Pierwsza wiosenna wygrana Partyzanta Targowiska

#Łukasz Pado
Ireneusz Zarzyka (z lewej) zdobył zwycięskiego gola dla swojej drużyny
Ireneusz Zarzyka (z lewej) zdobył zwycięskiego gola dla swojej drużyny Marek Dybaś
"Partyzanci" doczekali się w końcu pierwszej wiosennej wygranej w lidze. Po bramce Ireneusza Zarzyki pokonali Podlasie Biała Podlaska 1-0.

W pierwszej połowie zdecydowanie częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale nie przekładało się to na groźne sytuacje pod bramką rywali. Najaktywniejszy był Michał Sobiczewski, który kilka razy próbował zaskoczyć bramkarza Partyzanta, ale ten nie miał wielkich problemów z zachowaniem czystego konta, gdyż do czystych sytuacji napastnika Podlasia nie dopuszczali obrońcy Partyzanta. Tuż przed przerwą zespół z Targowisk dwukrotnie groźnie skontrował.

Najpierw Patryk Fryc uderzył tuż obok słupka bramki Adama Wasiluka. To było ostrzeżenie dla gospodarzy, którzy jednak najwyraźniej je zlekceważyli, gdyż kilkadziesiąt sekund później nie pomylił się Ireneusz Zarzyka wykorzystał podanie Słabego, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.

Podlasie Biała Podlaska - Partyzant Targowiska 0-1 (0-1)
0-1 Zarzyka (44).

Obszerna relacja z meczu, składy obydwu drużyn oraz noty dla zawodników we wtorkowym, papierowym wydaniu stadionu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan

Z pewnych źródeł wiem że pan Jan Domarski (legenda polskiej piłki) nie działa już w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej w Rzeszowie. Został odsunięty od tej funkcji po tym jak został II trenerem Reprezentacji Polski Młodzieżowej. KIBICE PROSZĄ O WIĘCEJ SZCZEGUŁÓW !!!!!!!!!

a
arbiter

Rzeszów, dn. 29 marca 2011 r.

Przewodniczący

Związkowego Trybunału Piłkarskiego

Polskiego Związku Piłki Nożnej

Pan Krzysztof Malinowski

Szanowny Panie Przewodniczący!

Pragnę ponowić moją prośbę skierowaną do Związkowego Trybunału Piłkarskiego o umorzenie nie wiedzieć czemu nałożonej na mnie przez Wydział Dyscypliny kary finansowej w wysokości 1500 zł, w dniu 15.04.2010 r., a także odstąpienie od opłaty wymaganej przy przedmiotowym odwołaniu.

Panie Przewodniczący, musi Pan się określić, czy stoi Pan po stronie ujawnianych przeze mnie prawdziwych faktów i zdarzeń, czy po stronie stronniczych orzeczeń Wydziału Dyscypliny, którego członkowie są opłacani przez prezesa PZPN Grzegorza Lato. W kraju gdzie wolność słowa jest przywilejem, karać mnie za mówienie prawdy o działalności Laty, a na dodatek pakować w dodatkowe koszty, bym jako niewinny musiał udowadniać swoją niewinność to absurd.

Wystarczy poczytać prasę, by nabrać pewności kto w tym sporze ma rację. Ja, czy Lato i wykonujący ślepo jego polecenia Wydział Dyscypliny.

Obiektywizm i odwaga, to przymioty, którymi powinien się Pan teraz wykazać, inaczej dołączy Pan z pozostałymi członkami Trybunału do grona tych, którzy udając ślepotę przyjmują w ramach swoich obowiązków postawę wręcz służebną. Świadczy o tym fakt, iż Przewodniczący WD przez kilkanaście miesięcy nie podjął proceduralnych kroków w sprawie kilku wniosków dotyczących łamania statutu PZPN przez jego prezesa.

Wprawdzie, pisałem w tej sprawie pismo do Sekretarza Generalnego, ale dowiedziałem się, że Sekretarz Generalny nie ma kompetencji prawnych w tym temacie. Tak na marginesie dodam, że to pierwszy przypadek w historii wykładni prawnych Andrzeja Wacha, że stwierdził brak kompetencji dla Zdzisława Kręciny, bo w pozostałych innych sprawach dotyczących PZPN Zdzisław Kręcina praktycznie wg. A. Wacha zajmuje tzw. drugie miejsce „po Bogu”. Tu o dziwo jest bezradny.

Jeżeli Lato czuje się obrażony moimi wypowiedziami, może dochodzić swoich praw np. w sądzie cywilnym, lecz tego nie czyni z wiadomych powodów.

Wierzę, iż niezależny finansowo od prezesa PZPN Związkowy Trybunał Piłkarski wykaże się odwagą i potwierdzi swoim postanowieniem słuszność mojej walki z patologiami w Polskim Związku Piłki Nożnej (jak kiedyś Lato powiedział do jednego z delegatów, który zadał mu konkretne pytanie : - Odejdź człowieku).

Ze sportowym pozdrowieniem

ufny w sprawiedliwą ocenę ludzkich postępowań

Kazimierz Greń

Dodaj ogłoszenie