PGNiG pracuje nad zazielenieniem gazu ziemnego wodorem

Materiał informacyjny PGNiG
Udostępnij:
Zielony wodór produkowany z wody bez śladu węglowego może napędzać nie tylko autobusy i pociągi, jak to się już dzieje. Być może w przyszłości zastąpi błękitne paliwo – gaz, który wykorzystujemy w gospodarstwach domowych i w przemyśle, stając się nośnikiem czystej ekologicznie energii z niewyczerpywalnych zasobów. Jednak droga do takiej sytuacji docelowej jest pełna wyzwań, o których trzeba pamiętać.

Do tego, że powinniśmy energię elektryczną produkowaną z węgla zastępować tą wytwarzaną z odnawialnych źródeł, przekonywać już chyba nie trzeba nikogo. Praktycznie wszyscy wiemy o emisjach gazów cieplarnianych i o tym, jakie stwarzają one zagrożenie dla klimatu. Coraz powszechniejsze staje się też rozumienie terminu: ślad węglowy. Ze źródłami energii odnawialnej jest jednak pewien zasadniczy problem. Najtańsze: słońce i wiatr, w znacznym stopniu zależą od sił Natury, co nie gwarantuje regularnej produkcji energii na stałym, pożądanym poziomie. Na dodatek wciąż nie mamy sprawnego systemu magazynowania wystarczających ilości energii, który by ten problem łagodził.

Pozbawionym wady uzależnienia od pory dnia czy pogody źródłem energii mógłby być wodór. Od lat naukowcy znają metodę wyzwalania go z wody metodą elektrolizy i coraz śmielej to zielone paliwo stosowane jest w transporcie. Mamy już autobusy – na razie w komunikacji miejskiej – jeżdżące na wodorze, eksperymentalne pociągi, wodór też jest paliwem, z którym ogromne nadzieje wiąże transport morski. Ale prawdziwe wyzwanie to wykorzystanie wodoru w gospodarstwach domowych.

InGrid - Power to Gas w Odolanowie

Wyobraźmy sobie, że odkręcamy kurek w naszej kuchence gazowej i zamiast błękitnego płomienia gazu ziemnego zapala się płynący instalacją wodór w kolorze… (no właśnie, płomień wodorowy jest bezbarwny, a powinien mieć kolor, jaki – to się okaże).

To wszystko podkreśla wagę projektu, którego realizacji spółka Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) podjęła się w 2020 r. w swoim oddziale w Odolanowie. Celem tego projektu pod nazwą InGrid - Power to Gas, ujmując rzecz w uproszczeniu i najogólniej, jest produkcja zielonego wodoru i badanie możliwości dystrybucji mieszanki wodoru w odpowiedniej proporcji z gazem ziemnym w obecnie istniejących instalacjach sieci gazowej. Projekt ma być zrealizowany do końca 2023 r. Zamysł niezwykle ambitny, bo do rozwiązania „po drodze” jest długa lista zadań – od braku norm (technicznych i prawnych), po wspomniany już brak barwy płomienia czystego wodoru, niezbędnej dla bezpieczeństwa nie tylko zresztą odbiorców końcowych.

Eksperyment o fundamentalnej randze

Zanim opiszemy dokładniej problemy, jakie są do rozwiązania, by zielony wodór trafiał do konsumentów i firm, uzupełniając gaz ziemny, skupmy się na przedstawieniu szczegółów projektu. Najpierw o wytwarzaniu wodoru. Jak już o tym była mowa, nowe paliwo powstanie przez elektrolizę wody. Potrzeba do tego energii elektrycznej, w związku z czym w Odolanowie powstaje dla celów projektu instalacja fotowoltaiczna (moc 490 kWp),. Natomiast do przeprowadzania samego procesu zakupiony zostanie elektrolizer. Wszelkie dotychczasowe prace dotyczące produkcji zielonego wodoru wskazują, że takie paliwo czyste ekologicznie, a więc bez śladu węglowego, można wyprodukować tylko w procesie elektrolizy przeprowadzanej z użyciem energii z jej odnawialnych źródeł.

Kolejnym etapem będzie przetestowanie instalacji, by sprawdzić, jak przebiega produkcja wodoru w różnych warunkach, jak sprawdza się instalacja fotowoltaiczna i związany z nią magazyn energii elektrycznej. Po przeprowadzeniu takich prób kolejne testy będą dotyczyć już metod zatłaczania wodoru do badawczej sieci gazowniczej – imitującej sieć rzeczywistą, ale pozwalającej na bezpieczne prowadzenie testów. Podejmowane będą próby i badane efekty stosowania różnych mieszanek wodoru i gazu ziemnego.

Testy dotyczyć będą zarówno samego wtłaczania i dystrybucji oraz magazynowania zielonego wodoru, jak i reakcji urządzeń końcowych; kuchenek, pieców, gazomierzy itp.

O ile to będzie możliwe, poszczególne etapy projektu realizowane będą równolegle, bo jego autorzy wiedzą, jak ważną rolę odgrywa czas. Przede wszystkim jednak kluczowe znaczenie, poza efektywnością samego procesu, mają warunki bezpieczeństwa – produkcji, transportu, użytkowania przez odbiorców końcowych.. Instalacja w Odolanowie, ze względu na swój badawczy charakter, będzie miała znaczenie jako źródło wiedzy i kompetencji możliwych do zastosowania w skali ogólnopolskiej – wszędzie, gdzie wodór mógłby być zatłaczany do sieci dystrybucyjnej i wykorzystywany przez odbiorców końcowych. Może być również punktem odniesienia dla konkretnych zapisów wprowadzanych regulacji dla powstającego rynku wodorowego.

O wyzwaniach, jakie stoją przed uczestnikami projektu InGrid - Power to Gas w oddziale PGNiG w Odolanowie – w kolejnym artykule.

Materiał oryginalny: PGNiG pracuje nad zazielenieniem gazu ziemnego wodorem - Polska Times

Dodaj ogłoszenie