PGNiG Superliga Kobiet. Eurobud JKS znów zaczął dobrze i... zgasł. Jarosławianki przegrały na wyjeździe 22:28 z KPR-em Gminy Kobierzyce

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
To nie zapasy, ani MMA, ale równie zacięty był mecz Eurobudu JKS-u w Kobierzycach. Niestety, wicelider był górą. fot. materiały prasowe PGNiG Superligi Kobiet
Do jarosławskiej ekipy znów wróciły stare demony. Dobry początek, prowadzenie do przerwy i… porażka, po słabej drugiej połowie. KPR Gminy Kobierzyce ograł Eurobud JKS Jarosław 28:22.

Ekipa z Gminy Kobierzyce przerwała swoją złą passę. Na początku meczu obie ekipy długo budowały swoje akcje, szukając pewnych sytuacji rzutowych. Częściej udawało się to przyjezdnym, a bramce Martyny Żukowskiej, kiedy przewaga przyjezdnych urosła już do trzech oczek (3:6 w 11. minucie), o czas poprosiła Edyta Majdzińska.

Miejscowe grały słabo w ofensywie, w 17. minucie ekipa znad Sanu, w której pierwsze skrzypce grała Sylwia Matuszczyk, prowadziła już 10:5. Gospodynie zdołały zmniejszyć straty do dwóch bramek (9:11 w 23.), więc przerwy na rozmowę z drużyną zażądał Reidar Moistad.

Piłka ręczna. Sandra Guziewicz to zjawiskowa zawodniczka Eur...

Uwagi pomogły tylko na chwilę - jarosławianki ponownie zwiększyły dystans (9:13 w 26.), ale końcówkę I połowy lepiej rozegrały „Kobierki”. Szansę na zdobycie kontaktowej bramki miała m.in. Barbara Zima, ale piłka posłana przez całe boisko trafiła w poprzeczkę.

Pierwsza połowa była dużo lepsza w naszym wykonaniu, ustrzegłyśmy się błędów i wynik był satysfakcjonujący. W drugiej popełniłyśmy zbyt wiele indywidualnych błędów, które rywalki doskonale wykorzystały i stąd taki wynik

- mówiła Sylwia Matuszczyk.

Dla ekipy Eurobudu JKS-u początek II połowy był po prostu słaby i w krótkim czasie miejscowe doprowadziły do remisu, a następnie wyszły na pierwsze w meczu prowadzenie (16:15 w 36. minucie).

Jeszcze na kwadrans przed końcem przyjezdne miały kontakt (19:20) dzięki skutecznej grze Olesji Parandij oraz Valentiny Nestsiaruk. „Kobierki” złapały wiatr w żagle w ostatnim kwadransie i systematycznie zwiększały dystans. W 57. minucie było już 26:21!

- Bardzo fajna obrona rywalek 5-1, a w zasadzie 3-2-1, wybiła nas z rytmu. Nie potrafiłyśmy przeprowadzić konstruktywnej akcji, było to szarpane. Rywalki postawiły solidny mur przed bramką, a my nie potrafiłyśmy go przebić - zakończyła obrotowa JKS-u.

KPR Gminy Kobierzyce - Eurobud JKS Jarosław 28:22 (11:13)

KPR: Kowalczyk, Zima - Jakubowska 8, Kucharska 1, Ilnicka, Tomczyk 2, Janas 5, Buklarewicz 2, Ivanović 1, Wiertelak 2, Ważna 2, Koprowska 1, Despodovska, Wicik 4. Trener Edyta Majdzińska.

Eurobud JKS: Szczurek 1, Ciąćka - Mikosz, Nestsiaruk 5, Pietras 1, Zimny 1, Strózik, Kozimur 1, Parandii 4, Donets, Matuszczyk 7, Żukowska 2. Trener Reidar Moistad.

Kary: 10 - 10 minut.


ZOBACZ TAKŻE - Jelena Blagojević, drugi Sportowiec Roku 2020 w plebiscycie Nowin: Marzę o złotym medalu z Developresem i grze na igrzyskach olimpijskich w Tokio

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie