PGE Stal Mielec kontynuuje przygotowania do meczu z Lechem Poznań. Od kilku dni trenuje już całym zespołem

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Już wkrótce znów będzie można oglądać w akcji piłkarzy Stali Mielec
Już wkrótce znów będzie można oglądać w akcji piłkarzy Stali Mielec kz
W Mielcu na dobre realizowana jest „Operacja Lech Poznań”. Jeden z najważniejszych meczów w najnowszej historii PGE Stali już w przyszłą środę. Stawką tego starcia będzie awans do półfinału Totolotek Pucharu Polski.

Czasy są jednak ekstraordynaryjne i dziś trudno w ogóle oceniać, w jakiej formie będą obie drużyny. Tak naprawdę treningi w pełnych składach odbywają się dopiero od tygodnia. Wcześniej można była przeprowadzać zajęcia w jedynie 14-osobowych grupach.

- W praktyce wyglądało to tak, że byliśmy podzieleni na dwie grupy o 9:30 i 11:30. Każdy zawodnik miał swoje stanowisko z napojami – informuje trener przygotowania motorycznego w PGE Stali Mielec, Dawid Musiał.

Zajęcia są typowo piłkarskie. Zawodnicy szlifują przede wszystkim umiejętności techniczne i taktyczne. Dla piłkarzy to z pewnością miła odmiana, bo od połowy marca trenowali jedynie indywidualnie, a takie treningi mogły służyć jedynie podtrzymaniu formy fizycznej. Piłkarsko z każdym dniem każdy zawodnik tylko tracił.

Zresztą sami zawodnicy szczerze przyznają, jak bardzo stęsknili się za piłką nożną. - Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Jedyną dolegliwością jaką odczuwałem przez ostatnie tygodnie to brak piłki nożnej, meczów, treningów, więc zdrowie psychiczne nie było najlepsze. Od kilku dni jednak, wraz z powrotem do treningów wszystko wraca do normy – mówi Maciej Domański, który przed pandemią lawirował pomiędzy pierwszym składem i ławką rezerwowych.

Nie było jednak tak, że piłkarze od razu weszli do zajęć z piłkami. Najpierw każdy musiał przejść testy motoryczne.

- Wypadły one dobrze, ale nie mogło być inaczej, ponieważ zawodnicy realizowali indywidualne plany treningowe, byli cały czas monitorowani, a plany były skonstruowane tak, aby podtrzymywać wszystkie zdolności motoryczne, nad którymi pracowaliśmy od stycznia. Należy pamiętać, że utrzymanie wskaźników fizjologicznych nie oznacza, że zawodnicy są w formie, ale są wskazówką nad jakimi aspektami pracować, a które są na zadowalającym poziomie – wyjaśnia Musiał.

W Mielcu wszyscy myślą już o meczu pucharowym z Lechem. – Wiadomo, że każdy żyje tym meczem, czekamy na niego. Szkoda, że odbędzie się w takich okolicznościach, bo normalnie byłoby wielkie święto w całym mieście i na trybunach – mówi Domański. - Mamy jednak swój cel i mimo tej całej sytuacji zrobimy wszystko, żeby go zrealizować – podkreśla.

- Chcemy być w dobrej dyspozycji i skoncentrowani na każdy mecz w jakim przyjdzie nam zagrać bez względu czy będzie to mecz Pucharu Polski czy mecz ligowy – dodaje trener Musiał.

Znamy również daty pierwszych meczów Fortuna 1 Ligi. Rozgrywki ligowe mielczanie wznowią 2 czerwca wyjazdem do Legnicy. Trzy dni później zagrają u siebie z Puszczą Niepołomice. Następny mecz zagrają 14 czerwca – na wyjeździe z GKS-em Tychy.


Zobacz też - Rafał Augustyn, olimpijczyk z Mielca: Miałem problemy oddechowe. Czy to był wirus? Nie wiem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie