Piękne, podkarpackie - tak mawiał prof. Wiktor Zin

Andrzej Piątek
Udostępnij:
Andrzej Piątek

Spotykaliśmy się w rzeszowskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, z którą podjął wpółpracę.

- Wiesz, jestem tu by przyszli informatycy i biznesmeni obeznani z prawami rynku, wiedzieli również czym katedra Notre Dame w Paryżu różni się od tej na Wawelu - powiedział kiedyś do mnie.

Niezwykle bezpośredni, zawsze skłonny do rozmowy, uprzedzająco grzeczny. Nie miało się wrażenia, ze jest to legenda, wybitny znawca kultury, artysta i uczony. Ale już po paru chwilach było wiadome, że tego co mówi trzeba słuchać bardzo uważnie i możliwie najwięcej zapamiętać albo zapisać.

Zapisałem jego radość kiedy ukazał się w Rzeszowie album "Krajobrazy Podkarpacia", wspólne dzieło jego i jego studentów. Były w nim opisane i sfotografowane kapliczki, kościoły, cerkwie, synagogi, ule, studnie, fragmenty zamków (również tych u drzwi).

- Chcę moich studentów uczulić na piękno tych zapomnianych reliktów przeszłości i na sam fakt przemijania - tłumaczył się z tego albumu.

Zapamiętałem również jego życiową maksymę: Iść przez życie tak, by można było tą samą drogą wracać.

Czy wracał tą sama droga?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie