PGE Stal Mielec awansowała do PKO Ekstraklasy. Mielczanie wygrali z Zagłębiem Sosnowiec 3:0 [ZDJĘCIA, RELACJA]

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Zagłębie Sosnowiec - PGE Stal Mielec 0:3.
Zagłębie Sosnowiec - PGE Stal Mielec 0:3. Marzena Bugala/Polska Press
Na to wydarzenie trzeba było czekać niemal ćwierć wieku. PGE Stal Mielec pokonała Zagłębie Sosnowiec i na kolejkę przed końcem rozgrywek Fortuna 1 Ligi zapewnia sobie awans do PKO BP Ekstraklasy.

Od początku widać było, że dla obu drużyn jest to mecz o dużym ciężarze gatunkowym. W końcu Zagłębie nadal nie mogło być pewne utrzymania, bo przewaga nad strefą spadkową wcale nie jest duża. Z kolei mielczanie stali przed historyczną szansą – zwycięstwo dawało im powrót do ekstraklasy po 24 latach przerwy.

To chyba przekładało się na postawę obu zespołów, bo w pierwszych minutach wiało nudą. Dopiero po upływie kilkunastu minut do ataku odważniej postanowiło ruszyć Zagłębie i od razu stworzyło sobie stuprocentową okazję. Po dośrodkowaniu Patryka Małeckiego w idealnej sytuacji znalazł się Piasecki, ale jego strzał z woleja był nieudany i poszybował ponad bramką strzeżoną przez Jakuba Wrąbla.

Ta sytuacja podziałała dopingująco dla piłkarzy PGE Stali, którzy od tego momentu zaczęli śmielej atakować. Najpierw były niezłe strzały Domańskiego i Dadoka, aż w końcu nadeszła 22.minuta.

Po uderzeniu Michała Żyro piłka trafiła w poprzeczkę, ale odbiła się w niej w tak szczęśliwy sposób dla mielczan, że Mateusz Mak z najbliższej odległości skierował ją głową do pustej bramki Zagłębia.

Nie cofnęli się, atakowali dalej

Mielczanie nie zrobili jednak tak, jak wiele polskich klubów po objęciu prowadzenia – nie cofnęli się, starali się atakować dalej, szukając drugiego gola.

Czystych sytuacji może nie mieli, ale oddali naprawdę sporą ilość strzałów z dystansu. Najbliżej szczęścia był chyba Michał Żyro. Po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka minimalnie minęła spojenie bramki sosnowiczan.

To co nie udało się w pierwszej połowie, udało się już na początku drugiej połowy. Po idealnym dośrodkowaniu Macieja Domańskiego, Michał Żyro świetnie złożył się do uderzenia tzw. szczupakiem i skierował piłkę do siatki. Było 2:0 i piłkarze PGE Stali mogli powoli zacząć się uśmiechać.

Chwilę później było już 3:0 i wśród mieleckich kibiców mogły zacząć strzelać szampany. Bramkowa akcja wyglądała następująca: Mak wycofuje do Nowaka, który oddaje strzał. Próba zablokowana, ale futbolówka spadła pod nogi Michała Żyro. Ten oddał strzał i piłka już wpada do siatki bez problemu.

Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i wszyscy w Mielcu mogli rozpocząć świętowanie. Na ten dzień czekano bowiem aż 24 lata!

Zagłębie Sosnowiec – PGE Stal Mielec 0:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Mak 22, 0:2 Michał Żyro 46, 0:3 Michał Żyro 51.

Zagłębie: Stępniowski – Beneta żk, Hołota (72 Babiarz), Łopata, Małecki (62 Szwed), Mularczyk, Pawłowski, Piasecki, Polczak, Radkowski, Ryndak (62 Seedorf). Trener Krzysztof Dębek.

Stal: Wrąbel – Stasik (86 Kramarz), Bielak, Mateusz Żyro, Getinger - Urbańczyk, Domański, Nowak - Mak (83 Bajorek), Dadok (62 Tomasiewicz) - Michał Żyro. Trener Dariusz Marzec.

Sędziował Jacek Małyszek (Lublin).

ZOBACZ TAKŻE - Sylwia Matuszczyk, nowa piłkarka ręczna Eurobudu JKS-u: Przenosiny do Jarosławia mogą mi pomóc [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie