Pensje w Polsce muszą iść w górę

Rozmawiał Antoni Adamski
Udostępnij:
Rozmowa z Eweliną Sochą, właścicielką biura pośrednictwa pracy "Kontakt International" w Rzeszowie.

- Kogo brakuje na rynku pracy?

- Mam zgłoszenie od firmy spod Wrocławia, która poszukuje 200 rzeźników. Oferuje im po 1400 zł miesięcznie na rękę. Równocześnie dostałam zgłoszenie od firmy niemieckiej. Chcą zatrudnić również 200 rzeźników - lecz z płacą 1200 euro netto. Nie muszę mówić, którą z tych dwóch ofert wybrano. Firma produkująca okna z Lubelskiego szuka 50 pracowników. Oferuje 1200 zł brutto miesięcznie. Dotąd nikt się nie zgłosił.

- Jaki stąd wniosek?

- Polscy pracodawcy nie nauczyli się, że pensje muszą iść w górę. Na przykład brakuje kierowców ciężarówek i TIR-ów (kategoria prawa jazdy "C + E"), którzy masowo wyjechali do Anglii i Irlandii. Zastępują ich w naszym kraju kierowcy z Ukrainy i Mołdawii. Pracują za 900 euro, podczas gdy nasi kierowcy zarabiają na Zachodzie 3 - 4 razy więcej. Jeżeli na oferty zgłaszają się młodzi Polacy to tylko po to, aby zdobyć doświadczenie i po kilku miesiącach wyjechać za granicę.

- A branża budowlana?

- Potrzebni są robotnicy we wszystkich specjalnościach: murarze, tynkarze, cieśle, elektrycy, spawacze, fachowcy od robót wykończeniowych. Chcą ich zatrudniać firmy z najszybciej rozwijających się regionów kraju (Pomorze, Dolny Śląsk, Warszawa). Potrzeba po 100 - 200 robotników w jednej firmie. Przedsiębiorstwa budowlane podpisały umowy na duże inwestycje (centra handlowe i biurowe, mieszkaniówka itp). Ponaglają, bo kontrakty im się walą. A o robotników bardzo trudno. Firma z Wrocławia poszukuje na Podkarpaciu 20 elektryków, oferując im 2 tys. zł "na rękę" oraz bezpłatne zakwaterowanie. Zgłosiło się… 10 chętnych.

- Kto zastępuje naszych budowlanych?

- Pracownicy z Ukrainy i Mołdawii. Pracują za 2-2, 5 tys. zł netto i bezpłatne mieszkanie. Niektóre nasze firmy mają dość rodaków, którzy zaczynają zachowywać się jak za PRL. Pamiętam rozpaczliwy telefon z pewnej firmy: "Znajdźcie nam Ukraińców! Polaków już nie chcemy". Okazało się, że rodacy po intensywnym piciu w niedzielę umówili się i nie przyszli w poniedziałek do roboty. Budowa stanęła.

- Czy Bułgarzy i Rumuni chcą pracować w Polsce?

- Nasi pracodawcy wiązali z nimi pewne nadzieje. Po wejściu tych krajów do UE okazało się jednak, że Bułgarzy i Rumunii nie chcą przyjeżdżać do Polski. Wolą od razu jechać do Europy Zachodniej i zarobić 3-4 razy więcej niż u nas.

- W jakich branżach w UE poszukiwani są polscy pracownicy?

- Gastronomia i hotele. Grecja w tym sezonie chętnie zatrudni 100 osób z Podkarpacia: kelnerów i kelnerki oraz obsługę hotelową. Oferują 600 euro miesięcznie plus bezpłatne wyżywienie i zakwaterowanie. Podobne warunki proponują Hiszpanie. Irlandzkie i angielskie oferty w turystyce są ciekawsze. Proponują 1 tys. euro plus bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie.

- A inne branże?

- W UE cenione są nasze pielęgniarki oraz opiekunki do osób starszych (w domach starców, lecz także prywatnie). Płacą 1-1,6 tys. euro. Potrzebne są również opiekunki do dzieci. Pewna londyńska rodzina zachęcała kandydatów z Podkarpacia tym, że są sąsiadami piosenkarek z zespołu "Spice Girls". Inna ciekawa propozycja: amerykańskie małżeństwo z Anglii wybierało się na wakacyjny rejs jachtem na Karaiby. Poszukiwali opiekuna do psa za kilkaset funtów miesięcznie. Oferowali bezpłatny przelot do tego kraju.

- A oferty dla lekarzy?

- Lekarz w Rzeszowa, specjalista z długoletnim stażem, poszukiwał zajęcia w Anglii. Natychmiast zgłosiła się specjalistyczna firma z tego kraju rekrutująca polskich lekarzy.

- Ile zarabiają lekarze za granica?

- 4 - 6 razy więcej niż pielęgniarki, w zależności od specjalizacji i stażu pracy.

- Jaki charakter mają podane przez panią oferty?

- To w 100 procentach praca legalna, z umową na piśmie. Pracodawca płaci składkę emerytalną i gwarantuje wszelkie świadczenia socjalne.

- Jaka jest przyszłość naszego rynku pracy?

- Polscy pracodawcy muszą podnieść pensje do 500 - 880 euro. Za kilkanaście (za kilka?) lat płace w Polsce zrównają się z poziomem płac w UE. To będzie miało także złe strony: ceny towarów i usług na naszym rynku pójdą w górę. Tak się stało z cenami mieszkań.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie