Pielęgniarki: nie usuniecie nas nawet siłą!

Ewa Kurzyńska
Protestujące pielęgniarki policja usuwała w środę z ulicy siłą. Dwie kobiety trafiły do szpitala. Jedna z nich, nadal w nim przebywa.
Protestujące pielęgniarki policja usuwała w środę z ulicy siłą. Dwie kobiety trafiły do szpitala. Jedna z nich, nadal w nim przebywa. FOTORZEPA
Kobiety nie odpuszczą. Zapowiadają, że będą protestować dotąd, aż dostaną godziwe podwyżki

- Nie jesteśmy stadionowymi chuliganami! Na kobiety wysłali oddziały policji z pałkami - oburzały się pielęgniarki z regionu i w bojowych nastrojach pojechały w środę do Warszawy.

Żeby wesprzeć koleżanki, które w środę rano siłą usunięto spod Kancelarii Premiera.

Do stolicy pojechało protestować 13 pielęgniarek z Rzeszowa, Przemyśla, Jarosławia i Mielca. Zjeżdżają tam siostry z całego kraju.

Jedna nadal jest w szpitalu

- Jedziemy, bo to skandal jak potraktowano nasze koleżanki - nie kryje wzburzenia Halina Kalandyk, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Podkarpaciu. - W środę rano siłą usunięto je z ulicy po całonocnej manifestacji przed Kancelarią Premiera.

Wśród protestujących, którzy zostali na noc był pielęgniarz z Lubaczowa.

- Martwiłam się, bo długo nie mogłam się z nim skontaktować. Wiem jednak, że wrócił już do domu - mówi Marta Darłak, pielęgniarka z Lubaczowa.

Kobiety twierdzą, że policjanci byli agresywni już podczas wtorkowej manifestacji.

- Puszczały im nerwy. Wciąż nie mogę się otrząsnąć po tym, jak jeden z nich mnie kopnął - opowiada ze łzami w oczach Lucyna Golenia, pielęgniarka z Przemyśla - Obok stał młody mundurowy, który powiedział, że mu przykro, bo jego mama jest położną.

- Czułyśmy się osaczone. Policjanci otoczyli nas kordonem jak jakiś chuliganów. Na słabe kobiety wysłali oddziały funkcjonariuszy w maskach i z pałkami! - mówi wstrząśnięta Ewa Rygiel, pielęgniarka ze Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu.

Albo podwyżki, albo okupacja

Kobiety wzięły do Warszawy śpiwory. Zapowiedziały, że będą koczować pod Kancelarią Premiera dopóki nie dostaną podwyżek. Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha powiedział wczoraj w Warszawie, że żądania lekarzy i pielęgniarek są nierealne: - Spełnienie takich warunków "już i teraz" nie jest możliwe w żadnym cywilizowanym kraju.

Protestujące pielęgniarki postanowili wesprzeć górnicy. Kilka autokarów ze Śląska już pojechało do stolicy. Na znak protestu przeciwko wydarzeniom w Warszawie pracownicy szpitali z Podkarpacia urządzili wczoraj "białe marsze". O godz. 12 przed lecznice wyszli "ramię w ramię" pielęgniarki i lekarze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie