagnera z kibicami była dla nas miłym zaskoczeniem.

Teraz najważniejsze są igrzyska olimpijskie w Tokio, ale zapytam o Asseco Resovię. Co pan sądzi o nowej drużynie z Rzeszowa?

Patrzę na nią z dużym optymizmem. Myślę, że w tym wszystkim najważniejszy będzie trener i sztab szkoleniowy. Nie mówię tego, że obecnie sam jestem w sztabie, tylko wiem jaką wartość ma trener Giuliani. Myślę, że to będzie klucz do tej całej układanki. Drużyna jest oczywiście bardzo dobra, ale siła trenera będzie kluczowa.

Czym w sztabie Vitala Heynena zajmuje się Paweł Woicki?

Vital wszystko potrafi zrobić sam. Cały sztab jest od tego aby uławiać mu życie. Jako asystent pomagam mu. Przygotowuję analizę drużyny przeciwnej pod kątem gry bloku, gry rozgrywającego.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie