PGNiG Superliga. SPR Stal Mielec postawiła się wicemistrzom Polski. Mocy starczyło na pierwszą połowę [ZDJĘCIA, RELACJA]

Kuba Zegarliński
SPR Stal Mielec w pierwszym ligowym meczu w 2019 roku przegrała z Orlen Wisłą Płock 20:32. Wynik wskazuje, że wicemistrzowie Polski mieli ogromną przewagę, ale ten kto widział spotkanie na żywo, ten może zaświadczyć, że mielczanie wcale nie zasłużyli na tak wysoki wymiar kary.

W początkowym okresie pojedynku można było odnieść wrażenie, że obie ekipy jakby zapomniały o defensywie. Szczególnie było to zauważalne w szeregach Orlen Wisły, kiedy dali rzucić sobie aż pięć bramek w sześć minut (5:3).

Wiślacy jednak powoli łapali swój rytm gry i w 10.min. po trafieniu z kontry Lovro Mihicia wyszli na prowadzenie 6:5.

Jednak SPR Stal na pewno nie miała zamiaru się łatwo poddać i nie wywiesiła białej flagi, przed przerwą nawet naciskała Nafciarzy i walczyła bardzo dzielnie.

Obiecująco wyglądał nowy nabytek, Daniel Dutka. 26-latek marnował się w I lidze, dopiero teraz zadebiutował w Superlidze, i to jak. W pierwszej połowie, w ciągu kilku minut, rzucił pięć bramek i był nadzieją mielczan na wyrównane spotkanie. Po błędach Wisły miejscowi doprowadzili do stanu 13:16.

Na drugą połowę zabrakło już mocy. Mielczanie nie grali może źle, ale w decydujących momentach brakowało skuteczności. Górę brało doświadczenie i umiejętności, dużo silniejszej drużyny przeciwnej.

Płocczanie mogli podobać się szczególnie w poczynaniach w defensywie, która sprawiała Czeczeńcom sporo problemów. Przyśpieszyli dopiero w samej końcówce spotkania, kiedy to trzy bramki z rzędu pozwoliły wyjść im na prowadzenie 31:20.

Duża w tym zasługa Adama Borbely, który dał między słupkami znakomitą zmianę, broniąc między innymi rzut karny. W międzyczasie na boisku pojawił się Tadeusz Janiszewski, dla którego było to pierwsze oficjalne wejście na boiska PGNiG Superligi.

W drugiej połowie ich przewaga nie podlegała dyskusji. Zresztą nie da się powalczyć z drużyną tej klasy, rzucając siedem bramek w 30 minut.

Mimo wszystko, szczypiornistom SPR Stali Mielec należą się pochwały. Nie przestraszyli się dużo bardziej utytułowanego rywala i przez pierwsze 30 minut sprawili swoim kibicom dużo radości.

SPR Stal Mielec – ORLEN Wisła Płock 20:32 (13:16)

Stal: Wiśniewski 1 - Krępa 5, Janyst 3, Wypych, Skuciński, Mochocki, Miedziński, Sarajlić 1, Grzegorek, Dutka 5, Kowalczyk 3, Krupa 1, Rutkowski 1, Witkowski.

ORLEN Wisła: Morawski, Borbely - Mihić 1, Racotea 1, Moya 1, Toledo 8, Daszek 5(3k), Sulić 6, Obradović 1, Krajewski 4, Piechowski, Tarabochia 1, Mlakar 4, Góralski, Janiszewski.

POPULARNE NA NOWINY24/SPORT:

Janczyk i cała reszta. Niespełnione talenty polskiej piłki

TOP 5 transferów bezgotówkowych tej zimy w Ekstraklasie

Piękne kobiety rozebrały się... charytatywnie

Grzegorz Argasiński Najpopularniejszy Trener 2018 Roku w 59. Plebiscycie Sportowym Nowin

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie