Peszko: presja jest większa, ale nie jesteśmy bez szans [WIDEO]

Hubert Zdankiewicz
W październiku zeszłego roku reprezentacja Polski pokonała Niemcy 2:0 w meczu eliminacji mistrzostw Europy. Była to dopiero dziesiąta porażka naszych zachodnich sąsiadów w eliminacyjnych starciach. - No to w piątek będzie jedenasta - zapowiedział Sławomir Peszko, piłkarz reprezentacji Polski, wychowanek Nafty Jedlicze, który w poniedziałek został piłkarzem Lechii Gdańsk.

(Źródło: TVN/x-news)

- W piątek mogą zdarzyć się momenty, że Niemcy zepchną nas do defensywy. Trzeba będzie to przeczekać i ich skontrować - mówi reprezentant Polski i piłkarz Lechii Gdańsk Sławomir Peszko.

Na ile może Wam pomóc fakt, że tylu Polaków gra obecnie w Bundeslidze i dobrze znacie niemieckich piłkarzy?Na pewno jest to ułatwienie. Z drugiej jednak strony Niemcy również dobrze wiedzą, czego mogą się po nas spodziewać. Nie będzie więc żadnych niespodzianek.

Pan akurat właśnie opuścił Bundesligę. Warto było?Żal było odchodzić, bo świetnie czułem się w Kolonii, ale nie opuściłem Niemiec dlatego, że nie łapałem się do meczowej osiemnastki FC Koeln. Fakt, że ostatnie mecze oglądałem z trybun, ale jestem pewien, że prędzej czy później dostałbym swoją szansę. Ja jednak nie chciałem czekać. Moim celem jest Euro 2016, a do tego muszę jak najwięcej grać, żeby być w formie. Dlatego zdecydowałem się na powrót do Polski.

Dla piłkarzy grających w Bundeslidze - obecnie, czy w przeszłości - taki mecz ma chyba podwójne znaczenie? Na pewno. Zresztą chyba nie tylko dla nich. Gramy przeciwko Niemcom, aktualnym mistrzom świata. W dodatku na ich terenie. U siebie raz już ich pokonaliśmy, u nich jeszcze nigdy...

Może więc pora na pierwszy raz? Upokorzyć Niemców, to by było coś wspaniałego - że tak zacytujemy Pana słowa z jednego z wywiadów.(śmiech). No byłoby...

Jedziecie do mistrzów świata, jak Pan sam podkreśla. A może ten tytuł nie robi już na Was żadnego wrażenia?Wrażenie jest coraz mniejsze, bo oni ten tytuł wywalczyli ponad rok temu i teraz są innym zespołem. Nie tylko dlatego, że zmienił im się skład i kilka gwiazd tamtej drużyny nie gra już w reprezentacji. Co nie zmienia faktu, że oni mają świadomość swojej klasy i dużą wiarę w siebie. To im się w piątek bardzo przyda, bo grają pod dużą presją. W przypadku porażki mogą nawet w ostatecznym rozrachunku w ogóle nie awansować do mistrzostw Europy, bo przecież potem czeka ich jeszcze trudny mecz ze Szkocją. Dla nich to by była katastrofa.

Jak przyjmujecie słowa selekcjonera Niemców Joachima Loewa, który powiedział, że jest pewien zwycięstwa z Polską i ze Szkocją?Skoro jest taki pewien, to zapytajcie go po meczu. Jeśli będzie dobry wynik dla Polski. Obiektywnie jednak patrząc ma do tego prawo. Wszystko zweryfikuje jednak boisko.

Niemcy rzadko są w takiej sytuacji, że muszą coś udowadniać, wyrównywać rachunki. Jak to może na nich wpłynąć?Mobilizująco na pewno. Oni w takich ważnych momentach potrafią się spiąć i zagrać bardzo dobre mecze. Na pewno nie będziemy we Frankfurcie stroną atakującą i przeważającą. Mogą zdarzyć się momenty, że będziemy mocno zepchnięci do defensywy i trzeba będzie to przeczekać, by potem ich skontrować.

To może być podobne spotkanie do tego w Warszawie. Wtedy też oni niby dominowali i atakowali, ale to my strzelaliśmy bramki...Oby skończyło się podobnie.

Presja jest teraz większa, niż wtedy, czy może mniejsza, bo po ewentualnej porażce nikt nie będzie miał do Was pretensji?Jest większa. Wtedy nikt nie dawał nam szans. Niektórzy sugerowali nawet, żebyśmy wystawili na Niemców rezerwy, żeby mieć kilka dni później więcej sił w meczu ze Szkocją. Chyba nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się, że wygramy 2:0. Teraz apetyty wzrosły.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3